REKLAMA
Magazyn mgr.farm

Resztki po strawionych farmaceutach…

8 marca 2019 14:56

Sieć z Jarocina przeżuła swoje pracownice, pogryzła na kawałeczki, które potem ordynarnie wypluła na śmietnik swojej historii. Przetrawiła je i umyła ręce, by wszem i wobec publicznie się zdystansować od zaistniałej sytuacji…

Jak już wiadomo, lek sinemet stosowany w chorobie Parkinsona nie wróci do polskich aptek (fot. Shutterstock)
Zbyt wielu z nas utraciło swoje apteki, by zapomnieć tę porażkę życiową, w większości bez winy ze swojej strony, bo walka na ceny z bogatym funduszem inwestycyjnym nie jest możliwa do wygrania (fot. Shutterstock)

Trzeba przyznać, że w branży aptekarskiej nigdy wcześniej nie słyszano o takiej aferze jak ubiegłoroczna w Jarocinie. Sądząc po doniesieniach medialnych, w tym wypowiedziach Wielkopolskiego WIF-a, doszło do wręcz nieprawdopodobnej kaskady niedopuszczalnych prawnie zdarzeń, zakończonych wydaniem preparatu z morfiną w dawce 10 razy większej od zaordynowanej na recepcie (czytaj więcej: Techniczka pomyliła dawkę morfiny. Pacjentka nie żyje…).

Jedyna farmaceutka, kierowniczka, zatrudniona w tej aptece, wzięła kilka dni wolnego. Wzięła, a raczej otrzymała na nie zgodę od pracodawcy. Formalnie inaczej być nie może, prawda? W tym samym czasie apteka była czynna, a pacjentów obsługiwała techniczka farmaceutyczna. Sama. Nie miała urlopu, czyli pracowała. Ktoś tę należącą do pewnej sieci aptekę otworzył kluczem, a po pracy ją tym samym kluczem zamykał. Sprzedaż była najważniejsza. Co więcej, podczas nieobecności jedynej farmaceutki, techniczka miała dostęp do leków opioidowych oraz operacji na komputerach aptecznych, które umożliwiły jej wydanie niewłaściwej dawki leku. Pomyłkę wykryto po kilku dniach, po powrocie farmaceutki do pracy.

REKLAMA

Wiadomym jest również, że nie żyje pacjentka, która otrzymała ten lek.

REKLAMA

W żaden sposób nie zamierzam tu wcielać się w rolę śledczego lub inspektora albo dziennikarza. Nie oceniam też realności pomysłów kontrolnych płynących po aferze z resortu zdrowia (czytaj więcej: Inspekcja wie, które apteki skontrolować. Pomoże analiza DRR…).

Chodzi o coś zupełnie innego, co chyba niezbyt zostało wyeksponowane lub zauważone, zwłaszcza przez farmaceutów. Otóż sieć aptek błyskawicznie zwolniła obie pracownice.

Tajemnicą Poliszynela są opowieści, jak to koordynatorzy lub prawnicy sieci zapewniają/zapewniali współpracujących z nimi farmaceutów, że np. odwrócony łańcuch jest w pełni legalny, bezpieczny i dochodowy, a gdyby przyszło co do czego, sieć im bez problemu poda pomocną dłoń (czytaj więcej: Wielkopolska: Apteka traci zezwolenie za brak farmaceuty…).


„Rozpoczynając postępowanie Inspektor wezwał kobietę prowadzącą aptekę, do złożenia wyjaśnień. Ta zapewniała, że nigdy nie prowadziła sprzedaży produktów leczniczych do hurtowni.

REKLAMA

W tym czasie następowała ekspansja aptek sieciowych. W mojej miejscowości liczącej około 4 tys. mieszkańców powstała kolejna 3 apteka należąca do małej sieci – tłumaczyła kobieta.

Stale pogarszające się warunki ekonomiczne i utrudniona konkurencja małych aptek z sieciami aptecznymi miały ją skłonić do podjęcia współpracy z pewną firmą. Przedstawiła ona zezwolenie na działalność oraz opinie prawne potwierdzające, że sprzedaż leków w ten sposób jest zgodna z prawem.

– Dziś wiem, że wszystkie te dokumenty były spreparowane. Po wystawieniu części faktur wymienionych w zawiadomieniu zorientowałam się, że jest to kłamstwo, nielegalna działalność, zaczyna brakować leków dla pacjentów, dlatego też natychmiast przerwałam współpracę – tłumaczyła kobieta”.


Ostatecznie WIF cofnął zezwolenie za utratę rękojmi należytego prowadzenia apteki, w tym za przynajmniej dwukrotny brak farmaceuty w godzinach jej pracy. Widzimy więc, że zapewnienia tych, którzy bezwzględnie wykorzystują pracę, uprawnienia, ale i niewiedzę prawną farmaceutów, przybierają różne formy.

Wróćmy do Jarocina

Od kilkunastu lat polskie aptekarstwo jest systematycznie niszczone. Ugruntowanie przed laty możliwości prowadzenia apteki przez bezosobowe spółki, niefarmaceutów,  doprowadziło do zastosowania w nich zwyczajów z handlu mydłem i powidłem. Były skuteczne jak „paciorki i perkal” z książek o XIX-wiecznej Afryce. Hulaj dusza, piekła nie ma. Część aptek upadła, bo nie chciała w tym uczestniczyć. Część się dostosowała w myśl reguł przetrwania. Część z nich doskonale na tym wyszła finansowo. Regułą stał się brak reguł. Etyka poszła się… opalać. Z kolei ci, którzy najgłośniej protestowali przeciwko AdA, nadal uzurpują sobie prawo (?) do wypowiadania się o nowoczesnych sposobach prowadzenia aptek i rozwoju swych firm. Sieci to Mercedesy, pojedyncze (indywidualne) to Polonezy. Mierzi mnie, gdy kobieta lekkich obyczajów usiłuje pouczać o zaletach cnotliwego prowadzenia się.

Sieć z Jarocina przeżuła swoje pracownice, pogryzła na kawałeczki, które potem ordynarnie wypluła na śmietnik swojej historii. Przetrawiła je i umyła ręce, by wszem i wobec publicznie się zdystansować od zaistniałej sytuacji. Nie zapominajmy, że mamy do czynienia z tragedią ludzi, zarówno pracownic apteki, jak i rodziny pacjentki. Rodziny, która cierpi.

Jak podano w reportażu, w tle jest sprawa w Sądzie Pracy, którą zwolniona farmaceutka wytoczyła byłemu sieciowemu pracodawcy. W Sądzie Pracy z założenia większe szanse na wygraną ma pracownik.

Omawiane dwie sytuacje są różne, ale łączy je, że konsekwencje za chciwość „firmy” poniosły farmaceutki. Zapewnienia ich kontrahentów okazały się mniej warte od papieru, na którym je spisano. Jeśli ktoś jeszcze jest tak naiwny, by wierzyć sieciom w ich zapewnienia, niech w przyszłości nie płacze, że w sytuacji kryzysowej zostanie sam na lodzie. Jak doskonale widzimy, konsekwencje mogą być opłakane.

Wtedy nikogo nie będzie obchodził wzięty przez farmaceutę kredyt na mieszkanie, samochód lub wyjazd na wymarzone wakacje w ciepłych krajach. Karnet do solarium lub premie od „magnezu garażing max super turbo extra forte” też się ulotnią. Nieprzespane noce, może nawet za kratami, również nie należą do benefitów.

W świat poszedł jednoznacznie czytelny sygnał, że sieci bezwzględnie nie będą się liczyć ze swoimi ludźmi, farmaceutami. Nic tego nie cofnie lub złagodzi. Nikt tego nie powinien zignorować lub zapomnieć.

Sieci aptek szykują się na wybory do samorządu aptekarskiego…

Mamy w Samorządzie rok wyborczy. Sieci też o tym wiedzą. Po potężnej i nagłośnionej aferze z Jarocina bardzo umilkły, wyciszyły się, by najpierw lizać bolesne rany. Sytuacja jak z zamkniętego pokoju pełnego dzieci. Cisza powinna budzić nasze zainteresowanie. Skoro oni interesują się nami, my też spojrzyjmy na ich ręce i przekazy. Otóż niedawno odbyło się spotkanie, na które wezwano, ups, zaproszono farmaceutów z pewnej sieci. Przeprowadzono swoiste szkolenie z… ordynacji wyborczej do Samorządu Aptekarskiego. Wytłumaczono reguły i wskazano, gdzie i jak należy kandydować i/lub głosować. Wybory do Izb są dla pracodawcy tak ważne, że już teraz zapowiada sprezentowanie dnia wolnego, by farmaceuci z należytym zaangażowaniem mogli spełnić swój obowiązek i przywilej samorządowy. Strzeż się Danaów, zwłaszcza gdy przynoszą dary.

Mam oczy i uszy. Widzę i słyszę utyskiwania na Samorząd. Nie załatwiliście: wyższych marż, 1. procenta, reeksportu, obsady, ustawy o zawodzie, dyżurów (ach, chciałbym…), podwyżki pensji, niższych składek, ośmiorniczek na zjazdach, itd., itp. Komentując wydarzenia staram się wykazać, że Samorząd nie ma czarodziejskiej różdżki/mocy ustawodawczej lub wykonawczej. No, nie i już! A ja bym chciał. Cóż z chcenia, skoro tak się nie da? Jednakże wiem, że wśród osób starających się o nasze, farmaceutów, godne funkcjonowanie, nie ma chcących zmarginalizowania nas lub ubezwłasnowolnienia i wykorzystania, jak w Jarocinie. Dlaczego mielibyśmy chcieć? To byłoby bez sensu.

Zbyt wielu z nas utraciło swoje apteki, by zapomnieć tę porażkę życiową, w większości bez winy ze swojej strony, bo walka na ceny z bogatym funduszem inwestycyjnym nie jest możliwa do wygrania. Trauma po stracie nie do opisania. Te osoby są także wśród tych kierowników sieci, którym teraz usiłuje się prać mózgi. Ci, którzy doprowadzili ich do utraty swych aptek, dziś chcą przejąć Samorząd. Chcą rękami osób od nich zależnych, bo zatrudnionych w sieci aptek, np. w komisjach sejmowych wpływać na kształt prawa korzystny dla niefarmaceutycznych pracodawców.

Izba jest jedyną konstytucyjnie umocowaną organizacją, która ma jakiekolwiek szanse przeciwstawienia się ingerencji chciwych tłustych kocurów spoza farmacji. Oni już się z tym nie kryją, że jesteśmy ich przekąską. Pogryzą, wyplują resztki, a potem przetrawią. I znajdą następne danie. Nas już wtedy nie będzie.

REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

27 komentarzy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Niejaka Pani Bożena K. z Pabianic, bohaterka ostatniej akcji prokuratury w związku z nielegalnym obrotem lekami została wyróżniona tytułem "Zasłużony Nauczyciel Zawodu Aptekarza" - to jest prawdziwy obraz izb aptekarskich. Osób jej pokroju, oblepionych medalami niczym sowiecki generał i mieniących się autorytetami, można wskazać w każdej izbie bez większych problemów. Nie może Pan pisać, że izby są nieskalane i niewinne, bo nie mają mocy ustawodawczej lub wykonawczej. Izby w znacznym stopniu odpowiadają za dzisiejszy stan rzeczy, gdyż przez te wszystkie lata, dopóty biznes kluczowym osobom zaangażowanym w samorząd się kręcił, były biernymi obserwatorami i nikogo nie interesowały nawarstwiające się patologie. Proszę pokazać jakieś pisma z lat 2001-2010, w których izba pisała do ministerstwa o braku obsad, mechanizmie ceny maksymalnej, czy odwróconym obrocie. Większość izbowych dziadków myślała, że eldorado z lat 2001-2010 będzie trwać 100 lat. Życie jest jednak okrutne i zgodnie z powiedzeniem "na każdego kozaka zawsze znajdzie się grzybiarz", znaleźli się lepsi zawodnicy, którzy wykorzystując ogólny bałagan zrobili to lepiej i skuteczniej doprowadzając dziadków do ruiny. Proszę nie opowiadać też bajek o funduszach inwestycyjnych, bo nie weszły one do Polski od zera, tylko grunt przygotowali im bardzo często farmaceuci, członkowie izb, którzy rośli przez lata wykorzystując wiele patologii, o których izba wówczas milczała. Popatrzmy sobie teraz na OIA Łódź. Zabiorą tytuł "Zasłużony Nauczyciel Zawodu Aptekarza", czy nie? Jeżeli nie zabiorą to wolę, żeby izby przejęły organizacje sieciowe, przynajmniej zaprowadzą kulturę korporacyjną.
Artykuł jak zwykle cyniczny i jednostronny czyli kwik wyrolowanego aptekarza oderwanego od koryta. Jakie kwasne te winogrona mówi lis nie mogąc ich dosięgnąć. Już to widze, jak prywatna apteka farmaceuty chroni swojego pracownika w takim przypadki i staje za nim murem. Tak samo byłby ktoś zwolniony jak z sieci bo to standardowa procedura w takich przypadkach, jak są problemy to nie myśli się o lojalności i zasadach, czyli tak jak w grupie przestępczej. Kolejny kwiatek " chciwe sieci" - po pierwsze nie używa się takiego słowa w kwestiach biznesowych ( ja wiem, oczywiście łysy to nie biznesmen , tylko pracownik służby zdrowia, chyba,że na tapecie jest kwestia dyżurów - wtedy jak transformers przeistacza się w biznesmena na odmętach wolnego wynku). Po drugie - skoro sieci są chciwe , a dokładają do drogich leków mając ceny poniżej zakupu, to kim są prywatni aptekarze? W złotej bandyckeij dekadzie polskiego aptekarstwa jak nie było konkurencji każdy jechał na maksymalnej marży.
Jest tylko jeden problem. U indywidualnego nie było takiego przypału. W sieci tak. Nie wiesz co by było w prywatnej tak samo jak nie wiesz co będzie jak zamkną sie sieci , które działają niezgodnie z prawem. MP dobrze akurat opisał problem. To jest dokładnie tak samo jak znajdują tańszego wyrobnika. Myślisz, ze posiedzisz w robocie? A akurat dziwnym trafem to ogłoszenia sieciowe przodują na rynku.
Twój wniosek jest taki, że sieci zwalniają, stąd ogłoszenia. A mój jest taki, że indywidualni/prywatni/rodzinni nie zatrudniają, stąd brak ich ogłoszeń. Kto w takim razie jest dla mnie, farmaceuty bez własnej apteki, bardziej pożądany na rynku aptecznym?
od początku roku szukam do pracy magistra i technika do apteki indywidualnej/prywatnej/rodzinnej niestety do tej pory nie znalazłam
Ale mi news. A ja chce sprzedać od 2 lat Golfa III za 15 tys i nikt się nie zgłasza.
W sieciach jest dużo ogłoszeń bo albo budują bazę danych jelonków gotowych do strzyżenia albo z uwagi na wysoka rotacje pracowników. Cos im nie pasi, krzywa minka kierownika, słaba sprzedaz i sieć mówi won pachołku. Mamy 10 nowych jelonków do wycisnięcia jak cytryna.
No nie wiem, u mnie w aptece już pół roku sieć szuka magistra i była jedna osoba na rozmowie przez ten czas...
Nie zrozumiałeś mnie. Ogłoszenia są po to żeby znaleźć tańszego wyrobnika a zatrudnionego zwolnić albo zmusić do zmiany płacy.
