Pandemia COVID-19 sprawia, że farmaceuci dysponują większymi możliwościami w zakresie oceny niemedycznych czynników, które wpływają na stan zdrowia w lokalnych społecznościach. Dzięki większemu uwzględnieniu społecznych uwarunkowań zdrowia (social determinants of health – SDOH), możliwe jest stworzenie bardziej kompleksowego podejścia w leczeniu pacjenta, a w efekcie uzyskanie lepszych wyników.
SDOH – co to takiego
Światowa Organizacja Zdrowia określa SDOH jako warunki, w których jednostki urodziły się, dorastały, a także, w jakich żyją i pracują. Definicja WHO podkreśla również, że uwarunkowania te miały miejsce wskutek dystrybucji środków pieniężnych, władzy i zasobów, na globalnym, narodowym i lokalnym poziomie. SDOH mogą być więc kojarzone z nierównościami, które przyczyniają się do możliwych do uniknięcia różnic w stanie zdrowia.
Dlaczego farmaceuci
Hannah Fish, zastępca dyrektora od inwestycji strategicznych w National Community Pharmacists Association w Waszyngtonie, twierdzi, że farmaceuci to jedna z najbardziej dostępnych grup wśród dostawców opieki zdrowotnej, i często stanowią oni pierwszy punkt kontaktu z opieką zdrowotną dla wielu pacjentów (zobacz też: USA: farmaceuci mogą pomóc w zapobieganiu cukrzycy).
– Farmaceuci doskonale orientują się w sytuacji życiowej swoich pacjentów w społecznościach, i często są świadomi niemedycznych czynników wpływających na stan zdrowia, takich jak transport, warunki mieszkaniowe, wyżywienie czy bezpieczeństwo.
Fish dodaje, że, ponieważ wiele niezależnych aptek dostarcza chorym leki do domu, farmaceuci mogą na własne oczy przekonać się o wielu czynnikach SDOH, które warunkują zdrowie ich pacjentów. Wiele aptek na terenie całego kraju rozpoczęło także szkolenia techników medycznych na społecznych pracowników służby zdrowia.
Fish podkreśla, że społeczni pracownicy służby zdrowia mogą pomóc w weryfikacji i ocenie pacjentów dotkniętych przez niekorzystne SDOH. Pracownicy ci mogą w konsekwencji łączyć pacjentów z zasobami, których chorzy potrzebują, a więc np. z bankami żywności, usługami transportowymi czy innymi.
– Apteka mogła już wcześniej pomagać pacjentom w dotarciu do tych instytucji, a teraz, społeczni pracownicy służby zdrowia mogą jeszcze rozszerzyć i przyspieszyć te usługi – komentuje Fish.
Richard Logam, z L&S Pharmacy, Medical Arts Pharmacy, Charleston, Missouri, zgadza się z opinią Fish, która podkreśla rolę farmaceuty w terapii pacjentów. Zauważa on także, że nawet najlepszy system opieki zdrowotnej, staje się bezużyteczny, jeśli pacjent nie ma do niego dostępu: jeżeli chory ma umówione wizytę u lekarza, ale nie może do niego dotrzeć, taka usługa nie ma sensu. Dlatego, różne formy SDOH mogą stanowić poważną barierę w opiece zdrowotnej. Tymczasem pacjent cierpiący na schorzenie chroniczne, zwykle odwiedza aptekę 35 razy w ciągu roku, co czyni ją logicznym miejscem, w którym można przyjrzeć się problemowi głębiej (czytaj również: USA: farmaceuci pomagają w walce z HIV).
Warto też podkreślić za Linn Gould, dyrektor wykonawczą Just Health Action in Seattle w Waszyngtonie, że choć termin SDOH istnieje od ponad 20 lat, to jednak w dalszym ciągu wielu farmaceutów nigdy o nim nie słyszało.
Wpływ koronawirusa
Pandemia Covid-19 jeszcze bardziej uwypukliła znaczenie SDOH i rolę farmaceuty w ich określaniu. Przykładowo, masowe bezrobocie prowadzi do powstania mnóstwa nowych potrzeb.
– Apteki dostarczające leki dzwonią do pacjentów, by sprawdzić, czy ci nie potrzebują czegoś jeszcze, na przykład artykułów spożywczych, zanim udadzą się do ich domu – mówi Fish. Jednocześnie, podkreśla ona, że w obecnym czasie, kiedy obowiązują zasady dystansu społecznego, wykonanie raz w tygodniu telefonu do pacjentów w celu sprawdzenia ich stanu zdrowia i kondycji psychicznej, mogłoby być właściwym rozwiązaniem.
Logan podkreśla, że apteki starają się sprostać wyzwaniu, jakim jest zaspokojenie potrzeb zdalnego pacjenta, poprzez takie usługi, jak poszerzenie dostawy do domu czy odbiór leków w wyznaczonym miejscu. Co więcej, zaznacza on też sytuację osób starszych, które nie mogą teraz odbyć wizyt lekarskich, narażając się w ten sposób na wystąpienie chorób chronicznych współistniejących:
– Nasze apteki sprawdzają regularnie, czy pacjenci cierpiący na choroby chroniczne, nie zaniedbują ich ze względu na ochronę przed koronawirusem – mówił Logan.
Jednocześnie, Denise Fu, menedżer ds. programów klinicznych Patient Care Services w Johns Hopkins Home Care Group Pharmacy Services w Baltimore, Maryland, zaznacza, że choć wielu farmaceutów jest w stanie wyodrębnić czynniki SDOH, wciąż potrzebują oni więcej szkoleń i edukacji w tej kwestii, co ma im pomóc w jeszcze sprawniejszej reakcji, np. w dotarciu do możliwych źródeł pomocy dla pacjenta.










