W wyniku błędnie wypisanej recepty, młody pacjent walczący z chorobą nowotworową pozostał bez koniecznego w terapii leku. Jak relacjonuje na portalu Facebook farmaceuta z gminy Neapol, Raffaele Marzano:
– Telefon zadzwonił w sobotę wieczorem.
To przestraszony ojciec kontaktował się w sprawie niezbędnego lekarstwa. Procedury biurokratyczne zakładały bowiem wypisanie nowej recepty przez lekarza, złożenia jej w aptece i przybycie leku dopiero dzień później. Był to więc proces, który wymagał zbyt dużej ilości czasu (czytaj też: Włochy: motocykliści pomogą aptekom dostarczać leki do domu).
Z tego powodu, Marzano postanowił skontaktować się z Gennaro Dello Iacovo, dyrektorem zarządzającym Federfar.Na (związek Federfarma). Od tej pory, wydarzenia dzieją się szybko: zapada decyzja o wyjątkowym otwarciu magazynu, który zajmuje się zarządzaniem i logistyką leków będących własnością Asl, i które apteki dystrybuują samodzielnie, dzięki czemu pacjenci nie muszą udawać się do okręgów i szpitali. Współpraca ta pozwala na otrzymanie leku przez młodego chłopca już w niedzielę rano, co, jak komentuje Stowarzyszenie Federfarma w Neapolu, potwierdza „specjalną rolę społeczną i zdrowotną, jaką farmaceuci odgrywają również w czasie kryzysy powodowanego nowym koronawirusem” (zobacz również: Niemcy: okoliczne apteki nawiązują współpracę, by stawić czoła brakom leków).










