REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 26 listopada 2024, 14:01

„Wiadro potu, kropla polotu”, czyli jak powstała grupa Aptek od Serca

Pod koniec października w Warszawie odbyła się Gala 20-lecia Aptek od Serca. Ta polska firma założona i prowadzona przez farmaceutów, pomimo ograniczeń regulacyjnych, nieustannie się rozwija. Co stoi za sukcesie tej ogólnopolskiej grupy aptek?

Rafał Dutkiewicz - Prezes Związku Pracodawców Rzeczpospolitej. Nagrodził on Ewę Budzowską statuetką „Serce na dłoni" (fot. Apteka od Serca)

Niemal dokładnie dwadzieścia lat temu powstała pierwsza Apteka od Serca. Pod koniec października jej właścicielka – mgr farm. Ewa Budzowska – nie kryła wzruszenia, gdy otwierała Galę celebrującą ten wyjątkowy jubileusz. Galę, na której pojawili się przedstawiciele organizacji branżowych i partnerów biznesowych, ale przede wszystkim pracownicy Aptek od Serca.

REKLAMA

– W sposób szczególnych chciałabym podziękować całemu zespołowi „Od Serca”. Wszystkim farmaceutom i nie farmaceutom. Potęga tej firmy to ludzie. I ci ludzie mają naprawdę wielkie serca dla pacjentów i siebie nawzajem. Jestem ogromnie wzruszona tym, że wszyscy tutaj jesteście i będziemy mogli się zobaczyć się bez fartuchów i wspólnie obchodzić ten jubileusz – mówiła Ewa Budzowska.

Farmaceutka przypomniała też, jak wyglądały początki jej firmy. Przyznała, że wiele w historii jej powstania było przypadku i szczęścia…

Przygoda, która zaczęła się ponad 20 lat temu…

Ewa Budzowska na studia farmaceutyczne trafiła trochę przez przypadek. Początkowo chciała iść na medycynę, jednak pobyt w szpitalu pod koniec liceum sprawił, że zmieniła zdanie. W rezultacie zdecydowała się na farmację. Podczas tych studiów też szukała swojej drogi. W końcu trafiła do Krakowa, gdzie studiowała farmację kliniczną. Tam poznała swojego przyszłego męża.

– Wiele lat pracowaliśmy w korporacjach i nie myślałam wcale o pracy w aptece, choć skończyłam farmację. Niemniej zawsze marzyłam, żeby mieć swoją firmę. W korporacji bardzo dużo się nauczyłam, ale czułam, że to nie jest moje miejsce – przyznała Budzowska.

W końcu w wieku 28 lat odważyła się otworzyć swoją pierwszą aptekę – nie była to jeszcze Apteka od Serca. Jak przyznaje, miała wtedy dosyć małe pojęcie o prowadzeniu biznesu. Uczyła się wszystkiego „w praniu” – najwięcej na swoich błędach.

– Pierwsza „Apteka od Serca” została otwarta dokładnie dwadzieścia lat temu 4 września. To był bardzo intensywny czas. Moja córeczka miała wtedy roczek, a młodszy syn miał urodzić się za 10 miesięcy. Dwójka dzieci, ruszający biznes… to była wielka przygoda – wspominała Ewa Budzowska z uśmiechem.

Apteka okazała się ogromnym sukcesem i dziś jest jedną z większych aptek w Warszawie. Kilka lat później w rozwijaniu firmy wsparł ją mąż i po połączeniu sił firma zaczęła się rozwijać i otwierać kolejne apteki. Aż przyszedł rok 2017…

Program partnerski…

Po wprowadzeniu „Apteki dla Aptekarza” w 2017 roku małżeństwo nie mogło już otwierać nowych aptek. Uniemożliwiały to przepisy, ograniczające liczbę placówek, należących do jednego właściciela.

– Zastanawialiśmy się wtedy, w którą stronę pójść. Czy sprzedać apteki? No bo będziemy „mali” i nie będziemy mogli się rozwijać… Czy może przyłączyć się do kogoś? Trudna to była decyzja. Wszystkie programy, które były dostępne na rynku, nie podobały mi się głównie z powodu utraty niezależnosci. Dlatego tak nieśmiało pomyśleliśmy, żeby może podzielić się swoim „know how” – mówiła Ewa Budzowska.

