– Część (być może większość) współcześnie stosowanych tabletek antykoncepcyjnych ma również działanie poronne. Tabletki te mają bowiem następujące działanie: po pierwsze utrudniają zapłodnienie (efekt antykoncepcyjny), po drugie – na wypadek gdyby do zapłodnienia jednak doszło – utrudniają zagnieżdżenie zarodka (efektporonny). Ten drugi efekt jest więc de facto wczesną aborcją – twierdzi autor petycji, która wpłynęła do Ministerstwa Zdrowia.
W rezultacie na podstawie ustawy o petycjach wnosi do Ministra Zdrowia o wprowadzenie zakazu sprzedaży i stosowania w Polsce tych środków antykoncepcyjnych (czytaj również: Antykoncepcja niehormonalna – dostępne metody oraz ich skuteczność).
– Pomijając argumenty moralne (aborcja to zabijanie ludzi), należy zwrócić uwagę, że w świetle niedawnego wyroku Trybunału Konstytucyjnego brakiem logiki jest sytuacja, w której nie wolno dokonywać aborcji z przyczyn eugenicznych, zaś wolno w sytuacjach dowolnych – czytamy w petycji.
W ocenie jego autora w nauce prawa wyróżnia się rozumowanie prawnicze określane jako: z mniejszego na większe. Oznacza ono, że jeśli prawo zabrania czegoś mniejszego, to jednocześnie należy uznać, że tym bardziej zabronione jest coś większego. Zatem w świetle niedawnego wyroku Trybunału, zdaniem autora petycji, zakazanie sprzedaży i stosowania omawianych tabletek nie jest tylko kwestią woli politycznej, lecz również koniecznością prawną (kwestia braku zgodności z Konstytucją)(czytaj również: Polska zajmuje ostatnie miejsce w Europie w badaniach dotyczących dostępności do antykoncepcji).
– Z uwagi na czasochłonność rządowego procesu legislacyjnego podobną petycję skierowałem wcześniej do Komisji do Spraw Petycji Sejmu, jednak jak na razie Sejm odmawia rozpatrzenia jej w trybie ustawy o petycjach, zasłaniając się m.in. tym, że sprawy systemowe powinny być rozpatrywane w resortach a nie w Sejmie – pisze autor petycji.
– Wiem, że premier Morawiecki apelował o odłożenie spraw światopoglądowych na czas po epidemii. Jednak w tym wypadku chodzi o realną ochronę życia ludzkiego (jakkolwiek na etapie prenatalnym), zatem chodzi o te same wartości, które chronimy walcząc z epidemią – czytamy w petycji.
Źródło: KW/MZ










