REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 9 czerwca 2020, 11:22

USA: farmaceuci pomagają w walce z HIV

W związku z epidemią COVID-19, farmaceuci mierzą się z kolejnymi wyzwaniami: jednym z nich jest wsparcie pacjentów z chorobami chronicznymi, w tym także wirusem HIV.

Mimo kolejnych etapów odmrażania, przychodnie POZ i specjalistyczne nadal nie działają normalnie (fot. Shutterstock)
Wiele interakcji z pacjentami, takich jak wizyty kontrolne czy edukacja, teraz odbywa się zdalnie( fot. Shutterstock).

Choć wskazuje się na podwyższone ryzyko wśród pacjentów z nadciśnieniem oraz cukrzycą, nie są jeszcze znane potencjalne efekty oddziaływania wirusa COVID-19 na osoby chore na HIV.

REKLAMA

– Do tej pory, nie ma jeszcze obszernego raportu, który mówiłby o tym, czy pacjenci z wirusem HIV są bardziej lub mniej wrażliwi na COVID-19 niż osoby, które nie mają HIV lub są w dobrej kondycji – mówił w rozmowie z portalem Drug Topics, Rodney Ho, profesor farmacji na Uniwersytecie Washington School of Pharmacy w Seattle. – Nie wiemy, dlaczego.

Zanim eksperci zyskają pewność, zaleca się jednak, by osoby chore na HIV podejmowały proaktywne środki ostrożności, tak, aby zmniejszyć ryzyko zarażenia się COVID-19.

Zadania farmaceuty

W przypadku osób chorych na HIV, kluczowa rola farmaceuty polega na monitorowaniu leczenia, doradzaniu pacjentowi oraz wspieraniu w spełnianiu kolejnych wyzwań, które z powodu panujących restrykcji, mogą okazać się utrudnione (zobacz także: USA: rola farmaceuty w zwalczaniu koronawirusa powinna być znacznie większa).

Systemy opieki zdrowotnej zastosowały środki ostrożności po to, by jak najbardziej ograniczyć ryzyko, na jakie narażone są osoby z wirusem HIV. Prawdopodobnie najbardziej znaczącą zmianą jest zachęcanie pacjentów, by ci pozostawali w domach, dopóki wizyta lekarska nie będzie koniecznością. Także klinicyści podjęli kroki, których celem jest zapobieganie niedoborom leków oraz zmniejszenie wizyt na miejscu. W rezultacie, wzrosła liczba usług wysyłkowych. Przychodnie wymagają również od pacjentów, by ci wypełniali formularz kontrolny dotyczący COVID-19, co pozwala farmaceutom na ustalenie, kto potrzebuje dodatkowej uwagi i opieki medycznej. W przypadku zaś, gdy pacjenci przychodzą odebrać swoje leki, muszą oni zachować dystans równy 6 stóp od innych chorych.

Rozwój telemedycyny

Zasady dotyczące dystansu społecznego, miały olbrzymi wpływ na rozwój usług telemedycznych. Wiele interakcji z pacjentami, takich jak wizyty kontrolne czy edukacja, teraz odbywa się zdalnie.

W ambulatoryjnej aptece w Houston, Texas, farmaceuci dzwonią do pacjentów po to, by nadzorować ich ewentualne symptomy choroby:

REKLAMA
REKLAMA

– Jako że pacjenci z HIV mają obniżoną odporność, pytamy ich, czy mają suchy kaszel, gorączkę, dreszcze, i zapisujemy wyniki w oprogramowaniu aptecznym – mówi farmaceuta zajmujący się pacjentami z HIV w aptece.

 Rozmowy telefoniczne i kontrole okazują się konieczne, ponieważ w klinice leczą się pacjenci, których liczba komórek CD4 spada poniżej 200mm3, co jest oznaką w pełni rozwiniętego AIDS.

Rozwój telemedycyny, oprócz tego, że zwiększył efektywność opieki zdrowotnej, oznaczał jednak także pewne trudności (czytaj również: Niemcy: telefarmacja coraz śmielej wkracza do aptek).

– Zajęło nam kilka tygodni, zanim pacjenci zrozumieli, że powinni najpierw do nas zadzwonić i pozwolić nam prześledzić symptomy – mówi Kelly Cantwell-McNelis, specjalistka od farmacji klinicznej.

Problemy dotyczyły także kwestii technicznych – w szczególności pacjentów z terenów wiejskich, u których zasięg internetowy nie był na tyle stabilny, by umożliwić konsultację.

Wydaje się jednak, że telemedycyna może stać się podstawą w leczeniu, także na dłuższą metę. Co więcej, specjaliści podkreślają również, że wskutek pandemii, zwiększa się rola farmaceuty w terapii.

AM/drugtopics.com

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA