REKLAMA
Magazyn mgr.farm
wt. 10 marca 2020, 13:24

Lek na koronawirusa – przegląd aktualnych doniesień

Statystki nabierają tempa – od początku roku do pierwszego tygodnia marca odnotowano 111 tysięcy przypadków zarażeń koronawirusem SARS-CoV-2, w tym prawie 4 tysiące zgonów. Pocieszający jest fakt, że 62 tysiące pacjentów wyszło z infekcji obronną ręką. Walka z wirusem trwa w setce krajów, WHO nie ogłosiła jeszcze pandemii COVID-19, ale globalne media jak CNN już tak.

Fałszywe leki to interes, który kręci się na świecie od setek lat... (fot. Shutterstock)
Na całym świecie trwają badania nad lekami, które mają pomóc w walce z koronawirusem wywołującym chorobę COVID-19 (fot. Shutterstock)

Znalezienie leku, który pomoże walkę z rozprzestrzeniającym się wirusem SAR-CoV-2 zdaje się być na wagę złota. Wiadomym jest, że na ten moment nie ma co mówić o terapii celowanej i odkryciu nowych cząsteczek, jednak medycy i badacze z całego świata próbują radzić sobie z użyciem znanych już molekuł. Przyjrzyjmy się tym rezultatom.

W zeszłym miesiącu ukazało się badanie porównawcze, ukazujące skuteczność kilku dotychczas stosowanych leków w terapii wirusów SARS i MERS (bliskowschodni zespół niewydolności oddechowej). U pacjentów z SARS lub MERS stosowano historycznie kilka leków, takich jak rybawiryna, interferon, lopinawir, rytonawir czy glikokortykostreoidy. We wspomnianym badaniu oceniono skuteczność przeciwwirusową pięciu leków o zarejestrowanych wskazaniach: rybawiryny, pencyklowiru, nitazoksanidu, nafamostatu oraz chlorochiny a także dobrze znanych leki przeciwwirusowych o szerokim spektrum działania: remdesiwiru i fawipirawiru przeciwko izolatowi klinicznemu SARS-CoV-2 in vitro.

REKLAMA

Remdesiwir

Remdesiwir został niedawno uznany za obiecujący lek przeciwwirusowy przeciwko szerokiej gamie wirusów RNA (w tym infekcji SARS / MERS-CoV5) w hodowanych modelach komórkowych myszy i naczelnych. Obecnie jest w fazie badań klinicznych nad leczeniem infekcji wirusem Ebola. Remdesiwir jest analogiem adenozyny, który włącza się do powstających wirusowych łańcuchów RNA i oddziałując na egzorybonukleazę wirusową  powoduje zmniejszenie wytwarzania wirusowego RNA. Podczas badań z użyciem linii komórkowej naczelnych wykazano, że dożylne podanie remdesiwiru w dawce 10 mg/kg powodowało  utrzymujące się poziomy jego aktywnej postaci we krwi (10 μM) i zapewniało niemal 100% ochronę przed zakażeniem wirusem Ebola. Przeprowadzone wstępne badania wykazały, że remdesiwir skutecznie hamuje również infekcję wirusową w ludzkiej linii komórkowej (linia komórkowa HUH-7 raka wątroby).

REKLAMA

Gilead Sciences, właściciel cząsteczki ogłosił przyspieszenie badań nad rozwojem leku. Firma zainicjowała dwa badania kliniczne fazy 3 w celu oceny bezpieczeństwa i skuteczności remdesiwiru u dorosłych, u których zdiagnozowano COVID-19. Do tych randomizowanych, otwartych, wieloośrodkowych badań zarejestrowanych zostanie około 1000 pacjentów w centrach medycznych głównie w krajach azjatyckich, a także w innych krajach na świecie z dużą liczbą zdiagnozowanych przypadków, począwszy od marca 2020 r.

Pierwsze z dwóch badań oceni bezpieczeństwo i skuteczność zarówno 5-dniowego, jak i 10-dniowego schematu dawkowania remdesiwiru, oprócz standardowego leczenia, u pacjentów z ciężkimi objawami COVID-19. Drugie badanie oceni bezpieczeństwo i skuteczność tych samych schematów dawkowania remdesiwiru, oprócz standardowego leczenia pacjentów z umiarkowanymi objawami COVID-19.  Ponadto Gilead współpracuje z organizacjami rządowymi i pozarządowymi oraz organami regulacyjnymi w celu zapewnienia remdesiviru pacjentom z COVID-19 w nagłych przypadkach przy braku zatwierdzonych innych opcji leczenia (procedura Compassionate use – czytaj więcej: Akt miłosierdzia).

Chlorochina

Chlorochina, powszechnie stosowany lek przeciw malarii i chorobom autoimmunologicznym, została ostatnio zgłoszona jako potencjalny lek przeciwwirusowy o szerokim spektrum działania.  Chlorochina jest znana z tego, że blokuje infekcję wirusową poprzez zwiększenie pH endosomalnego wymaganego  do fuzji wirus-komórka  i zakłócanie glikozylacji receptorów komórkowych SARS-CoV. Badania wykazały, że chlorochina działała zarówno przy wejściu wirusa do komórki, jak i na etapach po zakażeniu.

Oprócz działania przeciwwirusowego, chlorochina ma działanie modulujące odporność, które może synergistycznie wzmacniać działanie przeciwwirusowe in vivo. Chlorochina jest tanim i bezpiecznym lekiem, który  jest stosowany od ponad 70 lat, dlatego może być potencjalnie stosowany klinicznie przeciwko COVID-19. (Czytaj więcej: Wzrost zainteresowania Arechinem w aptekach w związku z COVID-19).

REKLAMA

Leki anty-HIV

O eksperymentalnych terapiach lekami antyretrowirusowymi w przebiegu COVID-19 mówiło się już kilkukrotnie. Pierwszym zakażonym pacjentem w Hiszpanii był 62-letni Miguel Angel Benitez, który w izolacji przebywał już od miesiąca. Lekarze zdecydowali się podać mu leki stosowane w kuracji przeciwko wirusowi HIV i AIDS. Kombinacja leków była w stanie zatrzymać infekowanie kolejnych komórek. Inny przypadek opisano w Tajlandii. 70-letnia kobieta przybyła do tego kraju wprost z ogniska choroby, czyli Wuhan. Zgłosiła się do szpitala Rajvithi w Bangkoku z zapaleniem płuc. Na miejscu po wykonaniu testu stwierdzona w jej organizmie obecność koronoawirusa SARS-CoV-2. Wynik pozytywny utrzymywał się przez kolejnych dziesięć dni,  a stan pacjentki się pogarszał. Ostatecznie podano pacjentce leki stosowane w terapii HIV, które zawierają lopinawir i rytonawir, a także leki wykorzystywane w profilaktyce i leczeniu grypy z oseltamiwirem. Po dwóch dniach stan pacjentki uległ znacznej poprawie, a testy na koronawirusa dały wynik negatywny. Kombinację lopinawiru, rytonawiru i oseltamiwiru zastosowano również w przypadku dwóch innych pacjentów – u jednego z nich wystąpiła reakcja alergiczna, ale stan drugiego się poprawił. 

Najnowsze doniesienia o zmianach powodowanych przez COVID-19, określanych jako połączenie AIDS i SARS sprawiają, że na ten moment niemal pewne wydaje się że prospektywnie będzie konieczna politerapia w celu pokrycia różnych efektów wirusa w organizmie. Tymczasem pozostaje wierzyć, że koncerny farmaceutyczne zrobią wszystko, by wygrać wyścig z czasem.

REKLAMA
REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

3 komentarze Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Po jakimś artykule wirusologów masowo apteki wykupują preparaty cynku z hurtowni, bo podobno ma pomóc w zmniejszeniu ryzyka zachorowania itp - co uważacie?
Rzeczywiście więcej osób kupuje cynk. Z doświadczenia wiem, że te większe dawki (Zincteral, Zincas Forte) przyjmowane przewlekle nie chronią nawet przed przeziębieniem. Chyba stawiam cynk na równi z witaminą C, która też się sprzedaje teraz kilkanaście razy lepiej (a Rutinoscorbin to już w ogóle w setkach idzie).
https://youtu.be/U7F1cnWup9M Chlorochina + cynk