Co ciekawe, holenderska inspekcja farmaceutyczna wymaga od apteki wykonania 100 przeglądów rocznie. Każdy powinien składać się z 6 etapów: gromadzenie danych o chorym, wywiad farmakoterapeutyczny, analiza farmakoterapeutyczna, opracowanie planu leczenia, ustalenie planu leczenia z lekarzem i pacjentem oraz ewaluacja. W modelu holenderskiej opieki farmaceutycznej bardzo ważna jest współpraca całego zespołu aptecznego. Technicy farmaceutyczni wspierają farmaceutów w gromadzeniu danych o pacjentach, ustalaniu planu leczenia oraz w ewaluacji. Ponieważ łączny czas przeglądu lekowego trwa średnio aż 88 minut, jego koszty są częściowo refundowane aptece. W Holenderskim systemie ochrony zdrowia, ocenianym w Europejskim Konsumenckim Indeksie Zdrowia (ang. Euro Health Consumer Index – EHCI) jako jeden z najlepszych na Starym Kontynencie, nie mamy tak jak w Polsce monopolu NFZ lecz wielu konkurujących ze sobą ubezpieczycieli. Apteka za przeprowadzenie przeglądu lekowego otrzymuje więc w zależności od płatnika od kilkudziesięciu do stu kilkudziesięciu euro [3].
W kanadyjskiej prowincji Alberta farmaceuci oferują usługi zarządzania lekami pacjentom z min. 1 chorobą przewlekłą. Takie programy obejmują ocenę adherence pacjenta, określenie jasnych celów terapeutycznych, monitorowanie i zarządzanie farmakoterapią oraz stanem zdrowia [6]. Z kolei w prowincji Ontario, mimo że farmaceuci mogą przedłużyć receptę czy zaszczepić przeciwko grypie, domagają się zwiększenia uprawnień. Chcieliby tak jak ich koleżanki i koledzy z innych Regionów wystawiać recepty na leki na przeziębienie (Nowa Szkocja), robić wymazy z gardła i wykonywać testy na obecność paciorkowca (Kolumbia Brytyjska) czy przepisywać tabletki antykoncepcyjne i leki na zapalenie pęcherza (Saskatchewan) [7].
Znamienne jest, że wśród kilkunastu przykładów krajów, w których farmaceuci realizującą już poszczególne zadania zaproponowane przez PGEU nie znajdziemy Polski. Według organizacji zrzeszającej farmaceutów z 32 europejskich państw powinniśmy natomiast czerpać dobre wzorce m. in. z Portugalii, Anglii, Włoch czy Hiszpanii.
Nie jest tak, że nic dobrego w polskim aptekarstwie się nie dzieje. Jednak nawet z tymi usługami zdrowotnymi, które są już świadczone przez rodzime apteki są różnego rodzaju problemy – prawne, finansowe lub organizacyjne. Głównie wynikają one z tzw. zakazu reklamy aptek (art. 94a ustawy prawo farmaceutyczne), który de facto penalizuje wszelką komunikacje pomiędzy apteką a pacjentem. Przez to, pomimo że w niektórych aptekach farmaceuta pomoże zmierzyć ciśnienie tętnicze (tak jak w 90% krajów UE) czy poziom glukozy (76%), a nawet wykona przegląd lekowy (53%) – poinformowanie pacjentów o możliwości skorzystania z tych usług zagrożone jest karą w wysokości nawet 50 000 zł!
W Polsce – tak jak w 93% państw europejskich – apteki pełnią dyżury nocne. Niestety, nie otrzymują za to żadnej gratyfikacji finansowej, a koszt otwarcia apteki w nocy jest znacznie wyższy niż zysk uzyskany z nielicznych leków sprzedanych w trakcie dyżuru. W porze nocnej realizowanych jest dosłownie kilka recept, a często przez wiele godzin żaden pacjent w ogóle nie odwiedza apteki. Koszty prowadzenia aptek ogólnodostępnych systematycznie rosną (informatyzacja – ZSMOPL, serializacja, e-recepta; wzrost wynagrodzeń – PPK, wzrost płacy minimalnej, presja na podwyżki ze strony pracowników; wzrost kosztów najmu). Równocześnie marże na leki refundowane są w praktyce coraz niższe. W tej sytuacji brak wsparcia finansowego dla przynoszących straty dyżurów nocnych jest dużym obciążeniem dla aptek. Pomimo wielu prób, jak dotąd nie udało się wypracować rozwiązań, które z jednej strony byłyby satysfakcjonujące dla środowiska aptekarskiego, a z drugiej akceptowalne dla Ministerstwa Zdrowia.
Jedną z największych innowacji w rodzimym rynku aptek jest e-recepta, którą już w 2019 zyskała sporą popularność. Od 8.01.2020 r. wszyscy lekarze będą mieli obowiązek, aby ją wystawiać. Dzięki temu Polska dołączyła do 60% krajów UE, w których działają e-recepty. Niestety, póki co nie wyeliminowało to wielu błędów w przepisywaniu leków, a chaos legislacyjny istotnie utrudnia życie pracownikom i właścicielom aptek. Farmacja w Polsce ma jeszcze duże perspektywy do rozwoju. Niestety, cały czas zamiast dążyć do wprowadzania i rozwijania usług farmaceutycznych środowisko aptekarskie skupione jest na wyniszczającej i nie wnoszącej żadnej wartości dodanej dla pacjentów walce na tematy własnościowe.
Literatura:
- https://pgeu-annual-report.eu/accessibility-of-healthcare-services.html
- http://www.sejm.gov.pl/Sejm9.nsf/PrzebiegProc.xsp?nr=15
- https://pharmanet.org.pl/opieka-farmaceutyczna-od-zaraz/
- Gawroński M., IQVIA https://www.linkedin.com/posts/marcingawronski_pharmaceuticalmarket-pharmacies-activity-6613804942148808705-cuZN
- ttps://www.gov.pl/web/zdrowie/rada-ministrow-przyjela-dokument-polityka-lekowa-panstwa-20182022
- Pharmaceutical Group of the European Union, PHARMACY 2030: A vision for community pharmacy in Europe, PGEU (https://www.pgeu.eu/publications/pharmacy-2030-a-vision-for-community-pharmacy-in-europe/)
- ttps://www.goniec.net/2019/11/25/chcemy-leczyc-drobne-schorzenia/










