REKLAMA
czw. 20 stycznia 2022, 09:03

USA: Farmaceuci z czwartym wynikiem w badaniu poziomu zaufania publicznego

Według nowych badań przeprowadzonych przez Columbia University Mailman School of Public Health w Nowym Jorku i Express Scripts Pharmacy pacjenci darzą farmaceutów coraz wyższym poziomem zaufania. Istotny wpływ na wynik mają szersze obowiązki pracowników aptek, które wynikają m.in. z braków kadrowych w placówkach zdrowia.

W niedawnym sondażu Gallupa farmaceuci zostali uznani przez respondentów za czwarty najbardziej uczciwy i etyczny zawód w kraju (fot. Shutterstock)
W niedawnym sondażu Gallupa farmaceuci zostali uznani przez respondentów za czwarty najbardziej uczciwy i etyczny zawód w kraju (fot. Shutterstock)

Jak stwierdzono w raporcie, ponad połowa (51,8%) populacji USA doświadcza co najmniej jednego schorzenia przewlekłego, a jedna czwarta cierpi na wiele schorzeń przewlekłych. W latach 2015–2018 prawie połowa populacji USA zażywała co najmniej jeden lek na receptę, prawie jedna czwarta (21,4%) trzy lub więcej, a ponad 10% pięć lub więcej leków na receptę.

Wszystko to wraz z rozwojem chorób przewlekłych i zwiększonym stosowaniem leków stawia farmaceutów w centrum uwagi.

Wyniki badań

Zaufanie pacjentów do farmaceutów osiąga w tej chwili swój rekordowy wynik. Respondenci mieli wysoki lub umiarkowany poziom zaufania do farmaceutów w zakresie wykonywania większości czynności, w tym przepisywania leków (40,5% wysokiego zaufania, 32,4% umiarkowanego zaufania), przeprowadzania badań przesiewowych dotyczących zdrowia i dobrego samopoczucia (37,5% w porównaniu z 42,1%) oraz zapewniania poradnictwa specyficznego dla danej choroby (33,1% vs. 44%). Ponad 79% ankietowanych pacjentów i 55% ankietowanych świadczeniodawców uznało farmaceutów za wiarygodne źródło ogólnych informacji na temat zdrowia poza ogólnymi pytaniami dotyczącymi leków (czytaj więcej: USA: Omicron wywołuje braki kadrowe w aptekach. Część skraca godziny pracy).

Na pytanie dot. zaufania farmaceutom w wykonywaniu określonych czynności dla pacjentów z chorobami przewlekłymi, personel medyczny określił go jako wysoki. Poziom zaufania do typowych obowiązków oscylował przy wysokim lub umiarkowanym zaufaniu, często przekraczającym 90%. W przypadku bardziej bezpośrednich zadań związanych z opieką nad pacjentem poziom spadł natomiast do ok. 50%.

Jednak w przypadku personelu, który wcześniej współpracował z farmaceutami w zespołach multidyscyplinarnych, poziom zaufania znacznie wzrósł, szczególnie jeśli chodzi o zapewnianie dodatkowego wsparcia i porad dotyczących konkretnych chorób lub przepisywania leków, w stanach zarówno ostrych, jak i przewlekłych.

Około 77% ankietowanych pacjentów uważało farmaceutów za integralnego członka zespołu medycznego, a około 76% stwierdziło, że czuliby się bardzo komfortowo, gdyby farmaceuci kontrolowali ich parametry życiowe (czytaj więcej: USA: braki kadrowe sprawiają, że apteki mają trudności z zaspokojeniem popytu na szczepienia przeciw COVID-19).

Tymczasem farmaceuci spodziewają się, że w przyszłości przejmą na siebie bardziej bezpośrednie obowiązki związane z opieką nad pacjentem, przy czym ponad 80% twierdzi, że przejmą więcej obowiązków doradczych dla pacjentów i będą odgrywać większą rolę w działaniach profilaktycznych.

Czwarty najbardziej zaufany zawód w kraju

W niedawnym sondażu Gallupa farmaceuci zostali uznani przez respondentów za czwarty najbardziej uczciwy i etyczny zawód w kraju. Farmaceutów z wynikiem 63% wyprzedzili jedynie nauczyciele szkół podstawowych (64%), lekarze (67%) i pielęgniarki (81%). Pielęgniarki już 20. rok z rzędu zajmują najwyższą pozycję w rankingu. Oprócz wymienionych zawodów tylko jeszcze dwa inne przekroczyły 50%. Byli to: policjanci (53%) i dzienni opiekunowie (50%).

