We wrześniu, GUS miał opublikować Narodowy Rachunek Zdrowia za 2018 rok – wynika z niego, ile Polacy wydają na zdrowie. Z kolei w środę, Eurostat podał takie dane dotyczące wszystkich krajów członkowskich Unii Europejskiej, co umożliwia dokonanie porównania w tym obszarze.
Ile wydajemy na zdrowie
I tak, jak ma informować Eurostat, wydatki na zdrowie przeciętnego mieszkańca Polski wyniosły średnio 3535 zł: 2527 zł pochodziło ze środków publicznych, podczas gdy 722 zł pokryliśmy z własnej kieszeni. Brakujące ponad 280 zł, to natomiast pozostałe nakłady prywatne (przykładowo te finansowane przez firmy). Udział prywatnych wydatków na zdrowie wynosi więc prawie 29% – i jest to dużo, jeśli porównamy się z naszymi sąsiadami: na Słowacji liczba ta wyniosła 20%, w Czechach 17%, a w Niemczech 15%.
Wojciech Wiśniewski z think tanku Policy komentuje:
– Kłopot z dostępnością świadczeń, szczególnie jeśli chodzi poradnie specjalistyczne, powoduje, że wielu Polaków szuka pomocy poza kanałem publicznym (zobacz też: Wysokie wydatki na zdrowie w Polsce często dotykają najuboższych).
Z wizytą w aptece
Okazuje się też, że nasze prywatne pieniądze, bardzo często wydajemy właśnie w placówkach aptecznych.
– Udział wydatków prywatnych na leki w Polsce jest relatywnie wysoki. Chodzi przede wszystkim o leki bez recepty, co też może być spowodowane często niewielką dostępnością świadczeń czy konsultacji u lekarza rodzinnego albo u specjalisty. Ludzie szukają odpowiedzi na swoje dolegliwości tam, gdzie mają najbliżej, czyli w aptece – relacjonuje dalej Wiśniewski.
Według danych OECD, przeciętnie aż 64% wydatków na leki, pokrywamy z własnej kieszeni. Polaków wyprzedzają pod tym względem tylko Rosjanie oraz Litwini. Znowu mniej wydają z własnych oszczędności na leki nasi sąsiedzi: u Czechów odsetek ten wynosi 42%, na Słowacji 29%, podczas gdy w Niemczech tylko 16%.
AM/money.pl










