Od kilku tygodniu w mediach trwa wojna informacyjna, na temat procedowanych w Parlamencie zmian, dotyczących działania rynku aptecznego w Polsce. Zmiany budzą kontrowersje zarówno merytoryczne, jak i formalne – dotyczące sposobu ich wprowadzenia. Nowelizacja określana jako „Apteka dla Aptekarza 2.0” (AdA 2.0) została bowiem wprowadzona 11 lipca jako poprawka poselska do ustawy o zmianie ustawy o gwarantowanych przez Skarb Państwa ubezpieczeniach eksportowych. Już 13 lipca ustawę przyjął Sejm. Obecnie trwają prace nad nią w Senacie.
Nowelizacja zawiera przepisy, które mają uniemożliwić przejmowanie spółek prowadzących apteki, przez podmioty prowadzące sieci aptek lub franczyzy. Wprowadzona w 2017 roku „Apteka dla Aptekarza” uniemożliwiła im otwieranie nowych aptek. Podmioty te zaczęły więc zwiększać swoje udziały w rynku, przez przejmowanie i kupowanie mniejszych spółek, prowadzących apteki. „AdA 2.0” zawiera przepisy, które zabraniają takich przejęć. Dodatkowo daje ona inspekcji farmaceutycznej prawo do odbierania zezwoleń i nakładania kar finansowych na podmioty, naruszające te przepisy.
- Czytaj więcej: Rząd uszczelnia „Aptekę dla Aptekarza” i budzi kontrowersje…
24 lipca kontrowersyjną poprawkę analizowała senacka Komisja Zdrowia. Senatorowie zwracali przede wszystkim uwagę na niekonstytucyjny sposób wdrażania zmian. Na wniosek marszałka Tomasza Grodzkiego powstała ekspertyza, której autorzy wykazali, że wprowadzenie poprawki w trakcie pierwszego czytania ustawy, spowodowało, że nie dotrzymano procedury trzech czytań. Jednocześnie eksperci zwrócili uwagę, że do nowelizacji nie dołączono uzasadnienia i oceny skutków regulacji. W rezultacie senacka Komisja Zdrowia wydała rekomendację, aby poprawkę określaną jako „AdA 2.0” usunąć z ustawy.
Medialne ataki i artykuły sponsorowane
Wczoraj (27 lipca) na posiedzeniu Senatu odbyła się dyskusja dotycząca wspomnianych zmian. Głos zabrał w niej m.in. Waldemar Buda – Minister Rozwoju i Technologii. To on był autorem pierwotnej „Apteki dla Aptekarza” wprowadzonej w 2017 roku, którą uszczelnić ma kontrowersyjna nowelizacja „AdA 2.0”. Przekonywał senatorów, że zmiany są potrzebne, a medialne ataki na ustawę to działania lobbystów firm farmaceutycznych.
– Naczelna Izba Aptekarska zabrała głos i jednogłośnie, jednomyślnie, czyli w imieniu wszystkich aptekarzy, absolutnie poparła te rozwiązania. Kto jest przeciw? A proszę spojrzeć… […] zachęcam do przejrzenia mediów, w szczególności prasy. Jakie artykuły się pojawiały w tej sprawie? 100% artykułów było sponsorowanych przez firmy farmaceutyczne. Z tym się zderzyliśmy. Ja wiedziałem, że takie ataki będą. Sieciom – a to są ogromne kapitały – bardzo zależy na tym, żeby przejmować apteki, żeby tworzyć spółki na Cyprze. Ostatnio 46 spółek utworzono na Cyprze. One nie płacą tu podatku i przejmują coraz to nowe apteki. Można powiedzieć, że zniewalają farmaceutów poprzez udzielanie im pożyczek na wysoki procent. W ten sposób tworzą coraz większą franczyzę – mówił minister Buda.
Przekonywał, że sieci aptek, które po 2017 roku miał zostać zatrzymane, nadal przejmują rynek obchodząc „Aptekę dla Aptekarza”. Wykorzystują w tym celu lukę w obowiązujących przepisach.
– Sprawa sprowadza się do tego, że sieci przekształcały apteki w spółki, wykupywały w nich udziały i tym samym unikały postępowania o udzielenie zezwolenia, na którego etapie bada się koncentrację, bo korzystały ze starego zezwolenia funkcjonującej apteki. To doprowadziło do tego, że 2 tysiące aptek zostało przejętych przez sieci apteczne. My tylko tę sprawę regulujemy. Zabraniamy takich praktyk, nie pozwalamy, żeby obchodzono przepisy w ten sposób. Trzeba wystąpić o nowe zezwolenie, a wtedy bada się, czy ktoś ma więcej niż 4 apteki. I to jest cała historia – wyjaśniał Minister.