Źródło: www.healthcarefinancenews.com / PB

Ciężkie, opuchnięte i bolące nogi – jak sobie z nimi poradzić?

22 kwietnia 202417:48

Wstaję rano i moje nogi są szczupłe i ładne, a po całym dniu siedzenia w pracy są jakieś inne, ciężkie i opuchnięte. Skarpetki pozostawiają ślady nad kostką, a jak położę się i chcę zasnąć, to moje nogi nie chcą się uspokoić. Czy to coś poważnego, czym mam się martwić? I jak sobie z tym poradzić? Takie pytania zadają sobie setki osób na świecie.

Przewlekła niewydolność żylna - jak sobie z nią poradzić? (Fot. shutterstock.com)

Przewlekła choroba żylna – to schorzenie ściśle związane z naszym sposobem funkcjonowania w ciągu dnia. Może ona objawiać się w powyżej opisany sposób – poprzez ciężkie, opuchnięte i  bolące nogi. Badania przeprowadzone w Polsce w 2003 roku wskazują, że z tym problem zmaga się w naszym kraju prawie połowa kobiet (47%) i spora grupa mężczyzn (37% dorosłej populacji).

Przewlekła choroba żylna – jakie są jej najczęstsze objawy?

Obrzęki kończyn niekoniecznie są najczęściej obserwowanym objawem choroby żył. W 2014 roku Polskie Towarzystwo Flebologiczne zleciło badania ankietowe. Obrzęki kończyn zadeklarowało 33% badanych, 37% zgłaszało bóle kończyn dolnych, a 27% obecność żylaków . Największa ilość ankietowanych, bo aż 62% mówiła o uczuciu ciężkości i zmęczenia swoich nóg.  Wcale nie trzeba być chorym na przewlekłą chorobę żylną, żeby takie objawy u siebie obserwować. Wystarczy praca, która zmusza do pozostawania przez dłuższy czas w pozycji siedzącej lub stojącej. Nie powinniśmy jednak lekceważyć objawów i całą winę zrzucać na wykonywaną pracę. Jeśli występuje problem zdrowotny najlepiej skonsultować go z lekarzem, a do tego czasu można zastosować się do kilku wskazówek, które zmniejszą nasilenie dolegliwości.

Ciężkie, opuchnięte i bolące nogi – skąd bierze się ten problem?

Przewlekła choroba żylna jest procesem rozwijającym się przez wiele lat. Początkowo nawet niekoniecznie musimy zauważać problemu, bo cóż znaczą drobne pajączki niebieskofioletowego koloru na skórze nóg albo nawet niewielkie żylaki, które niekoniecznie muszą boleć. W świetle żył znajdują się zastawki, które utrzymują prawidłowy przepływ krwi w kierunku do serca. Ich uszkodzenie powoduje nieprawidłowy przepływ krwi w odwrotnym kierunku, co nasila postęp choroby i powoduje obecność objawów, które zostały opisane powyżej. Proces ten trwa wiele lat, rozwija się zwykle powoli i niestety współczesna medycyna nie jest w stanie go zatrzymać, ale potrafi łagodzić jego objawy.

Przewlekła choroba żylna – niefarmakologiczne metody leczenia

Nie istnieją żadne tabletki, które potrafią zatrzymać postęp choroby i usunąć żylaki, które są widoczne pod skórą. Zanim jednak sięgniemy po medykamenty dobrze jest przyjrzeć się bliżej sobie i swojemu życiu. Należy zadać sobie pytanie o to, co możemy w nim zmienić, żeby poczuć się lepiej. Czy nie spędzamy swojego życia poświęcając się pracy? Co nie byłoby w sumie takie złe, pod warunkiem, że będzie też czas na zadbanie o swoje zdrowie. W tym konkretnym przypadku o swoje nogi.

