Francesco Giglioni, kolejna ofiara koronawirusa wśród włoskich farmaceutów, miał 72 lata i wraz z synem prowadził aptekę w miejscowości Marina di Pisa. O jego śmierci poinformowała Naczelna Izba Aptekarska we Włoszech (Fofi) (czytaj również: Włochy: Do 12 wzrosła liczba ofiar koronawirusa wśród farmaceutów).
Przewodniczący Izby, Andrea Mandelli, zaznacza, że to, co się stało „w bolesny sposób przypomina, jak daleko jeszcze do tego, by uznać epidemię za pokonaną, a także, jak fundamentalną rolę odgrywają farmaceuci w małych i dużych centrach, w których pracują”.
Mandelli miał także wspominać zmarłego farmaceutę:
– Przypomnieliśmy jego liczne inicjatywy na polu zawodowym, w dziedzinie zdrowia oraz obszarze kultury, i dla każdego stało się jasne, że jego śmierć to ogromna, niezastąpiona dla społeczności strata. Centralny Komitet Fofi oraz wszyscy włoscy farmaceuci łączą się w smutku i żałobie z bliskimi, przyjaciółmi i wszystkimi, którzy kochali i doceniali Francesco.