Kontrowersyjny sposób wprowadzania zmian
Minister odniósł się też do wątpliwości konstytucyjnych, dotyczących sposobu wprowadzania zmian. Zapewnił, że w jego ocenie w całym procesie nie ma nic „podejrzanego” – jak zarzucają to niektórzy komentatorzy.
– Ta poprawka została przedstawiona podczas pierwszego czytania w Sejmie, więc to nie była wrzutka dodana nocą, w drugim czytaniu, w jakiś podejrzany sposób. Po prostu w pierwszym czytaniu ustawy to dodano – mówił Buda.
- Czytaj również: Amerykanie piszą do Premiera w sprawie „AdA 2.0” i „wywłaszczania zagranicznych inwestorów”
Odniósł się też do kwestii wprowadzenia zmian do ustawy o gwarantowanych przez Skarb Państwa ubezpieczeniach eksportowych. Eksperci wskazywali bowiem, że jednocześnie w Sejmie procedowana była nowelizacja ustawy refundacyjnej, zmieniająca też Prawo farmaceutyczne. W ich ocenie to byłoby właściwsze miejsce do takich zmian.
– To jest rozwiązanie gospodarcze. Ustawa matka z 2017 r. wbrew temu, co tutaj się twierdzi, była procedowana przez komisję deregulacyjną. Ona nie dotykała formalnie obszaru zdrowia, to nie były zasady refundacji, tylko charakterystyka działalności gospodarczej polegającej na prowadzeniu apteki. Tak więc ciężko oczekiwać, że tamta ustawa, będąca w komisji deregulacyjnej, teraz miałaby się znaleźć w Komisji Zdrowia. To było rozwiązanie ewidentnie gospodarcze, więc zostało niejako dołożone do regulacji gospodarczych – argumentował Buda.
Stwierdził też, że kierując Ministerstwem Rozwoju i Technologii, zajmuje się tematyką gospodarki. Dlatego też zgodził się na to, żeby ta poprawka znalazła się w tej ustawie.
Ochrona i wsparcie dla młodych farmaceutów
Minister Buda przekonywał w Senacie, że duże sieci apteczne to tak naprawdę wilk w owczej skórze. Odniósł się jednocześnie do pojawiającej się w mediach narracji, że procedowane zmiany wspierają interesy hurtowni farmaceutycznych.
– Sieci dzisiaj to przedstawiają w ten sposób: przyjdźcie do nas, my was ochronimy przed hurtowniami aptecznymi. No, to jest dość zabawne. Równie dobrze można by powiedzieć: zniewólmy wszystkich ludzi, bo sami są bardzo bezbronni. Aptekarze sobie świetnie radzą i wcale nie potrzebują tego parasola… a tak naprawdę zarabiania na farmaceutach. Oni spokojnie sobie na rynku działają i nie muszą być zrzeszeni w żadnej korporacji, która bierze procent zysku od nich – mówił Minister.
Waldemar Buda przekonywał też, że beneficjentami wprowadzanych zmian będą farmaceuci, a w konsekwencji też i pacjenci.
– Proszę pamiętać, że sieci nie budują sieci po to, żeby tworzyć konkurencyjność. Znamy sieci, które zdominowały rynek i doprowadziły później do ograniczenia liczby aptek, bo im się nie opłaca prowadzić ich wiele, skoro nie mają konkurencji. Oczywiście dzisiaj otwierają aptekę po sąsiedzku innej apteki, która to funkcjonuje od lat, po to, żeby dumpingowymi cenami ją zniszczyć, a później żeby oczywiście liczbę aptek ograniczyć. W perspektywie długoterminowej brak indywidualnych aptek doprowadzi do monopoli – tak było w każdym kraju. To jest oczywiste, że musimy bronić obecnej sytuacji, tego rozdrobnienia, które jest, bo ono daje szansę na utrzymanie dużej liczby aptek i na korzyści – mówił Waldemar Buda.
Jednocześnie zapewnił, że jego resort zamierza wspierać młodych farmaceutów, którzy będą chcieli otwierać własne apteki.
– Jako minister gospodarki będę wspierał młodych farmaceutów w tworzeniu nowych punktów i aptek. Być może stworzymy program, który będzie promował tego typu działania. Młodzi farmaceuci chcą być na swoim, chcą otwierać własne apteki, więc wspieramy te procesy. Musi następować też zmiana pokoleń – zapowiedział Waldemar Buda.
©MGR.FARM










