REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 7 lipca 2020, 09:31

Wiceminister ws. aplikacji sieci Gemini: nie doszło do żadnego wycieku

W wywiadzie udzielonym Pulsowi Biznesu wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński odniósł się do sprawy kontrowersji, jakie wywołała aplikacja sieci aptek Gemini. Cieszyński przekonuje, że w tej sytuacji nie doszło do wycieku danych z systemu e-zdrowia, jednak ujawniono problem wymagający systemowego rozwiązania.

"Tę sprawę trzeba rozwiązać systemowo. Pojawiła się już propozycja rozporządzenia, które szczegółowo określi zasady przetwarzania danych" (Fot. MZ)
"Tę sprawę trzeba rozwiązać systemowo. Pojawiła się już propozycja rozporządzenia, które szczegółowo określi zasady przetwarzania danych" (Fot. MZ)

„Informujemy, że przed Sądem Okręgowym w Warszawie toczy się przeciwko Naczelnej Izbie Aptekarskiej postępowanie, którego przedmiotem jest żądanie ochrony dóbr osobistych spółki Gemini Apps sp. z o. o. z siedzibą w Gdańsku oraz żądanie zaniechania czynów nieuczciwej konkurencji. Na wstępnym etapie postępowania Sąd uwzględnił złożony przez Spółkę wniosek o udzielenie zabezpieczenia roszczeń przeciwko Naczelnej Izbie Aptekarskiej. W efekcie Sąd nakazał Naczelnej Izbie Aptekarskiej powstrzymanie się od rozpowszechniania informacji dotyczących aplikacji Spółki „Recepta Gemini” i zarzucających Spółce, że aplikacja w sposób nieuprawniony pobiera dane z Systemu E-zdrowie (P1) oraz gromadzi dane o stanie zdrowia pacjentów i profiluje te dane w sposób niezgodny z prawem”

REKLAMA

W wywiadzie udzielonym Marcelowi Zatońskiego z redakcji Pulsu Biznesu, wiceminister zdrowia opowiadał o postępach dotyczących cyfryzacji systemu ochrony zdrowia. Janusz Cieszyński podsumował między innymi wpływ jaki na rozwój nowych technologii i telemedycyny miała pandemia koronawirusa (czytaj również: Nie byłoby sukcesu e-recepty bez farmaceutów).

— Narzędzia elektroniczne wprowadzone w ostatnich latach i miesiącach sprawdziły się w czasie pandemii i są masowo wykorzystywane. E-recepty, których wystawianie stało się w większości przypadków obowiązkowe na początku roku, stanowią już ponad 95 proc. wszystkich realizowanych recept. Z kwietniowego badania instytutu ARC Rynek i Opinia wynika, że Polacy nie mają żadnych trudności z ich realizacją, a 84 proc. respondentów ocenia je pozytywnie. W czasie pandemii gwałtownie wzrosło też korzystanie z teleporad w podstawowej opiece zdrowotnej (POZ) — mówił Janusz Cieszyński, wiceminister zdrowia.

Samo ministerstwo wspólnie z firmą IBM stworzyło czatbota, który odpowiada na pytania pacjentów związane z koronawirusem. W ciągu trzech miesięcy odpowiedział na blisko 5 mln pytań od ponad miliona użytkowników portalu pacjent.gov.pl. Z polską firmą Infermedica ministerstwo uruchomiło narzędzie — tzw. symptom checkera — pozwalające na weryfikację tego, czy objawy wskazują na zarażenie koronawirusem. Z Microsoftem natomiast resort wdrożył system sprawozdawczości i zamawiania środków ochrony osobistej, z którego korzystają apteki, szpitale, szkoły czy np. ostatnio komisje wyborcze (czytaj również: Apteki mogą zamówić bezpłatne środki ochronne przez aplikację).

System e-recepty i aplikacja Gemini

Dziennikarz zapytał wiceministra zdrowia również o ostatnie kontrowersje, jakie wzbudziła aplikacja sieci aptek Gemini. Temat jako pierwsi opisali dziennikarze Gazety Prawnej. Wskazali oni, że Gemini poprzez swoją aplikację mogła agregować dane o e-receptach pacjentów, które przechowywano w chmurze Amazona (czytaj również: Gemini wyłącza swoją aplikację. Sprawę zbada prokuratura i policja…).

REKLAMA
REKLAMA

— W tej sprawie nie doszło do żadnego wycieku danych z systemu e-zdrowie, jednak twórcy aplikacji w sposób nieuprawniony, na podstawie certyfikatu jednej apteki, po uzyskaniu zgody pacjentów pobierali dane o konkretnych receptach. Tę sprawę trzeba rozwiązać systemowo. Pojawiła się już propozycja rozporządzenia, które szczegółowo określi zasady przetwarzania danych — mówi wiceminister zdrowia.

Jednocześnie podkreślił, że w szczycie epidemii wystawiano nawet 3 mln e-recept dziennie.

— E-recepty wraz z zintegrowanym systemem monitorowania obrotu produktami leczniczymi (ZSMOPL) pozwalają nam na analizę dostępności konkretnych leków i ich zamienników w aptekach oraz hurtowniach. Dodatkowo NFZ uzyskał dane, które pozwalają na walkę z polipragmazją, czyli niepożądanymi interakcjami między wieloma lekami, które przyjmuje pacjent — mówi Janusz Cieszyński.

Źródło: ŁW/Puls Biznesu

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA