14 maja, przewodniczący neapolitańskiej Izby Aptekarzy, Vincenzo Santagada, przekazał medykamenty kard. Krajewskiemu. Zgodnie z decyzją papieża Franciszka, transport ten zostanie przesłany do Wenezueli – na znak bliskości Kościoła z jej mieszkańcami.
Santagada relacjonował, że w akcji wzięło udział wiele placówek aptecznych we Włoszech, co sprawiło, że Izba mogła podjąć tę „piękną działalność humanitarną”.
Od 2015 roku trwa projekt „Lekarstwo dla wszystkich” – w jego ramach, wykorzystywane są te leki, które przeznaczono do wyrzucenia bądź w przypadku których bliska jest data końca ważności, ale które jednocześnie mogą być jeszcze używane przez co najmniej 8 miesięcy (czytaj również: Włochy: pomyślny rezultat inicjatywy Dzień Zbiórki Leków. Duża rola farmaceutów).
Rządy prezydenta Wenezueli, Nicolasa Maduro, sprawiły, że z kraju wyemigrowały 3 mln obywateli. Ci natomiast, którzy zdecydowali się tam pozostać, wskutek hiperinflacji nie mogą zaspokoić nawet podstawowych potrzeb. Brakuje lekarstw, żywności i bieżącej wody. Tymczasem Caracas wciąż nie chce pomocy gospodarczej i humanitarnej, którą nazywa próbą zewnętrznej ingerencji w sprawy państwa. Jednocześnie, uznaje się za ofiarę wojny gospodarczej, która wywołało USA.
Już w styczniu, tamtejsi biskupi katoliccy mieli alarmować, że kraj ten cierpi z powodu „katastrofalnych skutków wzorca gospodarczego”. Apelowali oni o “akt odwagi”, który polegałby na na radykalnej zmianie kierunku politycznego – jednak aby umożliwić przemiany demokratyczne, konieczne są wolne wybory, które powinny odbyć się w obecności obserwatorów z innych krajów.
AM/misyjne.pl










