W oświadczeniu z 8 lutego, PDA zaznaczyła, że do tego typu nadużyć, dochodzi w kraju coraz częściej.
– Farmaceuci, personel apteczny, a także członkowie społeczności, stali się obiektem słownych gróźb oraz zastraszania. Protestujący przeciw szczepieniom, często mają także filmować swoje poczynania, po to, by zdobyć jeszcze większą popularność – podkreśliła PDA.
Takie zachowanie powoduje „niepokój oraz poczucie dyskomfortu” wśród pacjentów i personelu. PDA zwróciła więc uwagę właścicielom aptek na obowiązek zapewnienia osobom zatrudnionym bezpieczeństwa w miejscu pracy (czytaj też: Wielka Brytania: kolejne przypadki przemocy w lokalnych aptekach).
– PDA przypomina swoim członkom, że właściciele placówek powinni przeprowadzać systematyczną ocenę istniejącego ryzyka i dysponować odpowiednimi środkami, które zapewnią bezpieczeństwo personelowi oraz pacjentom – zaakcentowano.
Głos w tej sprawie zabrała także Leyla Hannbeck, CEO w Association of Independent Multiple pharmacies (AIMp). Po zapoznaniu się z treścią listu, jaki część aptek otrzymało w związku z ich uczestnictwem w programie szczepień, miała ona komentować, że to „typowy przykład” zachowania, które jest „nie do zaakceptowania” – zwłaszcza zaś wobec osób, które dostarczają wszelkich starań, by dbać o zdrowie mieszkańców swoich społeczności.
Placówki apteczne, w których przeprowadza się szczepienia, stały się celem ataków ze strony przedstawicieli ruchów antyszczepionkowych już w ubiegłym roku. W lipcu 2021, na fasadzie apteki Thomas Bell Pharmacy w hrabstwie Kumbria, umieszczono antyszczepionkowe graffiti (zobacz także: Anglia: ogromne wsparcie dla apteki, której fasada została zniszczona przez antyszczepionkowe graffiti).
Z kolei w grudniu, w hrabstwie Hampshire, wandale mieli kilkakrotnie zakleić drzwi do apteki Greywell Pharmacy (czytaj również: Anglia: apteka oferująca szczepienia przeciw COVID-19 stała się celem ataku ze strony wandali).










