REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 7 stycznia 2020, 12:20

Dogonić Europę Zachodnią – aptekarstwo A.D. 2030

Konserwatywne polskie aptekarstwo coraz bardziej odstaje od nowoczesnej europejskiej farmacji. Największe różnice pomiędzy aptekami w Polsce i w innych krajach europejskich widać w dostępie do świadczonych w nich usług zdrowotnych.

Pilotażowy program, umożliwiający pacjentom przyjmującym duże ilości leków spotkanie z farmaceutą, ma więc wpłynąć na zwiększenie ich bezpieczeństwa (fot. Shutterstock).
Znamienne jest, że wśród kilkunastu przykładów krajów, w których farmaceuci realizującą już poszczególne zadania zaproponowane przez PGEU nie znajdziemy Polski (fot. Shutterstock)

Farmaceuci w UE mają swoją istotną rolę do odegrania w celu poprawy zdrowia publicznego. Między innymi badają oni poziom cholesterolu (w 73% państw), dostarczają leki bezpośrednio do domów pacjentów (46%), opiekują się osobami chorymi na cukrzycę (43%) czy nadciśnienie tętnicze (37%), umożliwiają osobom uzależnionym wymianę igieł i strzykawek (26%), a nawet robią testy na obecność wirusa HIV (6%) [1]. Wszystkie te działania przyczyniają się do poprawy zdrowia publicznego i generują realne oszczędności dla płatnika publicznego.

REKLAMA

Wiele z powyższych usług farmaceutycznych, dostępnych z powodzeniem w innych krajach, mogłoby być wprowadzonych w Polskich aptekach. Byłoby to z korzyścią dla pacjentów, NFZ, właścicieli i pracowników aptek, a także pozostałych uczestników systemu opieki zdrowotnej (np. lekarzy). Niestety, możliwość wykorzystania aptek jako placówek ochrony zdrowia zdaje się wciąż być niezauważona zarówno przez większość rządzących jak i całe społeczeństwo.

Sejm RP przyjął pod koniec grudnia rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o podatku akcyzowym [2]. Podwyższenie stawek podatku akcyzowego m.in. na papierosy posłowie uzasadniali nie tylko troską o zwiększenie przychodów do budżetu Państwa, ale też o zdrowie Polaków. Wyższe ceny wyrobów tytoniowych mają bowiem zniechęcać do palenia, którego szkodliwy wpływ nie budzi przecież wątpliwości. Tymczasem, aż w 70% krajów europejskich najważniejszym elementem polityki antynikotynowej są apteki, które świadczą usługi wspomagające rzucenie tego nałogu [1]. Szczegóły programów mogą być tworzone na szczeblu krajowym, regionalnym lub lokalnym. Niezależnie od tego pacjenci mają pewność, że oferowana im przez farmaceutę usługa jest wystandaryzowana, zwalidowana i wysokiej jakości. Amerykańskie badania pokazują, że rozmowy motywacyjne w aptece przynoszą lepsze efekty przy rzucaniu palenia niż terapie farmakologiczne [3].

W Polsce, zamiast podążać tą drogą, próbujemy obecnie wykorzystując środki z Unii Europejskiej reaktywować poradnie antynikotynowe. Niemal wszystkie zniknęły w ostatnich latach z mapy zdrowotnej kraju ze względu na skandalicznie niskie wyceny Narodowego Funduszu Zdrowia. Dla przypomnienia, aptek i punktów aptecznych  – czyli potencjalnych miejsc, w których pacjenci pragnący rzucić palenie mogliby otrzymać fachową poradę – jest w Polsce niemal 14 tysięcy [4].

REKLAMA
REKLAMA

Potencjał rzeszy wysoko wykwalifikowanych farmaceutów pracujących w tych placówkach nie jest także wykorzystany w celu zwiększenia wyszczepialności naszego społeczeństwa. 23% krajów UE dało magistrom farmacji uprawnienia do wykonywania szczepień na grypę [1]. Co ważne, po wprowadzeniu możliwości zaszczepienia się na grypę, nie spada ilość pacjentów szczepionych przez lekarzy. Natomiast niemal drugie tyle korzysta z możliwości przyjęcia szczepionki w aptece. Dzięki staraniom byłego wiceministra zdrowia Marcina Czecha wprowadzenie zasad nadawania uprawnień farmaceutom do kwalifikacji i wykonywania wybranych szczepień ochronnych zostało zaplanowane w rządowym dokumencie „Polityka lekowa Państwa na lata 2018-2022” [5].

Niestety, przez ponad rok od jego uchwalenia przez Radę Ministrów nie zostały podjęte żadne kroki legislacyjne zmierzające do realizacji tego celu. Co więcej, projekt Ustawy o zawodzie farmaceuty, nad którym pracuje teraz Rada Ministrów, nie zawiera żadnych  zapisów, które pod względem dostępności do szczepień w aptekach przybliżałyby nas do najbardziej rozwiniętych krajów w Europie. Ministerstwo Zdrowia odpowiadając na uwagi złożone w ramach konsultacji publicznych wprost stwierdziło, że obecnie nie przewiduje możliwości przeprowadzania szczepień ochronnych w aptekach.

Różnice pomiędzy Polską a europejską farmacją widać też doskonale, analizując wizję farmacji aptecznej w roku 2030, autorstwa Grupy Farmaceutycznej Unii Europejskie [6]. PGEU (ang. The Pharmaceutical Group of the European Union) wyraźnie podkreśla, że farmaceuci pracujący w aptekach ogólnodostępnych powinni m. in.:

  • poszerzać działalność w kierunku świadczenia usług farmaceutycznych, takich jak przeglądy lekowe czy „New Medicine Service” (usługa mająca na celu zwiększenie bezpieczeństwa i skuteczności farmakoterapii u pacjentów, którzy rozpoczynają przyjmowanie leku stosowanego w chorobie przewlekłej);
  • wykorzystywać nowoczesne technologie jako uzupełnienie osobistej i długotrwałej bezpośredniej relacji pacjent – farmaceuta;
  • angażować się w zwiększanie świadomości społecznej w zakresie zdrowia publicznego oraz prewencji i profilaktyki chorób.

W wielu miejscach na świecie opieka farmaceutyczna jest już na porządku dziennym. Na przykład w Holandii regularnie odbywają się Pharmacotherapy Audit Meetings (PTAMs). Podczas tych spotkań farmaceuci z aptek ogólnodostępnych oraz lekarze POZ praktykujący na danym terenie dyskutują na temat wytycznych klinicznych, badań naukowych, praktycznych aspektów farmakoterapii oraz sposobów wprowadzenia medycyny opartej na dowodach naukowych (EBM) do codziennej pracy [6].

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA