REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 15 września 2020, 13:18

USA: farmaceutka zwolniona po tym, jak broniła się przed pacjentem, który nie chciał założyć maseczki

Była pracownica sieci Rite Aid twierdzi, że została zwolniona z pracy, dlatego, że broniła się przed agresywnym pacjentem, który odmówił założenia maseczki. Miał on też grozić, że ją zaatakuje.

Na terenie USA działa obecnie ponad 2400 placówek należących do sieci Rite Aid (fot. Shutterstock).
40-letnia Elena Santiago odbywała swój dyżur w aptece Rite Aid w mieście York w Pensylwanii, gdy do placówki wszedł pacjent, który, wbrew stanowemu obowiązkowi, nie założył maseczki ochronnej (fot. Shutterstock).

40-letnia Elena Santiago odbywała swój dyżur w aptece Rite Aid w mieście York w Pensylwanii, gdy do placówki wszedł pacjent, który, wbrew stanowemu obowiązkowi, nie założył maseczki ochronnej. Jak relacjonuje dalej farmaceutka dziennikowi USA Today, poprosiła ona mężczyznę, by założył maseczkę, albo opuścił aptekę. Pacjent odmówił i zagroził, że ją zaatakuje, jeśli zawiadomi policję. Mężczyzna miał następnie popchnąć Santiago w stronę stojaka z prasą, pozostawiając ją z siniakami. Kiedy kobieta dzwoniła na policję, pacjent odwrócił się w jej stronę – wtedy Santiago skierowała w jego kierunku kieszonkowy nóż i przez pomyłkę rozpyliła na siebie gaz pieprzowy 

REKLAMA

Kilka dni później, Santiago miała otrzymać telefon od pracownia Rite Aid z działu zasobów ludzkich, który poinformował ją, że została zwolniona – jako pracownica apteki, miała nie posiadać uprawnień, by egzekwować stanowy obowiązek noszenia maseczki, a także złamała politykę firmy, mając przy sobie w czasie pracy kieszonkowy nóż (czytaj również: Wielka Brytania: farmaceutka wygrywa w procesie o dyskryminację z powodu wieku i niepełnosprawności).

Chris Savarese, rzecznik Rite Aid, w oświadczeniu dla Insider komentował:

REKLAMA
REKLAMA

– Z wielu powodów, nie ma u nas polityki tolerancji w przypadku przynoszenia do naszych placówek broni oraz posiadania jej przy sobie w czasie pracy. Podstawowa przyczyną jest zapewnienie naszym współpracownikom, pacjentom oraz społecznościom, bezpieczeństwa, oraz łagodzenie eskalacji w każdej sytuacji.

Dodał również, że w czasie tego incydentu, „pokazanie oraz użycie broni przez naszego współpracownika przyczyniło się do eskalacji” i zaznaczył, że jest on obecnie „badany przez departament policji w York City”.

AM/news.yahoo.com

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA