REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pt. 17 września 2021, 08:01

Aptece musi opłacać się obrót lekiem refundowanym

Zdaniem farmaceutów w projekcie nowelizacji ustawy refundacyjnej zabrało zapisów, które rozwiązywały by problem niskich marż detalicznych na leki refundowane. Zabrakło też kalkulacji dotyczącej tego, jak zaproponowane zmiany wpłyną na rentowność aptek.

"Apteka musi zarabiać takie kwoty, aby móc pokrywać koszty prowadzenia tego biznesu, a nie tylko mieć marżę dodatnią" - mówił Michał Byliniak (fot. MGR.FARM)
"Apteka musi zarabiać takie kwoty, aby móc pokrywać koszty prowadzenia tego biznesu, a nie tylko mieć marżę dodatnią" - mówił Michał Byliniak (fot. MGR.FARM)

Cały czas trwają prace nad nowelizacją ustawy refundacyjnej, która została oddana do konsultacji publicznych pod koniec czerwca. Resort zdrowia zaproponował w niej kilka zmian, które mają wesprzeć apteki. Ministerstwo chce m.in. zmienić częstotliwość publikacji obwieszczeń refundacyjnych, tak by ukazywały się co trzy miesiące, a nie co dwa – jak teraz. Resort zaproponował też rozwiązania, które mają poprawić dostęp aptek do leków w hurtowniach. Ma temu służyć m.in. konieczność posiadania na stanie 3-miesięcznego zapasu leków…

REKLAMA

– Dostawaliśmy bardzo dużo zgłoszeń o nierównym traktowaniu poszczególnych aptek przez sprzedawców hurtowych. Chcemy ten obszar ujednolicić, tak żeby producent miał obowiązek posiadania określonych stanów magazynowych albo u siebie, albo w wybranych hurtowniach w całym łańcuchu dostaw. Chodzi o zapas na 3 miesiące, żeby nie było takich sytuacji, że jakaś apteka zgłasza wniosek o dostawę leków i spotyka się z odmową. A to jest bardzo częste, że producenci albo dystrybutorzy mówią, że te leki są zabezpieczone na poczet hurtowego obrotu w szpitalach. W związku z tym nie ma tu równości – mówił wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski, podczas posiedzenia senackiej Komisji Zdrowia 3 sierpnia.

Farmaceuci zwracają jednak uwagę, że zawarte w nowelizacji ustawy refundacyjnej propozycje zmian, nie spełniają ich oczekiwań. Chodzi szczególnie o brak zmian w sposobie naliczania marż detalicznych na leki refundowane (czytaj również: Aptekarze mogą być rozczarowani projektem nowelizacji ustawy refundacyjnej).

– Oczywiście zauważamy kwestię wydłużenia okresu pomiędzy obwieszczeniami, co spowoduje zmniejszenie obciążenia aptek i rzadsze przeceny. Widzimy również próbę wpłynięcia na… czy też usprawnienia dostępu wszystkich aptek do leków refundowanych. I to jest absolutnie spełnienie części naszych postulatów – zapewniał wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej Michał Byliniak, podczas tego samego posiedzenia Komisji.

„Marża dodatnia” nie wystarczy

Farmaceuta wskazał, że kluczowe jest to, czego w projekcie nie ma. A mowa m.in. o braku oceny wpływu proponowanych zmian na finansowe aspekty prowadzenia biznesu w postaci apteki.

REKLAMA
REKLAMA

– W OSR nie znalazły się żadne oceny wpływu noweli na zyski i obroty aptek. Nie odniesiono się w żaden sposób do podstawowej wady ustawy refundacyjnej w obszarze rynku aptecznego, czyli do powiązania marży aptecznej z limitem, czyli z ceną leku będącą podstawą limitu. To skutkuje tym, że każdy sukces negocjacyjny Komisji Ekonomicznej Ministerstwa Zdrowia kończy się obniżeniem zysków apteki – mówił Byliniak.

W jego ocenie fundamentem tego, aby apteka była przygotowana do przejmowania dodatkowych elementów, świadczenia różnego rodzaju usług i wsparcia systemu, jest to, żeby zarabiała na swojej podstawowej czynności, czyli na sprzedaży leków refundowanych (czytaj również: Ministerstwo Zdrowia nie prowadzi prac nad zmianami marż aptecznych. Są „dodatnie”…).

– Apteka musi zarabiać takie kwoty, aby móc pokrywać koszty prowadzenia tego biznesu, a nie tylko mieć marżę dodatnią, jak zostało w jednej odpowiedzi zaznaczone. Tak że będziemy tutaj bardzo mocno podkreślać, że nowelizując ustawę refundacyjną – oczywiście poza kwestiami związanymi z producentami, z hurtownikami – musimy dbać o to, żeby aptece, mówiąc krótko, opłacało się prowadzić obieg lekiem refundowanym. W żadnych ocenach, które są prowadzone, ta kwestia nie może być pomijana, dlatego że to ona determinuje to, czy pacjent ma dostęp do leku, czy też nie. Bo jeżeli, mówiąc krótko, apteka musi dopłacić do obrotu, to zawsze będzie to rodziło pewnego rodzaju problemy, komplikacje. Na pewno jest to, jeżeli chodzi funkcjonowanie tej części branży, najzwyczajniej w świecie niezdrowe – podsumował Michał Byliniak.

Źródło: ŁW/Senat

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA