REKLAMA
śr. 22 maja 2024, 12:33

77-letnia aptekarka ma trafić na 7 lat do więzienia. Za co?

W miniony wtorek zapadł wyrok w sprawie 77-letniej aptekarki, która miała wybudzić z Narodowego Funduszu Zdrowia około 7,5 mln zł. Sąd skazał ją na 7 lat więzienia. Wyrok byłby wyższy, gdyby nie stan zdrowia kobiety. Ma ona też zapłacić 100 tysięcy złotych grzywny i zwrócić wyłudzoną kwotę do NFZ.

Kajdanki pośród tabletek
ąd zdecydował, że 77-letnia aptekarka ma trafić na 7 lat do więzienia, za wyłudzenie z Narodowego Funduszu Zdrowia około 7,5 mln zł (fot. Shutterstock)

W Sądem Okręgowym w Kielcach zapadł we wtorek nieprawomocny wyrok wobec 77-letniej aptekarski. Kierowniczka i współwłaścicielka apteki w Sandomierzu (Maria C.) oraz punktu aptecznego na Podkarpaciu miała fałszować recepty i wyłudzać pieniądze z NFZ. Podczas kontroli okazało się, że występowała do Funduszu o refundację leków, które nie były wydawane pacjentom. Proces trwał już od kilku lat. Łącznie aptekarka miała w ten sposób – wraz z inną podejrzaną – wyłudzić 7,5 mln zł.

Farmaceutka w trakcie śledztwa tłumaczyła, że wydawała pacjentom leki faktycznie przepisywane przez lekarzy. Potem jednak dopisywała na tych receptach inne leki i dopiero wtedy je fiskalizowała. Były to najczęściej leki specjalistyczne o wysokim poziomie refundacji (m.in. przeciwzakrzepowe). Proceder ten trwał od lipca 2010 r. do kwietnia 2018 r.

Sąd uznał farmaceutkę za winną i wymierzył jej karę siedmiu lat więzienia i 100 tysięcy złotych grzywny. Ma też zwrócić NFZ-owi wyłudzoną kwotę. Sędzie podkreślił, że „olbrzymia kwota, która została wyłudzona z NFZ, musiała mieć odzwierciedlenie w wysokości kary. Ta kara nie mogła być niższa, zwłaszcza że działalność ta była długotrwała”.

Maria C. w początkowej fazie postępowania przyznała się do winy. Mówiła wówczas, że cały proceder miał przynieść korzyść jej rodzinie i bliskim. Sędzia te oświadczenia brzmiały wiarygodnie. Kobieta jednak wycofała się z tych słów. Gdyby nie to mogłaby liczyć na łagodniejsze, zgodne z procedurami potraktowanie.

Sędzia zaznaczył, że przy wymierzaniu kary wziął pod uwagę stan zdrowia 77-letniej byłej farmaceutki, który „bez wątpienia nie jest idealny, wręcz daleki od dobrego”.

Źródło: ŁW/TVN24

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

4 komentarze Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Bardzo łagodny wymiary kary.
Ciekawi mnie jeszcze skąd się brały lub co się działo z tymi lekami. Czy były sztucznie dopisywane na stan (SZMOPL jeszcze wtedy nie działał) czy też fizycznie kupowane z hurtu i trafiały do odwróconego łańcucha dystrybucji, na dodatkowy nielegalny zarobek ponad te wyłudzone 7,5 miliona.
Swoją drogą zabawny dysonans. Wielkopolski NFZ ścigał aptekę w której pracowałem za nienależne 40 groszy refundacji na furosemidzie, a Świętokrzyski nie ogarnął straty ponad 7 baniek.
Ukraść miliony - dostać kilka lat więzienia.. Bardziej ciekawi mnie poruszony temat - współwłaściciel apteki/ punktu aptecznego.. Reszta nie ogarniała co się u nich dzieje?? Pracownicy nie widzieli nieprawidłowości?