W Sądem Okręgowym w Kielcach zapadł we wtorek nieprawomocny wyrok wobec 77-letniej aptekarski. Kierowniczka i współwłaścicielka apteki w Sandomierzu (Maria C.) oraz punktu aptecznego na Podkarpaciu miała fałszować recepty i wyłudzać pieniądze z NFZ. Podczas kontroli okazało się, że występowała do Funduszu o refundację leków, które nie były wydawane pacjentom. Proces trwał już od kilku lat. Łącznie aptekarka miała w ten sposób – wraz z inną podejrzaną – wyłudzić 7,5 mln zł.
Farmaceutka w trakcie śledztwa tłumaczyła, że wydawała pacjentom leki faktycznie przepisywane przez lekarzy. Potem jednak dopisywała na tych receptach inne leki i dopiero wtedy je fiskalizowała. Były to najczęściej leki specjalistyczne o wysokim poziomie refundacji (m.in. przeciwzakrzepowe). Proceder ten trwał od lipca 2010 r. do kwietnia 2018 r.
- Czytaj również: Zakończył się proces aptekarki. Miała wyłudzić 7,5 mln zł z NFZ
Sąd uznał farmaceutkę za winną i wymierzył jej karę siedmiu lat więzienia i 100 tysięcy złotych grzywny. Ma też zwrócić NFZ-owi wyłudzoną kwotę. Sędzie podkreślił, że „olbrzymia kwota, która została wyłudzona z NFZ, musiała mieć odzwierciedlenie w wysokości kary. Ta kara nie mogła być niższa, zwłaszcza że działalność ta była długotrwała”.
Maria C. w początkowej fazie postępowania przyznała się do winy. Mówiła wówczas, że cały proceder miał przynieść korzyść jej rodzinie i bliskim. Sędzia te oświadczenia brzmiały wiarygodnie. Kobieta jednak wycofała się z tych słów. Gdyby nie to mogłaby liczyć na łagodniejsze, zgodne z procedurami potraktowanie.
Sędzia zaznaczył, że przy wymierzaniu kary wziął pod uwagę stan zdrowia 77-letniej byłej farmaceutki, który „bez wątpienia nie jest idealny, wręcz daleki od dobrego”.
Źródło: ŁW/TVN24










