Naukowcy z uniwersytetów w Massachusetts oraz Wisconsin dowiedli, że triklosan przyczynia się do zwiększania stanu zapalnego jelit (czytaj więcej: Antybiotyki na oddziale). W konsekwencji może to prowadzić nawet do rozwoju raka okrężnicy. Teraz naukowcy z Uniwersytetu Waszyngtońskiego alarmują, że substancja ta może przyczyniać się do wzrostu odporności bakterii na antybiotyki.
Zobacz też:
Najnowsze antybiotyki dostępne w sprzedaży
Triklosan uodparnia
Naukowcy z Uniwersytetu Waszyngtońskiego pod kierownictwem prof. Petry Levin przeprowadzali badania z triklosanem na myszach. Okazało się, że bakterie wystawione na działanie triklosanu były bardziej odporne na działanie antybiotyków stosowanych w chorobach układu moczowego.
Zazwyczaj to jedna na milion bakterii przeżywa antybiotykoterapię, z czym organizm sobie radzi. Po ekspozycji na triklosan leczenie antybiotykiem przeżywała jedna na… dziesięć bakterii.
Lekooporne szczepy bakterii
Wyniki tych badań są istotne, ponieważ antybiotykooporność to jedno z największych zagrożeń współczesnego świata. Na horyzoncie widać już kolejny problem. Chodzi o wielooporność, czyli oporność na więcej niż trzy grupy antybiotyków. Jest to już zjawiskiem powszechnym w niektórych krajach.
W Polsce duży problem stanowią zakażenia lekoopornymi szczepami Streptococcus pneumoniae, wywołującymi m.in. ciężkie zapalenie płuc, często niepoddające się leczeniu penicyliną i niekiedy cefalosporynami III generacji. Innym przykładem jest Staphylococcus aureus, oporny ma meticylinę, odpowiadający za zakażenia skóry, tkanki podskórnej, stawów, kości, mogący wywołać stany zapalne niemal wszystkich narządów i tkanek.
Najpoważniejszy problem antybiotykooporności szpitalnej na świecie stanowi obecnie leczenie zakażeń wywołanych przez pałeczki jelitowe wytwarzające karbapenemazy. Są to enzymy udaremniające terapię karbapenemami (czytaj więcej: Czy farmaceuci powinni przepisywać antybiotyki?).
Źródło: IK/zdrowie.radiozet.pl










