Nowa propozycja finansowania dyżurów aptek budzi kontrowersje w środowisku farmaceutów. Choć zapowiedź dopłacania do pracy aptek przez NFZ i samorząd brzmi obiecująco, to diabeł tkwi w szczegółach. Narodowy Fundusz Zdrowia miałby bowiem dopłacić tylko za dwie godziny dyżur nocnego (od 21:00 do 23:00). Natomiast po godzinie 23. za dyżurowanie aptekom ma płacić starostwa powiatowe. Te wyznaczałyby apteki pracujące w nocy, ale nie będzie takiego obowiązku w powiatach, w których liczba mieszkańców (w mieście powiatowym) nie przekracza 40 tys. osób (czytaj również: Dyżury aptek po nowemu! Jak duże zmiany szykuje ustawodawca?).
– Jeśli Narodowy Fundusz Zdrowia zapłaci za funkcjonowanie aptek do godz. 23 – choć proponowane kwoty nie są zbyt wielkie – to pozwoli na pokrycie kosztów personelu. Wówczas funkcjonowanie aptek w godzinach nocnych będzie miało rację bytu – uważa Marek Tomków na łamach Wyborczej.
Obecna propozycja dopłaty NFZ to 100 zł za godzinę nocnego dyżuru. Nie jest to godzinowa stawka dla farmaceuty, ale dla apteki.
– W tym mieści się wszystko, co jest potrzebne w tym czasie do funkcjonowania apteki, m.in. opłacenie kosztów energii – tłumaczy Marek Tomków.
Jego zdaniem jednak w dużych miastach, takich jak Opole, funkcjonuje jedna apteka całodobowa i nie ma tam potrzeby wyznaczania dyżurów w innych aptekach, bo ta apteka w zupełności zaspokaja potrzeby pacjentów. Może więc okazać się, że w wielu powiatach sytuacja nie ulegnie zmianie.
Aptekarze obawiają się kar
Tym co budzi obawy aptekarzy, to również kary przewidziane za uchylanie się od dyżurów. W myśl procedowanych przepisów projektodawca przewiduje w art. 103 ustawy PF możliwość cofnięcia zezwolenia na prowadzenie apteki placówce, która pomimo wyznaczenia jej do pełnienia dyżurów unika w sposób uporczywy wykonywania tego obowiązku.
– Wolą projektodawcy jest również, aby podstawą ewentualnego cofnięcia zezwolenia na prowadzenie apteki było takie uchylanie się od pełnienia dyżurów, które miałoby charakter uporczywy a zatem powtarzalny, ewidentnie celowy i zawiniony – czytamy w uzasadnieniu projektu nowelizacji.
Co więcej – apteka, która do 30 września nie przekaże powiatowi rozkładu godzin pracy na kolejny rok kalendarzowy podlegać będzie karze pieniężnej w wysokości do 2000 zł. Karę tę nakładać będzie starosta w drodze decyzji. Wyraźnie widać zatem, że w trakcie obowiązywania umowy z NFZ (podpisywana jest ona na okres 1 roku) apteki będą musiały pełnić zadeklarowane lub zlecone przez powiat dyżury – bez względu na okoliczności towarzyszące. Fundusz będzie dokonywał płatności za odbyte dyżury nie później niż 15 dni od dnia otrzymania zestawienia dyżurów.
Źródło: ŁW/Wyborcza.pl










