Mayank Amin jest właścicielem apteki Skippack Pharmacy w Schwenksville, niewielkiej miejscowości w pobliżu Filadelfii, w stanie Pensylwania.
– Szczepionki przeciw COVID-19 otrzymaliśmy jakiś miesiąc temu. To naprawdę był wysiłek całej społeczności – opowiada Amin.
Dzięki więzi, jaka powstaje latami, i która łączy farmaceutów z lokalnych aptek z ich społecznościami, to właśnie oni mogą odgrywać kluczową rolę w docieraniu do osób, które o programie szczepień nie wiedzą lub są szczepieniom przeciwni. Od lutego, Amin podał ok. 4 tys szczepionek, z pomocą jednego pracownika, dwóch praktykantów oraz zespołu wolontariuszy, którzy zajmują się dokumentacją i przygotowaniem pacjentów.
– W żadnym razie nie jest to drużyna z tylko jednym zawodnikiem. Mogę być ostatnią osobą, która wychodzi stąd o północy, ale pięć minut wcześniej było ze mną tu blisko 15 wolontariuszy. I to właśnie jest piękne w tych przeprowadzanych u nas szczepieniach, że jest to wysiłek całej społeczności, i że dzięki niemu rośnie chęć do wzajemnej pomocy.
Co więcej, Amin dociera także z wizytą domową do tych starszych pacjentów, którzy nie mogą się przemieszczać (czytaj również: USA: farmaceuta pokonuje burzę i śnieg, by dostarczyć szczepionkę przeciw COVID-19).
Zabraknie szczepionek?
Istnieje jednak zagrożenie, że Amin i jego zespół nie będą mogli dalej szczepić. Wszystko dlatego, że uzależnieni są od dostaw szczepionek. Od czasu, gdy prezydentem został Joe Biden, dostawy zwiększyły się, ale część trudności związanych z dostępem i dystrybucją, pozostało.
– Odkąd pandemia dotknęła kraj i Skippack, byliśmy w naszej aptece blisko 18 godzin dziennie prawie siedem dni w tygodniu. I dlatego właśnie, mamy taką nadzieję, że dzięki temu, że szczepionka będzie dostępna dla większej ilości ludzi, liczba zarażeń w naszej społeczności będzie spadać, co pozwoli nam, pracownikom służb medycznych, na powrót do domu, do naszych rodzin – mówił farmaceuta.
Amin znany jest pacjentom jako Dr Mak. Ze swoją żoną, która jest w ciąży, widuje się tylko w weekendy. Ich pierwsze dziecko ma przyjść na świat w maju – Amin marzy, że do tego czasu, wszyscy mieszkańcy jego społeczności zostaną już zaszczepieni.
AM/reuters.com










