Wiosną tego roku ruszył Pilotażowy Program Przeglądów Lekowych, będący realizacją rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 17 grudnia 2021 r. Dokument ten przewidywał, że wyłonieni do jego przeprowadzenia realizatorzy (75 farmaceutów) przeprowadzą co najmniej 750 przeglądów lekowych. O tym, że cel ten udało się już osiągnąć, poinformowała w poniedziałek dr hab. n. med. prof. UMP Agnieszka Neumann-Podczaska – koordynatorka Pilotażu (czytaj również: Inauguracja Pilotażu Przeglądów Lekowych – reportaż).
– Wykonaliśmy rozporządzenie. Mimo, że kilka dni jeszcze zostało do końca fazy wykonawczej Pilotażu, to już osiągnęliśmy liczbę 750 przeglądów lekowych. Za tymi przypadkami stoją ogromne historie ludzi, którzy otrzymali prawdziwą pomoc. Sam Pilotaż jest nie tylko sposobem na niesienie nowego modelu usługi i edukacji, ale także niesienie pomocy pacjentom, którzy jej najbardziej potrzebują i są w systemie zagubieni – mówiła dr hab. n. med. prof. UMP Agnieszka Neumann-Podczaska.
Współpraca jest nieuchronna
Podczas konferencji „Przegląd lekowy w aptece i na oddziale szpitalnym”, która 28 listopada odbyła się w Poznaniu, eksperci dyskutowali o przyszłości tej usługi w Polsce. Wskazywali między innymi, że ogromną rolę we wdrożeniu i popularyzacji przeglądów lekowych, będą musieli odegrać także lekarze. To właśnie do nich będzie należało wykorzystanie informacji, które dostarczą farmaceuci wykonujący tę usługę.
– Pamiętam inaugurację pilotażu. Fakt, że udało się już zrealizować 750 przeglądów lekowych to naprawdę ogromny sukces – mówiła prof. dr hab. Agnieszka Mastalerz-Migas, prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Rodzinnej, konsultant krajowa w dziedzinie medycyny rodzinnej.
Ekspertka podkreślała, że współpraca farmaceuty i lekarza Podstawowej Opieki Zdrowotnej to nieunikniona przyszłość. Obecnie w kontekście systemowym taka współpraca praktycznie nie istnieje, a niekiedy wręcz relacje między obiema grupami specjalistów są utrudnione i pojawiają się nieporozumienia.
– Drogę do przejścia mamy długą, ale nie wyobrażam sobie, żebyśmy gdzieś na końcu tej drogi nie mogli się spotkać w jednym zespole – mówiła prof. Mastalerz-Migas.
Podkreślała ona, że pomoc farmaceuty przeprowadzającego przegląd lekowy to ogromna wartość dodana. Aktualnie to na lekarzach rodzinnych spoczywa systemowy obowiązek „spinania” wszystkiego co dzieje się z pacjentem: od badań i drobnych schorzeń, po leczenie specjalistyczne. Wsparcie farmaceuty, który wykona przegląd lekowy i wykorzysta swoją wiedzą w zakresie interakcji, wydobędzie od pacjenta informacje o stosowanych przez niego suplementach diety, to brakujący obecnie element układanki. Wskazała ona, że farmaceuta powinien też być obecny w modelu opieki koordynowanej POZ, która od dwóch miesięcy zaczyna funkcjonować w Polsce (czytaj również: Poznaj „Przypadki Apteczne” z Pilotażowego Programu Przeglądów Lekowych!).
Lekarz decyduje, farmaceuta wspiera
– To lekarz rodzinny jest tym lekarzem, który na co dzień widzi pacjenta z wielochorobowością i wielolekowością. To właśnie on zderza się z opiniami różnych specjalistów, które bardzo często są sprzeczne. To lekarz rodzinny tak naprawdę podejmuje te najtrudniejsze decyzje. Widząc kliniczną sytuację pacjenta musi zdecydować, które leki są potrzebne, albo zdecydować którego ze specjalistów zapytać o to czy z jakiegoś leku można zrezygnować, albo na co zamienić – mówiła z kolei prof. dr hab. n. med. Katarzyna Wieczorowska-Tobis.
