Królewskie Towarzystwo Farmaceutyczne (RPS), które uczestniczyło w dyskusjach, podkreśla, że celem jest „przyspieszenie dostępu pacjentów do leków”. Zwłaszcza, że może on być szczególnie utrudniony, jeśli wziąć pod uwagę nadchodząca trudną zimę oraz brak porozumienia kończącego okres przejściowy w związku z Brexitem.
Organ chce takich zmian legislacyjnych, które umożliwiłyby farmaceutom „dostarczanie różnej ilości, mocy, formuły oraz generycznej wersji tego samego leku na recepcie, jeżeli dochodzi do jego niedoboru” (zobacz też: Wielka Brytania: RPS chce, by farmaceuci mogli dokonywać zmian na receptach).
– Tego rodzaju zmiany są już czymś powszechnym dla farmaceutów pracujących w szpitalach oraz praktykach ogólnych. Propozycja nie obejmuje zmian dotyczących sposobu leczenia pacjenta – twierdzi RPS.
Sandra Gidley, przewodnicząca RPS, zaznacza, że takie zmiany pozwoliłyby farmaceutom „wesprzeć pacjentów w łatwiejszym dostępie do potrzebnych leków”. Miałyby także „ulepszyć doświadczenia pacjentów, zrobić użytek z fachowej wiedzy farmaceutów oraz oszczędzić czas lekarzy rodzinnych”.
– Każdego dnia, dostrzegamy wpływ niedoborów leków, które zabierają farmaceutom coraz więcej i więcej czasu. COVID-19 pokazał znaczenie farmaceutów i ich uprawnień, w tym, by jak najlepiej mogli oni wspierać pacjentów – mówiła Gidley. – Mam nadzieję, że rząd odpowie teraz pacjentom, lekarzom rodzinnym oraz farmaceutom, i pomoże w przedłożeniu dalej tych propozycji (czytaj również: Wielka Brytania: lokalne komitety farmaceutyczne boją się Brexitu).