To jest tzw, rotacja cyrkulacyjna. Fakt niezaprzeczalny i charakterystyczny dla zawodów niewymagajcych kwalifikacji, gdzie pracownika bardzo łatwo zastąpić innym bez szkody dla firmy. Tak się dzieje w farmacji, sieci stale kogoś szukają i sondują na ile jeszcze mogą płacić mniej.
Drogi Kolego Po pierwsze, wyjaśnij mi czym jest apteka? Czy jest to handel, czy też służba zdrowia? Z klasyfikacji zawodów, oraz z przepisów podatkowych (np. podatek od nieruchomości) wynika, że jest to handel! W związku z tym pracujesz w sklepie z tabletkami. Widzisz wchodzący portfel i masz go opróżnić. I tu nasuwa się następne pytanie: dlaczego w tej branży pozostały jeszcze kartki? Przecież nigdzie już ich nie ma. Jest to niestety bardzo smutne, że aptekarstwo skończyło się w 1952r. a potem to już tylko trwała praca (i trwa do dziś) nad tym żeby je zniszczyć Za chwilę zostaną dwie, może trzy sieci, liczba aptek spadnie i wtedy zacznie się prawdziwy wyścig szczurów. Po drugie: wyjaśnij mi, z czego ci sieciowi filantropi dokładają do leków, bo może jest jakiś cudowny mechanizm finansowania, którego ja po prostu nie znam. Ewentualnie te wspaniałe apteki tak kochają swoich pacjentów/Klientów*, że nie baczą wcale na zysk. W dawnych czasach pewnego stanu jeden z generałów podał definicję spekulacji: "spekulacja to jest handel z zyskiem", czyli ci wszyscy prywatni aptekarze są spekulantami! I tu jest odpowiedź na Twoje pytanie. Na koniec tego mojego czarnowidztwa: jeżeli dwie trzy sieci faktycznie przejmą rynek to radę dadzą sobie najlepsi w korpo. * niepotrzebne skreślić
Jeśli nie zmienicie podejścia do kolegów pracujących w sieciach to sami zapracujecie na zmianę warty władz Izbowych - i nie będzie to głosowanie z polecenia prezesów, bo farmaceuci nie są bezwolnymi baranami, którym ktoś może nakazywać na kogo głosować i jak stanowić o swoim zawodzie.
Ależ są baranami. I mówię to jako farmaceuta najemny. Są baranami do entej potegi, idiotami , których szwejk przewyższa inteligencją o całe lata swietlne. Bo jak tłumaczyc fakt, że jelonki zgadzaja sie na 12 godzinne szychty, nietraktowane jako nadgodziny?
A od kiedy to 12h pracy jest traktowane jako nadgodziny? Rządzący uszczęśliwili etatowców równoważnym systemem pracy i pracownik nie ma nic do gadania, robisz 12h, albo 8h, albo 4h - masz mieć odpowiednią ilość dni wolnych i godzin pracy wynikającą z miesiąca/kwartału czy jaki tam przelicznik przyjmuje pracodawca, do tego wynikający z KP odpoczynek dobowy i tyle. "W tym systemie czas pracy należy planować tak, żeby w okresie rozliczeniowym jego dopuszczalny wymiar nie był przekroczony. Równoważny system czasu pracy pozwala na przedłużenie dobowego wymiaru czasu pracy do 12 godzin. Warto pamiętać, że od tej reguły istnieją wyjątki, do których należy praca przy dozorze urządzeń." I nie jest to akurat bolączka aptek, tylko całego rynku pracy na etacie. Nie ma tu nic do rzeczy bycie mgr farm. czy też sprzedawcą w dyskoncie - taki mamy klimat. A może sugerujesz, że apteki prywatne płacą uczciwie nadgodziny? Bo z tego co widzę na rynku, to u prywaciarza możesz dostać system 7h dziennie + gratisowa darmowa sobota i nie dość, że nie zarobisz, to jeszcze oszwabiono Cię na dniach wolnych. Jeszcze Ci powiem, że kierownik apteki może robić w nadgodzinach za darmo, jeśli wymaga tego sytuacja pracodawcy. "Pracownicy zarządzający w imieniu pracodawcy zakładem pracy i kierownicy wyodrębnionych komórek organizacyjnych zakładu pracy wykonują w razie konieczności pracę poza normalnymi godzinami pracy bez prawa do oddzielnego wynagrodzenia z tytułu pracy w godzinach nadliczbowych (art. 1514 § 1 k.p.). Oznacza to, że członkowie kadry zarządzającej oraz kierownicy wyodrębnionych komórek organizacyjnych nie mają prawa do wynagrodzenia za pracę ponadwymiarową." Nadgodziny się zamarzyły, hehe.
Dziś nawet Biedonka czy inna fabryka proponuje lepsze warunki, dłuższe umowy i nadgodziny. Sieci są gorszym miejscem do pracy, tak jak powiedziałeś , tam farmaceuta nie ma nic do gadania, wiecej ma kasjerka w teskaczu czy biedrze.
jest jeszcze jedno wyjście , nie wiem czy najlepsze czy nie ale skoro niektórym jest tak źle w aptece to nic nie stoi na przeszkodzie by zmienic zawód
