REKLAMA
wt. 23 kwietnia 2024, 08:01

Apteka działała bez kierownika, który… zmarł

Do Śląskiego Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego napisała techniczka farmaceutyczna, wskazując, że właściciel jednej z aptek zmusza pracowników do realizacji recept bez wydawania paragonów. Okazało się, że apteka działała bez farmaceuty i kierownika apteki, który zmarł…

Zielony apteczny krzyż na elewacji aptek, odbijający się od szklanej witryny
Po śmierci farmaceutki, apteka przeszła na jej męża. Ten nie unieruchomił jej, mimo braku nowego kierownika (fot. Shutterstock)

– Chciałam poinformować, że spadkobierca po Śp. […] – jej mąż, nie mający uprawnień farmaceuty, nakazał pracownikom apteki realizację recept bez wydawania paragonów. W aptece […] nie ma na chwilę obecną magistra apteki ani kierownika. Sprzedaż realizowana jest w okienku dyżurnym. Jestem technikiem farmacji i jest to dla mnie nie dopuszczalne, gdyż całkowicie naruszone są przepisy prawa farmaceutycznego – taka informacja wpłynęła do Śląskiego Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego.

Jej treść (pisownia oryginalna) znalazła się w decyzji, którą Śląski WIF wydał w tej sprawie pod koniec sierpnia 2023 roku. Jak wynika z dokumentu, po jej otrzymaniu WIF ustalił, że właścicielka apteki zmarła, a jej spadkobiercą był mąż. Mimo to do Śląskiego WIF nie wpłynęło żadne pismo od mężczyzny dotyczące zgłoszenia kierownika apteki w miejsce po zmarłej farmaceutce.

Fragment decyzji Śląskiego WIF.
Fragment decyzji Śląskiego WIF.

W rezultacie do apteki wysłano kontrolę doraźną. Zanim się jeszcze zaczęła, inspektorzy zauważyli, że do okienka dyżurnego apteki podchodzą pacjenci. Starsza kobieta otrzymała przez nie lek, za który zapłaciła. W trakcie kontroli fakt takiej transakcji potwierdziła pracująca w aptece techniczka farmaceutyczna.

Apteka bez kierownika

W trakcie kontroli inspektorzy ustalili, że pomimo braku kierownika i jakiegokolwiek farmaceuty, apteka była otwarta i działała. Co prawda drzwi do niej zamknięto, ale obsługę pacjentów prowadzono przez okienko dyżurne.

– Do apteki zgłaszali się pacjenci (około 15 osób), chcący dokonać zakupu lub realizacji recepty. Jedna z pacjentek poinformowała, że miała przyjść po odbiór leku z apteki o godzinie ustalonej telefonicznie z personelem apteki. Techn. farm. […] informowała pacjentów, że apteka jest nieczynna, a recepty nie mogą zostać zrealizowane. Drzwi do apteki pozostawały zamknięte, otwarte było okienko dyżurne – czytamy w decyzji WIF.

Inspektorzy ustalili też, że sprzedaż leków nie była fiskalizowana, ani ewidencjonowana. Podmiot prowadzący aptekę nie zatrudnił kierownika apteki i nie zgłosił tego do WIF.

Natychmiastowe unieruchomienie apteki

Śląski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny natychmiast po kontroli wszczął postępowanie w sprawie naruszenia przepisów przez właściciela apteki. Apteka nie dość, że nie miała kierownika, to nie zatrudniono w niej żadnego farmaceuty.

– Organ w pełni rozumie sytuację, w jakiej znalazł się Pan […] z powodu śmierci małżonki, jednakże nie może to powodować akceptacji przez organy inspekcji farmaceutycznej naruszenia prawa i prowadzenia obrotu produktami leczniczymi bez nadzoru ze strony kierownika – wskazał WIF w swojej decyzji.

Apteka po śmierci jej właścicielki i jednocześnie kierowniczki, nadal była czynna – podczas gdy podmiot ją prowadzący powinien zawiesić jej działalność do czasu załatwienia formalności związanych ze zmianą na stanowisku kierownika.

W rezultacie też Śląski WIF w trybie natychmiastowym nakazał unieruchomić aptekę, do czasu usunięcia wszystkich naruszeń. W pierwszej kolejności nowy właściciel ma zatrudnić i zgłosić do WIF nowego kierownika. Następnie ma zapewnić obecność farmaceuty w godzinach pracy apteki. Na usunięcie naruszeń podmiot prowadzący aptekę dostał 14 dni.

Sygn. akt A.8522.6.104.2023

©MGR.FARM

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]