Sygnatariusze pisma twierdzą, że obecne brzmienie ustawy o zawodzie farmaceuty umożliwi faktyczne likwidowanie aptek na podstawie nieprecyzyjnych i niejasnych przesłanek. W dokumencie czytamy m. in., o poprawkach, które zostały wprowadzone do ustawy w trakcie prac Komisji Zdrowia.
– W ramach pierwszej poprawki, z regulacji umożliwiającej cofnięcie zezwolenia na prowadzenie apteki wskutek naruszenia niezależności farmaceuty, usunięto przesłankę „uporczywości” takiego naruszenia. W rezultacie, już nieoczywiste stany faktyczne i dyskusyjne, jednorazowe sytuacje mogą doprowadzić do cofnięcia zezwolenia na prowadzenie apteki. Trzeba zaznaczyć, że w warunkach obowiązywania „apteki dla aptekarza” jest to bardzo poważna sankcja – ponowne uzyskanie zezwolenia może się w wielu przypadkach okazać niemożliwe – czytamy w apelu.
Druga z wprowadzonych poprawek umożliwia unieruchomienie apteki, punktu aptecznego lub hurtowni farmaceutycznej na 3 miesiące, w rygorze natychmiastowej wykonalności, w przypadku uniemożliwienia wykonywania zadań kierownikowi apteki lub osobie odpowiedzialnej w hurtowni. Zdaniem autorów apelu ponownie mamy tu do czynienia z sytuacją, w której bardzo niejasna przesłanka może doprowadzić do unieruchomienia apteki z dnia na dzień, co w praktyce oznaczać będzie w wielu przypadkach konieczność jej zamknięcia (czytaj również: Przedsiębiorcy proponują kompromis w kwestii niezależności farmaceuty).
– Obie poprawki dają pole do nadużyć i pozbywania się niewygodnej konkurencji poprzez mechanizm „donosów”. Radykalne sankcje są nieprecyzyjne, a nowe uprawnienia przekazane Inspekcji Farmaceutycznej zdecydowanie ponadnormatywne. Wraz z uchwaleniem projektu w jego obecnym brzmieniu, jakiekolwiek poczucie bezpieczeństwa prawnego na rynku aptecznym przestanie istnieć. Właściciele aptek zamiast skupiać się na rozwoju świadczonych usług farmaceutycznych będą musieli poświęcać środki organizacyjne i finansowe na prowadzenie postępowań administracyjnych, prowadzonych na skutek kwestionowania działań przeprowadzonych zgodnie z prawem – podkreśla Marcin Nowacki, Wiceprezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.
Wtórują mu przedsiębiorcy zwracając uwagę na to, że konsekwencją przyjęcia poprawek do projektu ustawy będą nie tylko osobiste dramaty właścicieli aptek i ich pracowników, lecz również ograniczenie dostępności leków dla pacjentów, niebezpieczne szczególnie w dobie pandemii (czytaj również: Ta ustawa przyniesie wiele korzyści dla pacjentów, farmaceutów i systemu opieki zdrowotnej).
– Trywialne konflikty personalne farmaceuty z przedsiębiorcą mogą zostać zinterpretowane jako zamach na niezależność farmaceuty, w konsekwencji doprowadzając do zamknięcia apteki i likwidacji miejsc pracy. Ponadto długotrwałe procesy sądowe doprowadzą w wielu przypadkach do bankructw a w rezultacie do problemów z szerokim dostępem do leków w czasie epidemii COVID-19 i po jej ustaniu. Dziś apteki robią wszystko, żeby zapewnić sprawne i bezpieczne funkcjonowanie oraz nieutrudniony dostęp do leków dla pacjentów. Ostatnią rzeczą, jakiej potrzebujemy jest sytuacja, w której właściciel apteki i pracujący tam farmaceuci będą musieli się zastanawiać czy ich placówka zostanie zamknięta – mówi Piotr Paśniewski, Prezes zarządu Grupy Nowa Farmacja.
Spór o „Strategię na rzecz rozwoju aptek”
Jednocześnie Ministerstwo Zdrowia podpisało z samorządem aptekarskim Strategię na rzecz rozwoju aptek. Tak istotny dokument był negocjowany i podpisywany przez Ministerstwo z tylko jedną, określoną częścią rynku. To budzi kontrowersje. Trudno oprzeć się wrażeniu, że pod pozorem walki o dobro pacjenta, korporacja aptekarska po raz kolejny podejmuje działania mające na celu walkę z konkurentami, a docelowo także całkowitego wyeliminowania ich z rynku (czytaj więcej: Przedsiębiorcy przeciwni “Strategii na rzecz rozwoju aptek”).
– Przyznanie korporacji zawodowej zbyt daleko idących uprawnień i zamykanie rynku, rodzi ryzyko z punktu widzenia bezpieczeństwa lekowego pacjentów. Ten kierunek rozwoju rynku może bowiem paradoksalnie prowadzić do zwiększonej konsolidacji rynku, choćby w ramach sieci partnerskich budowanych przez hurtownie leków, które mogą wykorzystywać siłę negocjacyjną, wiążąc ze sobą pojedynczych aptekarzy – konkluduje Marcin Nowacki.
Zdaniem przedsiębiorców przytoczone poprawki w projekcie ustawy o zawodzie farmaceuty, zamiast zgodnie z pierwotnymi celami stanowić kompleksową regulację dla tej grupy zawodowej, prowadzą raczej do przebudowywania rynku aptecznego w Polsce poprzez wyeliminowanie z niego poczucia bezpieczeństwa prawnego. Są przez to wysoce niebezpieczne z uwagi na bezpieczeństwo lekowe pacjentów, a także ryzyko likwidacji miejsc pracy i ograniczenia wpływów budżetowych z podatków (czytaj również: Ministerstwo Zdrowia i NIA podpisały “Strategię na rzecz rozwoju aptek”).
Źródło: ŁW/ZPP