Artykuł godny "politowania" :) Ale pewnie od takich spraw jest ten autor. Jak ja czytam o biednych farmaceutach, którzy stracili swoje apteki nie z własnej winy to mi się scyzoryk otwiera. Nie z własnej winy nie zatrudniali fachowego personelu, nie z własnej winy ładowali każdy zarobiony w złotej erze aptekarstwa grosz w dobra osobiste, zamiast w rozwój firmy czy szkolenia personelu. Teraz wiele prywatnych aptek ma firaneczkę w oknie i paprotkę na parapecie - bo to jedyne wizerunkowe inwestycje jakich dokonali na przestrzeni kilku ostatnich lat. Kiedy wchodzi w życie e-recepta to okazuje się, że dalej pracują na "amigach 500" i nie mają warunków, żeby podłączyć się do P1. Kiedyś będąc na praktyce po 3 roku studiów w dużej prywatnej aptece chciałem żeby właściciel - kierownik zrobił ze mną globulki w czopkarce, bo widząc ją u niego zachciałem się nauczyć jej obsługi. Ten mnie wyśmiał, że on nie jest od robienia receptury i że takie rzeczy to on robił ze 20 lat temu. (Wziąłem skrypt i zrobiłem sam.:) W sumie miał rację bo jedyną rzeczą którą on w aptece robił to oglądanie filmików na youtubie i liczenie kasy na koniec. Nigdy go nie widziałem za pierwszym stołem, a był w tej aptece jedynym farmaceutą. Co do Izb... Na prawdę wielka bieda, że sieci mobilizują swoich farmaceutów do czynnego udziału, no lipa straszna. Zamiast się cieszyć, że wybory do izb w końcu będą odbywać się z udziałem jakiejś tam liczby farmaceutów reprezentujących różne punkty widzenia na sprawy farmacji to Wy psioczycie. Sieci nie głosują, głosują ludzie. Wy siedząc w Izbach nie powinniście oceniać ludzi przez pryzmat pracodawcy tylko przez pryzmat wiedzy i etyki tego człowieka. Kiedy Wy to wreszcie zrozumiecie? Nikt nie karze nikomu pracować w sieci, nikt nie karze nikomu pracować w aptekach prywatnych. Każdy farmaceuta ma prawo wyboru i nie powinien być przez Izby traktowany gorzej w sytuacji kiedy pracuje u takiego czy innego pracodawcy. Ustawa o Izbach mówi, że Izba ma reprezentować interesy ludzi będących farmaceutami, nie ma tam słowa o tym gdzie ten farmaceuta ma być zatrudniony. Teraz farmaceuci sieciowi odcinają się od Izb bo w żaden sposób nie czują od nich wsparcia. Kiedy jedziesz na rękojmię z apteki prywatnej to jest kawa, jest ciastko, miła rozmowa, Panie Kolego... Pani Koleżanko... Kiedy jednak jedziesz jako kandydat na kierownika do apteki sieciowej to nawet herbaty Ci nie zaproponują. Herbaty, która de facto jest Twoja, kupiona z Twoich składek. Jak czytam, że Izba nie ma pieniędzy na to i na tamto to szlag mnie trafia. A później jest sprawozdanie finansowe, a w nim 90 tys na regaty, 30 tys na kwiaty. Bomba. A solidnego prawnika w Izbie nie uświadczysz bo nie ma pieniędzy. Co rusz wchodzą w życie nowe durne przepisy, a jeżeli napiszesz do Izby o pomoc w interpretacji spornego artykułu to dostaniesz po 2 tyg. odpowiedź, że oni to w sumie nie są od tego żeby to interpretować. Co do wyborów to jesteśmy wszyscy wobec siebie równi i każdy może głosować na kogo chce. Jedyne co nas rozróżnia to wiedza i jakieś indywidualne podejście do tego zawodu. Nie może tak być, że Izba jest bo jest. Nie może tak być, że reprezentuje ona interesy tylko wybranej grupy farmaceutów, nie może tak być, że traktujemy ją jako martwy twór i znamy ją tylko z rękojmi i biuletynów ze słowem Prezesa na początek i wierszami Pani Krysi z Apteki "Pod Paprotką" na koniec. Jeżeli to prawda, że sieci aktywizują swoich pracowników to jest to bardzo dobra wiadomość. Oby tym ludziom, pracującym tam udało się coś zmienić i pozytywnie wpłynąć na obraz Izb. Wracając do sprawy z Jarocina. Gdzie jest Izba? To Izba powinna chronić interesu tej kierowniczki, a tym samym nas farmaceutów w opinii społecznej. Czy jest ona winna czy nie to powinien rozstrzygnąć sąd aptekarski, ale do czasu wydania wyroku mamy zasadę domniemania niewinności. To Izba powinna walczyć w jej imieniu z pracodawcą. Takie rzeczy nie dzieją się w aptekach prywatnych? Dobre sobie. W aptekach prywatnych zamiatane są pod dywanik. W aptekach sieciowych są maksymalnie nagłaśniane. To izby przez szereg lat dopuściły do pojawienia się patologii na rynku. Jedyny przepis, którego trzeba było przestrzegać to farmaceuta na zmianie. Aptek byłoby o połowę mniej, jakość obsługi byłaby lepsza, obroty byłyby wyższe, zarobki większe. Ale Izbom ten przepis przeszkadzał, bo w większości ich członkowie - posiadacze aptek, sami woleli lecieć na stażystach. I to jest geneza upadku apteki, a nie sieć za ścianą. Wykwalifikowani, dobrze opłaceni pracownicy to przepis na sukces - ich brak to gwóźdź do trumny. Pozdrawiam