Wskazywała ona, że obecnie to lekarz rodzinny jest tym lekarzem, do którego pacjent zgłasza się ze wszystkimi dolegliwościami i to on decyduje co dalej z pacjentem się dzieje. Dlatego też powinien on mieć do dyspozycji (jako swój zespół) nie tylko wszystkich lekarzy specjalistów, ale też wszystkich profesjonalistów (czytaj również: Pilotaż Przeglądów Lekowych wyznaczy standard usługi oraz edukacji farmaceutów?).
– Komunikacja dotycząca leków jest niezwykle ważna. A kiedy zadajemy pytanie o leki, to tą osobą, która może najlepiej wesprzeć lekarza rodzinnego w tej dziedzinie, jest farmaceuta i nie mam co do tego wątpliwości – mówiła prof. dr hab. n. med. Katarzyna Wieczorowska-Tobis.
Konieczne przekonanie lekarzy, farmaceutów i pacjentów
– Jedną z najważniejszych rzeczy jest teraz wspólne przekonanie środowiska, że warto. Bardzo się cieszymy, że jest realizowany pilotaż, ale tak naprawdę od wyników pilotażu, ale zarówno od uzyskania consensusu środowiska, nie tylko osób zajmujących się polityką zdrowotną, ale przede wszystkim lekarzy i farmaceutów, będzie zależało to, w jakim zakresie wprowadzimy przegląd lekowy, jako usługę, która będzie współfinansowana. To nie może być coś, co będziemy robić „dodatkowo”. To normalnie powinno wejść do systemu opieki zdrowotnej – mówił dr n. med. Rafał Staszewski, kanclerz Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu.
Ekspert wskazał, że z relacji realizatorów pilotażu wynika, że nie wszyscy lekarze uznawali, że usługa ta jest warta wdrażania czy koordynacji. W jego ocenie niezbędna i nieunikniona jest wspólna kampania, która przekona do przeglądów lekowych zarówno farmaceutów i lekarzy, jak i przede wszystkim pacjentów. Na taką kampanię przyjdzie czas w momencie, gdy decydenci po pilotażu zdecydują się na wdrożenie tej usługi.
– Maria Skłodowska-Curie mówiła „niczego w życiu nie należy się bać, należy to tylko zrozumieć”. My jesteśmy teraz na etapie środowiskowego zrozumienia, że jest to ważne i potrzebne, bo tak zmienia się świat – dodał dr Staszewski.
Nowe wyzwania wymuszają zmiany…
Jednocześnie ekspert wskazał, że jednym z wyzwań zmieniającego się świata jest możliwość samodzielnego „wystawiania” recept przez pacjentów, za pośrednictwem aplikacji internetowych, poprzez ich kupowanie. Potocznie nazywane „receptomaty” wykorzystują obecny stan prawny, który przy spełnieniu odpowiednich wymogów (wypełnienie formularza, jako forma wywiadu lekarskiego), pozwala na zdalne wystawienie recepty (czytaj również: Kto skontroluje wirtualne receptomaty? Ministerstwo odpowiada…).
– Możemy zaklinać rzeczywistość, ale to się już dzieje, więc wprowadźmy systemy, które będą gwarantowały pacjentowi jeszcze większe bezpieczeństwo farmakoterapii, a lekarzowi wsparcie w realizacji jego działań. Musimy mówić językiem korzyści zarówno do pacjentów, do środowiska farmaceutów, jak i do środowiska lekarz – podkreślał kanclerz Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu.
W trakcie konferencji eksperci dyskutowali także o możliwościach i wyzwaniach, jakie stoją przed farmaceutami zatrudnianymi na oddziałach szpitalnych. Farmaceuci kliniczni mają bowiem być kolejnymi, którzy będą świadczyć tę usługę w podmiotach leczniczych (czytaj również: Farmacja kliniczna szansą na rozwój zawodowy polskich farmaceutów).
©MGR.FARM










