– To obowiązkiem kierownika apteki jest podjęcie decyzji: czy apteka będzie pracować, czy nie. Pracodawca nie ma podstaw prawnych do nakazania np.: kierownikowi apteki pracy ponad normy wynikające z kodeksu pracy (KP). Ponadto kierownik apteki nie musi zgodzić się zawsze na natychmiastowe przedłużenie pracy – wskazuje Krystian Szulc, radca prawny Śląskiej Izby Aptekarskiej.
Przypomina jednocześnie, że w sytuacji braku magistra farmacji w aptece w związku ze stanem pandemii koronawirusa za organizację pracy odpowiada kierownik apteki. Zwraca uwagę też na przepisy kodeksu pracy, które jednoznacznie wskazują, że „czas pracy nie może przekraczać 8 godzin na dobę i przeciętnie 40 godzin w przeciętnie pięciodniowym tygodniu pracy w przyjętym okresie rozliczeniowym nieprzekraczającym 4 miesięcy” (art. 129 Kodeksu pracy) (czytaj również: Pracownik apteki bez urlopu na czas epidemii? Propozycja ZPA PharmaNET…).
Radca prawny Śląskiej Izby Aptekarskiej zwraca przy tym uwagę, że apteki nie zostały w ustawie i rozporządzeniu uznane za placówki ochrony zdrowia. Nie wiadomo więc, czy praca apteki ogólnodostępnej w czasie ogłoszenia stanu zagrożenia pandemią, w sytuacji, gdy nie wskazano aptek wprost, jako objętych tymi przepisami, mogą zastosować art. 132 § 2 KP. A ten mówi o wyjątkach od obowiązku zapewniania pracownikowi w każdej dobie co najmniej 11 godzin nieprzerwanego odpoczynku (czytaj więcej: 1000 zł premii za 100 proc. obecności. Apteki walczą o personel…).
– Pracodawca ma obowiązek zapewnić obsadę magistra farmacji, oczywiście de facto obsada jest, ale w danej chwili nie świadczy pracy i to jest podstawa do unieruchomienia apteki – twierdzi Krystian Szulc.
Zasady unieruchomienia apteki
Radca prawny Śląskiej Izby Aptekarskiej zwraca uwagę, że w przypadku unieruchomienia apteki należy, zapewnić pacjentom odbiór leków z recept częściowo zrealizowanych lub nieodebranych (np.: telefon kontaktowy w celu umówienia odbioru).
– Następnym problemem jest kwestia osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą i będących magistrami farmacji. W takim przypadku, wbrew obiegowym opiniom, wyrażam pogląd, że należy stosować się do norm prawa pracy i nie pracować powyżej 12 godzin na dobę, aby nie narazić się na zarzuty karne w przypadku np.: pomyłki w wydaniu leku, jeżeli pacjent poniesie szkodę – pisze Krystian Szulc.
Jednocześnie uważa, że zamknięcie apteki w czasie wprowadzenia zagrożenia pandemią z przyczyny braku obsady magistra farmacji, nie powinno być uznane za naruszenie warunków uzyskanego zezwolenia. Szczególnie jeżeli zostaną zachowane możliwości odbioru wcześniej realizowanych recept, po uzgodnieniu terminu telefonicznie lub wyznaczeniu np.: dni i godzin stałego dyżuru (czytaj więcej: Czas na szczególną troskę o personel aptek. Czy pracodawcy zdają egzamin?).
Farmaceuta musi być w aptece
– Szanowni Państwo, dotychczasowa praktyka WIF, nie pozwala na jakiekolwiek odstępstwa od obowiązku wynikającego z art. 92 ustawy Prawo farmaceutyczne, że apteka może pracować tylko podczas obecności magistra farmacji w aptece – podkreśla Szulc.
Jednocześnie przypomina, że unieruchomienie apteki oraz wszelkie zmiany w godzinach pracy apteki winno być zgłoszone do WIF, NFZ, izby aptekarskiej oraz Powiatu/Wydziału Rady Miasta, jeżeli wyznaczone są dyżury nocne (np. pisemnie lub mailowo). Te instytucje powinny prowadzić aktualizację na swoich stronach. Należy też poinformować o aptekach w pobliżu unieruchamianej apteki (czytaj więcej: Zachodniopomorskie: trzy apteki tracą zezwolenia za brak farmaceuty).
Źródło: ŁW/SIA