Już Wam mówię jaką rolę mają do odegrania. Przypuszczam, że mamieni obietnicami, będą wprowadzani farmaceuci sieciowi do samorzadu. Clue tego pomysłu będzie lobbing sieci aby wymazać zapis o konieczności magistra na zmianie. Wiecie, rozumiecie towarzyszu, chcecie pracę w naszej sieci to trzeba szepnąć tu i tu słówko. A potem ci farmaceuci sieciowi zostaną wyrzuceni jak nie przymierzajac zużyty kondon, jak w innym głosnym przypadku.
Dzień wyborów do samorzadu w aptekach sieciowych--mail do `przygłupów`- ``dzis wszyscy jestesmy kondonami`` ;)
Może skończymy tę wojnę Polsko-Polską? Przestańcie traktować farmaceutów sieciowych jak wierne psy co to na widok kości pokazanej przez pana ślinią się i merdają ogonem, czekając na polecenie. To wcale tak nie wygląda. Rynek farmaceutyczny jest pełen patologii. I wcale nie skłamię mówiąc, że apteki prywatne od tych patologii nie są wolne. Kiedyś słyszałem o aptece (czy to prawda nie wiem), która jedną paczką olanzapiny wyłudziła ok 100 k. refundacji - po prostu mistrz!:) Aaaa i tej apteki nie zamknęli bo była prywatna. Nawet w żadnym poczytnym czasopiśmie tego nie opisali no bo to była to tylko jedna apteka, jednego właściciela. Jakby ten właściciel miał chociaż 2 apteki toby można było napisać, że to w sieci to zło się stało, a tak to co napisać? Nuda:))) Pewnie na sądzie aptekarskim wypili kawę, zjedli ciastko, zbili piątkę i poszli w swoich kierunkach. Dziwnym trafem ok 70-80% farmaceutów pracuje w sieciach (pewnie są zmuszani do pracy tam?). Na peeewno sieci będą lobbowały przepisy umożliwiające im zwolnienie ich i ci farmaceuci na peeewno takie przepisy będą promowali.... Ciężko skomentować ten tok rozumowania. Obiecałem sobie, że nie będę uszczypliwy, ale... nie mogę się powstrzymać:) Nie ma czegoś takiego jak "kondon" - pracując w aptece warto znać poprawną nazwę, nawet jeżeli powołując się na klauzulę sumienie nie chcemy tego wydawać ;) A i zwrotu "towarzysz" to już się od jakichś 30 lat nie używa. Tak samo jak nie trzyma się paprotek na parapecie na ekspedycji:) Kiedyś "na rękojmi" powiedziałem, że mój pracodawca planuje zatrudnić 5 magistrów - zostałem wtedy wyśmiany, przez kolegów farmaceutów-właścicieli co to wiedzą najlepiej jak aptekę prowadzić. Ktoś mądry kiedyś powiedział: "To wcale nie klient(tu pacjent) jest najważniejszy, najważniejszy jest pracownik. Jeżeli zatroszczysz się o pracownika to on już odpowiednio zatroszczy się o klienta (tu pacjenta)". Skoro biedronka i tesco oferują lepsze warunki zatrudnienia to mamy wolny rynek, nikt nikomu nie zabroni się przekwalifikować. Patrząc jednak na trudności w znalezieniu personelu w tych 2 marketach (gdzie wymagania w sumie nie są zbyt wygórowane) ciężko ocenić słuszność twierdzenia o lepszych warunkach płacy/pracy. A może jednak? Może to jest ta cała tajemnica, że trudność w znalezieniu pracownika apteki wynika z tego, że wszyscy powoli uciekają do Biedronek? Może i sam się trochę rozejrzę:) Pozdrawiam:)!
Dziś warunki pracy w aptekach, szczególnie sieciowych odbiegają na niekorzyśc od pracy pielegniarki, kierowcy, urzędnika, kierownika sklepu odzieżowego itp. Biedronka oferuje pierwszą umowe na czas niekoreslony lub rok, sieciówki apteczne na 3 miesiace. W Biedronce nie ma szycht 12 h, w sieci są ( nie bacząc na większa ilość zgonów pacjentow w wyniku pomyłek zmeczonego pracownika). Sieci dążą do minimalizacji kosztoow, po opanowaniu samorządu będą umacniać pozycję technika w aptece, jako tańszego. Sieci zechcą najpierw wprowadzić swoich ``przygłupów`` do samorządu a potem przez nich lobbować za zapisaniem techników do izb. Na końcu technicy opanują samorzad i będą lobbować w celu zniesienia wymogu magistra na zmianie albo umożliwienie sprawowania funkcji kierownika a pteki technikowi. SF? nie sądzę.
Ciężko to skomentować... Już nawet miałem coś mądrego napisanego ale wykasowałem, szkoda życia:) Ktoś kiedyś powiedział: "Nie kłóć się z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem". Bez obrazy. Pozdrawiam i życzę miłego dnia bez wizji teorii spiskowych!:)
Szychta: zmiana robocza w kopalni; też: górnicy jednej zmiany. Prezerwatywa (anglicyzm kondom) – mechaniczny środek antykoncepcyjny. SF? Nie sądzę - słownik języka polskiego!
Dziś praca w aptece to szychta, ludzie sa tak obciążeni pracą, tylko że w kopalni lepiej płaca.
Po tytule myślałem, że będzie mowa o upadku zawodu farmaceuty i niszczenia tego zawodu przez jakieś zewnętrzne siły nieczyste. Tytuł nijak ma się do treści - jest jedynie wyrwany z kontekstu.
taka rola tytulu, zeby "zachęcić" do przeczytana

