REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
czw. 30 czerwca 2022, 09:44

Wielkie pieniądze dla samorządów zawodów medycznych i kontrowersje w tle…

„Wyciszają nas. Ma być spokojnie i miło. Żadnej krytyki” – mówi w rozmowie z „Wyborczą” działacz samorządu aptekarskiego, który chce zachować anonimowość. O co chodzi?

Ponad 5 mln zł – tyle wynosi kara nałożona przez Prezesa UOKiK na Olimp Laboratories za kryptoreklamę w mediach społecznościowych (fot. Shutterstock)
Wyborcza pisze o kontrowersjach, jakie wywołały wielomilionowe dotacje dla samorządów zawodów medycznych (fot. Shutterstock)

Samorządy zawodów medycznych otrzymały w ostatnim czasie ogromne fundusze z unijnego programu REACT-EU. Jak donosi Wyborcza, Krajowa Izba Diagnostów Laboratoryjnych dostanie na zorganizowanie szkoleń 25 mln zł, Krajowa Izba Fizjoterapeutów – 71,5 mln zł, a samorząd pielęgniarek i położnych aż 112 mln zł. Fundusze nie trafią jednak do Naczelnej Izby Aptekarskiej.

REKLAMA

– Wyciszają nas. Ma być spokojnie i miło. Żadnej krytyki – mówi w rozmowie z „Wyborczą” działacz samorządu aptekarskiego, który chce zachować anonimowość.

Twierdzi, że akurat Naczelna Izba Aptekarska dostała od ministerstwa najmniej. Jest wprawdzie rozporządzenie, które pozwala w aptekach mierzyć poziom glukozy, cholesterolu czy ciśnienie krwi (pacjent zapłaci z własnej kieszeni, a farmaceuta musi być przeszkolony)(czytaj również: Czy apteka to dobre miejsce do wykonywania badań? Stanowisko diagnostów…).

Wielkie pieniądze i zmiany w zawodach

Wyborcza wskazuje, że wielkie pieniądze dla diagnostów zbiegły się w czasie z procedowaniem projektu ustawy o medycynie diagnostycznej. Przewiduje ona, że diagnostą laboratoryjnym będzie mógł być nie tylko absolwent studiów z analityki medycznej, ale także absolwent farmacji lub weterynarii oraz kierunków niemedycznych: biologii, biotechnologii i chemii. Warunkiem jest ukończenie studiów podyplomowych lub rozpoczęcie szkolenia specjalizacyjnego z analityki klinicznej, diagnostyki laboratoryjnej, mikrobiologii lub toksykologii.

– Nie trzeba nawet tego szkolenia skończyć, wystarczy, że się rozpocznie – oburzają się diagności.

REKLAMA
REKLAMA

Chcący zachować anonimowość członek zarządu KIDL twierdzi, że takie otwarcie zawodu diagnosty nie jest potrzebne, bo analityków medycznych wcale nie brakuje. Problemem są niskie zarobki, które sprawiają, że nie wszyscy po ukończeniu studiów, podjęli pracę zawodową.

Krajowa Rada Diagnostów Laboratoryjnych wydała krytyczne stanowisko w sprawie projektu ustawy wskazując, że jest niezgodna z oczekiwaniami, bo nie tylko „liberalizuje” dostęp do zawodu, ale też zawiera błędy. W głosowaniu nad stanowiskiem nie wzięła udziału prezes KRDL, która wcześniej za historyczny sukces uznała 25 mln zł na szkolenia. Dziennikarze Wyborczej wskazują, że stanowisko Rady zostało opublikowane dopiero po tym, jak o nie zapytali. Kilka dni później na stronie KIDL ukazał się komunikat, który wyliczał zalety projektu (czytaj również: Badania w aptekach? Sprzeciw diagnostów laboratoryjnych nieuzasadniony…).

– Kupili Izbę tymi milionami – twierdzą członkowie KRDL w rozmowie z Wyborczą.

Źródło: ŁW/Wyborcza

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA