Badanie online, przeprowadzone na 6378 pacjentach z 6 europejskich krajów, przez Ipsos MORI na zlecenie firmy Johnson and Johnson, nie pozostawiło wątpliwości: okazuje się, że mieszkańcy Wielkiej Brytanii coraz bardziej cenią sobie wsparcie aptek i farmaceutów.
I tak, 57% dorosłych obywateli brytyjskich, w wieku 16-75 lat, zwraca się do farmaceutów o poradę dotyczącą produktów OTC. W grupie pacjentów w wieku 45-54, wskaźnik ten wyniósł nawet 68%.
Co więcej, badanie pokazało, iż 43% osób oczekuje, że farmaceuci dostarczą im porady dotyczącej radzenia sobie z drobniejszymi problemami zdrowotnymi, takimi jak kaszel, przeziębienie, rzucenie palenia czy sucha skóra. Również 43% pacjentów oczekuje, że farmaceuta wesprze ich poradą, o którą w zwyczajnych warunkach poprosiliby swojego lekarza rodzinnego, związaną z ochroną przed koronawirusem. Z kolei 32% osób wyraziło życzenie, by szczepienia oraz diagnostyka miały miejsce a aptekach.
– Rola lokalnych aptek nigdy wcześniej nie była tak ważna. Dzisiaj pacjenci szukają w nich porady dotyczącej zdrowia, a sami farmaceuci mają kluczowe znaczenie, pracując na pierwszej linii frontu – komentuje Carlton Lawson, dyrektor zarządzający na terenie północnej Europy w Johnson & Johnson Consumer Health.
Dodatkowo, wyniki badań dowiodły, że jedynie 25% pacjentów jest pewnych, że produkty lecznicze, które posiadają w domach „są wystarczające w przypadku, gdy oni sami bądź ich bliscy, poczują się źle” . Carlos Olmos, wiceprezes ds. rozwoju klienta z Johnson & Johnson Consumer Health EMEA, podkreślał również, że wskutek paniki powodowanej pandemią, firma odnotowała znacznie zwiększony popyt na niektóre artykuły:
– Zwyczaje zakupowe wśród pacjentów znaczącą zmieniły się przed i podczas lockdown’u, i to nie tylko w kwestii zakupów online czy tych osobistych.
Przedsiębiorstwo miało więc zanotować wyższy popyt na część produktów, wśród których artykuły nawilżające do rąk (wzrost o 15-20% w zależności od rynku) czy higieny ust (wzrost o 5-10%).