Powiązane artykuły

PharmaNET o „samorządowej oligarchii” i wyborach do izb aptekarskich PharmaNET o „samorządowej oligarchii” i wyborach do izb aptekarskich

"Odpowiadając na liczne postulaty farmaceutów, pracodawcy będą stwarzać możliwość udziału w wyborach...

Czy izby aptekarskie celowo zwlekają z informowaniem o wyborach? Czy izby aptekarskie celowo zwlekają z informowaniem o wyborach?

Farmaceuta należący do Okręgowej Izby Aptekarskiej w Białymstoku wystosował otwarty wniosek w sprawi...

Wybory do samorządu aptekarskiego. O co w tym wszystkim chodzi? Wybory do samorządu aptekarskiego. O co w tym wszystkim chodzi?

W całej Polsce odbywają się lub za chwilę będą odbywać się wybory do samorządu aptekarskiego. Czy fa...

REKLAMA

Potrzebujesz wsparcia
w znalezieniu pracownika do apteki?

Chcesz się dowiedzieć, jak możemy Ci pomóc?
Zostaw numer telefonu, skontaktujemy się z Tobą.

* Pola wymagane

Szanowni Państwo,

Pragniemy poinformować, że z dniem 25.05.2018 r. w życie weszły przepisy europejskiego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO), które nakładają na nas obowiązek dostosowania zasad świadczenia usług do nowych regulacji.

Zmianie uległy przepisy, na podstawie których przetwarzane będą dane osobowe w Serwisach prowadzonych przez farmacja.net sp. z o. o.

Zgodnie z art. 13 ust. 1 i ust. 2 Ogólnego rozporządzenia o ochronie danych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (Dz.U.UE.L.2016.119.1) (dalej „RODO”) informujemy, iż:

  1. administratorem Pani/Pana danych osobowych jest farmacja.net spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Józefowie, adres: Piaskowa 52, 05-420 wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie, XIV Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem KRS 0000467979, REGON 146752729, NIP: 797-205-17-73 (dalej „Administrator”);
  2. Pani/Pana dane osobowe przetwarzane będą w celu:

    1. realizacji usług świadczonych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt b) RODO (w celu wykonania umowy),

    2. przesyłania wiadomości marketingowych produktów i usług własnych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt f) RODO (prawny interes Administratora),

    3. wysyłania informacji handlowych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt a) RODO (zgoda udzielona Administratorowi przez osobę, której dane dotyczą), (jeżeli zgoda została wyrażona przez Panią/Pana),

    4. wykonywanie połączeń telefonicznych w celu marketingu bezpośredniego za pomocą urządzeń telekomunikacyjnych na podstawie art. 6 ust. 1 pkt a) RODO (zgoda udzielona Administratorowi przez osobę, której dane dotyczą), (jeżeli zgoda została wyrażona przez Panią/Pana)

  1. Odbiorcą Pani/Pana danych osobowych będą podmioty zewnętrzne przetwarzające dane w imieniu Administratora na podstawie umów powierzenia (np. hostingodawca).

  2. Pani/Pana dane osobowe będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy do Google LLC w oparciu o odpowiednie zabezpieczenia prawne, którymi są standardowe klauzule umowne ochrony danych osobowych, zatwierdzone przez Komisję Europejską.

  3. Pani/Pana dane osobowe będą przechowywane przez okres realizacji usług świadczonych przez Administratora oraz przez okres wynikający z przedawnienia roszczeń, praw konsumenta, prowadzenia księgowości czy innych uprawnień w tym zakresie;

  4. W związku z przetwarzaniem Pani/Pana danych osobowych przez Administratora, przysługują Pani/Panu określone uprawnienia:

  1. ma Pani/Pan prawo do informacji, jakie dane osobowe dotyczące Pani/Pana przetwarzane są przez Administratora oraz do otrzymania kopii tych danych (tzw. prawo dostępu). Wydanie pierwszej kopii danych jest darmowe, za kolejne Administrator może naliczyć opłatę;

  2. jeżeli przetwarzane dane staną się nieaktualne lub niekompletne (lub w inny sposób niepoprawne) ma Pani/Pan prawo zażądać ich sprostowania;