REKLAMA
REKLAMA

I tak narodził się pomysł stworzenia programu partnerskiego „Apteki od Serca”, który działa od 2018 roku.

– Moje największe szczęście, jakie miałam w życiu, to szczęście do ludzi. Jestem wdzięczna, że udało mi się wokół siebie zgromadzić tylu dobrych ludzi. A poza tym jak to się mówi było „wiadro potu i kropla polotu”. Było sporo ciężkiej pracy i dużej determinacji. Bywało też strasznie i trudno, ale bywało też radośnie i bardzo wzruszająco. Jestem dumna z tego, że tu dzisiaj stoję i ta firma ma dwadzieścia lat i dalej prężnie się rozwija. Mam nadzieję, że będzie rozwijać się dalej i udzielać pomocy biznesowej kolejnym aptekom w całej Polsce – mówiła Ewa Budzowska.

Lider całego środowiska

Podczas Gali 20-lecia Aptek od Serca głos zabrali też zaproszeni goście – przedstawiciele organizacji branżowych i partnerów biznesowych. Nie szczędzili pochwał dla marki, jaką wypracowała przez lata ta grupa aptek, ale też jej właścicielki.

– Jesteś jednym z najbardziej aktywnych i najbardziej lubianych członków naszego środowiska, to nie ulega wątpliwości. Zawsze musi być jakiś charyzmatyczny lider i przywódca, który musi mieć odpowiednie cechy, żeby taką organizację poprowadzić. Ja nie mam wątpliwości, że Ewa te cechy posiada – mówił Marcin Piskorski, Prezes Związku Pracodawców Aptecznych PharmaNET.

Wspominał też pierwsze spotkanie z Ewą Budzowską – na imprezie branżowej, krótko po pandemii. Po krótkiej rozmowie na temat sytuacji na rynku aptecznym, tylko 3 minuty miało jej zająć podjęcie decyzji o przyłączeniu się do ZPA PharmaNET.

– To jedna z najbardziej pożądanych cech managera. Szybkie podejmowanie słusznych decyzji. Gdy Ewa do nas dołączyła i zaczęliśmy razem działać, szybko stała się jednym z najbardziej aktywnych, kreatywnych i prących do przodu członków naszego zespołu. Ewa jest też jedną z takich osób, które jak coś postanowimy, to ten cel jest realizowany. Ewa jest jak skała – mówił Marcin Piskorski.

Podczas Gali 20-lecia Aptek od Serca głos zabrał także Rafał Dutkiewicz – Prezes Związku Pracodawców Rzeczpospolitej. Nagrodził on Ewę Budzowską statuetką „Serce na dłoni” – za dotychczasowe zasługi. Obecna na gali Dyrektor Generalna Lewiatan, Małgorzata Mroczkowska-Horne, zapewniała z kolei o wsparciu w walce przedsiębiorców aptecznych o ich prawa – zarówno na scenę europejskiej, jak i polskiej.

Najdłużej pracujący pracownicy zespołu firmy Od Serca otrzymali statuetki (fot. Apteka od Serca)
Najdłużej pracujący pracownicy zespołu firmy Od Serca otrzymali statuetki (fot. Apteka od Serca)

Na zakończenie wystąpień na scenie pojawił się prof. Jacek Santorski, który opowiadał o cechach lidera, za którym ludzie będą chcieli podążać. Przywództwo jest sztuką, doprowadzania do tego, by ludzie robili to, co jest właściwe i potrzebne. Żeby być liderem, trzeba więc wiedzieć, co jest właściwe i potrzebne. A potem trzeba być i działać w taki sposób, żeby ludzie tego chcieli. Magia lidera ma strukturę, jak „siatka” w projekcie graficznym (grid).

Ważnym i wzruszającym momentem Gali było też wręczenie statuetek najdłużej pracującym pracownikom zespołu firmy Od Serca.

©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA