Osoby należące do grup antyszczepionkowych próbują na wszelkie możliwe sposoby zakłócić pracę aptek, w których przeprowadzane są szczepienia przeciwko COVID-19. Farmaceuci donoszą o kierowanych w ich stronę obelgach, a także hasłach, że ich działania są niezgodne z prawem, a podawanie preparatu jest równoznaczne z wyrządzaniem pacjentowi krzywdy.
PDA podkreśla, że choć nie zgłoszone zostały przypadki, by zastosowana została przemoc fizyczna, to jednak wciąż istnieją obawy o bezpieczeństwo personelu, nie tylko wewnątrz, ale także i poza terenem aptek.
Rzecznik PDA zaznacza również, że chodzi o działanie zarówno większych grup, jak i pojedynczych osób.
– Farmaceuci są wyzywani, mówi się im, że łamią prawo i krzywdzą pacjentów, i że poniosą za to konsekwencje – relacjonuje dalej rzecznik.
PDA apeluje do zespołów aptecznych, by zgłaszały wszystkie przypadki przemocy, nawet jeśli nie dojdzie do fizycznej agresji ze strony napastników (zobacz też: Wielka Brytania: farmaceuci coraz częściej zastraszani przez przedstawicieli ruchów antyszczepionkowych).
– Na szczęście, skala tych incydentów nie jest wysoka, jednak każdy z nich – to o jeden za dużo. Zachęcamy wszystkich naszych członków, by zgłaszali takie przypadki policji oraz osobom zarządzającym w aptece – akcentuje rzecznik.
Jednocześnie, PDA wzywa właścicieli aptek, aby „podjęli wszystkie niezbędne kroki w celu zapewnienia bezpieczeństwa swojemu personelowi oraz pacjentom przebywającym na terenie ich placówek”.