  3. w pewnych sytuacjach może Pani/Pan zwrócić się do Administratora o usunięcie swoich danych osobowych, tj. kiedy dane przestaną być potrzebne Administratorowi do celów, o których Panią/Pana informował; kiedy cofnie Pani/Pan zgodę na przetwarzanie danych (o ile Administrator nie ma prawa przetwarzać danych na innej podstawie prawnej); jeżeli do przetwarzania doszłoby niezgodnie z prawem; albo jeśli konieczność usunięcia danych wynika z obowiązku prawnego Administratora;

  4. w przypadku, gdy Pani/Pana dane osobowe przetwarzane są przez Administratora na podstawie udzielonej zgody na przetwarzanie albo w celu wykonania umowy zawartej z Administratorem, ma Pani/Pan prawo przenieść swoje dane do innego administratora;

  5. Administrator przetwarza Pani/Pana dane osobowe m.in. w celu prowadzenia działań marketingowych dotyczących jego produktów i usług. Podstawą takiego przetwarzania jest tzw. „prawnie uzasadniony interes administratora”. W przypadku takiego przetwarzania ma Pani/Pan możliwość wyrażenia sprzeciwu. W konsekwencji Administrator przestanie przetwarzać Pani/Pana dane osobowe w opisanym wyżej celu;

  6. aby przetwarzać dane w niektórych celach związanych ze swoją działalnością Administrator poprosił Pani/Pana o zgodę. Zgoda ta może być w dowolnym momencie cofnięta w wiadomości mailowej wysłanej do Administratora. Będzie to miało ten skutek, że przetwarzanie, które dokonane zostało przed cofnięciem zgody nie przestanie być zgodne z prawem, natomiast po cofnięciu zgody Administrator nie będzie przetwarzał danych w celach, dla których zgoda była wyrażona;

  7. jeśli uzna Pani/Pan, że przetwarzane dane osobowe są nieprawidłowe, przetwarzanie jest niezgodne z prawem lub Administrator nie potrzebuje już określonych danych albo kiedy wniesie Pani/Pan sprzeciw wobec przetwarzania, może Pani/Pan także zażądać, aby przez określony, potrzebny czas (np. sprawdzenia poprawności danych lub dochodzenia roszczeń) Administrator nie dokonywał na danych żadnych operacji, a jedynie je przechowywał;

  1. ma Pani/Pan prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy RODO;

  2. Pani/Pana dane osobowe będą przetwarzane w sposób zautomatyzowany (w tym w formie profilowania), jednakże nie będzie to wywoływać wobec Pani/Pana żadnych skutków prawnych lub w podobny sposób istotnie wpływać na Pani/Pana sytuację.

  3. Profilowanie danych osobowych polega na przetwarzaniu Pani/Pana danych (również w sposób zautomatyzowany), poprzez wykorzystywanie ich do oceny niektórych informacji o Pani/Panu, w szczególności do analizy lub prognozy osobistych preferencji oraz zainteresowań.

  1. podanie przez Panią/Pana danych osobowych jest warunkiem zawarcia umowy z Administratorem. Jest Pani/Pan zobowiązana do ich podania a konsekwencją niepodania danych osobowych będzie brak możliwości świadczenia usług przez Administratora.

  2. Osobą kontaktową w sprawach ochrony danych osobowych w Farmacja.net Sp. z o. o. jest Inspektor Ochrony Danych dostępny pod adresem e-mail: iod@farmacja.net.

Instalowanie cookies itp. na Twoich urządzeniach i dostęp do tych plików.

Na naszych stronach internetowych używamy technologii, takich jak pliki cookie i podobne służących do zbierania i przetwarzania danych eksploatacyjnych w celu personalizowania udostępnianych treści i reklam oraza analizowania ruchu na naszych stronach. Te pliki cookie pomagają poprawić jakość treści reklamowych na stronach. Dzięki tym technologiom możemy zapiewnić Ci lepszą obsługę poprzez serwowanie reklam lepiej dopasowanych do Twoich preferencji.

Nasi zaufani partnerzy to:

Facebook Ireland Limited – prowadzenie kampani remarektingowych i mierzenie ich efektywności – Irlandia (EOG)

Google Ireland Limited (Google Adwords, DoubleClick Ad Exchange, DoubleClick for Publishers Small Business) – zarządzanie kampaniami reklamowymi, ich analiza i pomiary ruchu na stronach Serwisu – Irlandia (EOG)

Google Incorporated (Google Analytics, Google Cloud Platform, GSuit, Google Optimize, Google Tag Manager, Google Data Studio) – obsługa kampanii reklamowych, analizowanie ruchu na stronach Serwisu i obsługa poczty firmowej, analiza sposobu korzystania z Serwisu przez Użytkownika – USA (poza EOG)

Comvision sp. z o. o. – wysyłanie informacji marketingowych dotyczących Serwisu – Polska (EOG)

Benhauer sp. z o.o. – prowadzenie kampanii remarketingowych i mierzenie ich efektywności, e-mail Marketing – Polska (EOG)

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu mgr.farm jest możliwy dla osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Ustawienia zaawansowane Wstecz