I tak, w pierwszej kolejności, wariant Delta został przez agencję porównany, pod względem zakaźności, do ospy wietrznej. Ma to być odmiana bardziej niebezpieczna od wirusów wywołujących MERS, Ebola, SARS, grypę sezonową czy przeziębienie. Charakteryzuje ją także większa zdolność do „przełamania” szczepionki przeciwko COVID-19 (zobacz też: Już w kilka sekund możemy zarazić się wariantem Delta).
Jak działa szczepionka
Należy jednak zaznaczyć, że w opinii CDC, pacjenci, którzy zostali zaszczepieni, mają być 3-krotnie mniej narażeni na zakażenie COVID-19 niż osoby, które szczepienia nie przyjęły. Co więcej, zaszczepione osoby, mają też 10-krotnie rzadziej umierać z powodu COVID-19.
Potrzebna ostrożność
Jednocześnie, agencja szacuje, że – choć większość nowych przypadków zachorowań dotyczy osób niezaszczepionych – to jednak co tydzień, 35 tys. w pełni zaszczepionych obywateli USA (z ponad 162 mln) może ulec zarażeniu COVID-19. Z tego też powodu, Rochelle Walensky, dyrektor CDC, miała rekomendować osobom, które przyjęły dwie dawki szczepionki i mieszkają na terenach, na których rozprzestrzenianie się wirusa określa się jako znaczne bądź wysokie, aby nosiły maseczki w miejscach publicznych (czytaj również: USA: maseczki będą znowu obowiązkowe i to “niezależnie od statusu szczepienia”).