Należy postawić więc pytanie. Co nasze nogi, dotknięte objawami niewydolności żył „lubią” a czego „nie lubią”? Można kolokwialnie powiedzieć, że nogi i żyły „lubią” ruch. Długotrwały bezruch – siedzenie lub stanie powoduje, ze wzrasta ciśnienie wewnątrz żył i elementy składowe krwi oraz woda przenikają poza delikatne ścianki najdrobniejszych naczyń, tzw. naczyń włosowatych.  Skutkuje to obrzękami, przebarwieniami i stanem zapalnym skóry. Często ten bezruch dotyka osoby starsze. Nie jest wtedy związany z wykonywaną pracą, ale z osłabieniem wynikającym z wieku i innymi dotykającymi ich chorobami. Te choroby również mogą nasilać objawy i być przyczyną obrzęków i/lub bólów kończyn.

Żyły lubią ruch!

Należy dlatego pamiętać, aby wstać od czasu do czasu, przespacerować się, pogimnastykować, a kiedy siedzimy – unieść nogi do góry, aby siła ciążenia zrobiła swoje wymuszając przepływ krwi od stóp do serca. Wiele osób widząc odciśnięte gumki skarpetek na swoich nogach decyduje się w tym czasie na noszenie skarpetek tzw „bezuciskowych” lub przecina „ściągacze” skarpetek. Na pewno ma to swoje uzasadnienie i powoduje pewnego rodzaju uspokojenie tej osoby. Nie widać wówczas śladu po uciskających skarpetkach.

Flebolodzy mają w tej kwestii trochę odmienne podejście i właśnie ucisk jest tym, co zalecają swoim pacjentom. Nie jest to jednak taki zwykły ucisk i nie każdy może go stosować. Wyroby kompresyjne zalecane pacjentom z obrzękami kończyn mają za zadanie przeciwdziałać powstawaniu obrzęków. Doborem tych wyrobów zajmuje się wykwalifikowany personel medyczny, potrafiący dopasować właściwy stopień ucisku dla konkretnego pacjenta. Stosowanie wyrobów uciskowych przeciwskazane jest jednak  u osób cierpiących dodatkowo  na niedokrwienie kończyn, deformacje powodujące nieprawidłowy rozkład ucisku lub ze znacznymi zaburzeniami czucia w obrębie kończyn dolnych.

Przewlekła choroba żylna – farmakologiczne metody leczenia

W aptekach dostępnych jest wiele leków i preparatów o tzw. działaniu flebotropowym. Ich zróżnicowane mechanizmy działania wpływają na łagodzenie objawów. Pytanie zatem, co wybrać? Diosminę, diosminę zmikronizowaną z heperydyną, dobesylan wapnia, escynę, czy może jeszcze coś innego?  Z pomocą może przyjść preparat zawierający  6 różnych składników wzajemnie uzupełniających się w działaniu na „zmęczone żyły”. Zmikronizowana diosmina z hesperydyną, rutyna, wyciąg z nostrzyka żółtego, wyciąg z kasztanowca, oraz L-karnityna.

Zadaniem tej ostatniej jest usprawnienie pracy mięśni łydki a tym samym wsparcie powrotu krwi żylnej. Złożony skład preparatu stanowi dobre uzupełnianie codziennej diety w składniki wspierające krążenie żylne i układ limfatyczny. Zastosowanie preparatu powoduje szybkie odczucie ulgi pod postacią wrażenia lekkości, „chudej nogi” bądź stosowania niewidzialnej pończochy uciskowej. Redukuje również dolegliwości bólowe.

Forma stosowania preparatu w postaci rozpuszczalnego w wodzie proszku ma swoje uzasadnienie. Po pierwsze osoba stosująca go, a często z takimi problemami borykają się osoby starsze, nie ma wrażenia dokładania kolejnej tabletki do całego arsenału już stosowanych  leków.  Może też być to pomocne u osób mających problem z połykaniem. Po drugie i może ważniejsze, przyjmowanie roztworu zmusza  do wypicia dodatkowej a czasami wymaganej w ciągu dnia ilości wody, potrzebnej do rozpuszczenia preparatu. Dziennie zapotrzebowanie zdrowej dorosłej osoby na płyny w ciągu dnia wynosi od 25 do 35 ml/kg masy ciała, a właściwe nawodnienie wspomaga również prawidłowy przepływ krwi bo nie robi się zbyt „gęsta”.

Bez względu jak dobry preparat będziemy stosować to regularność jego stosowania i dbanie o higienę codziennego życia ma podstawowe znaczenie.

Autor: dr n.med. Marcin Kucharzewski

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

2 komentarze Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

"najbardziej uczciwy i etyczny zawód w kraju"? Lekarze...serio?