REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
śr. 5 października 2022, 14:01

Apteka na nocnych dyżurach zarobi nawet 8,5 tys. zł miesięcznie?

Ministerstwo Zdrowia broni propozycji finansowania dyżurów aptek z budżetu NFZ, które znalazły się w dużej nowelizacji ustawy refundacyjnej. Z wyliczeń resortu wynika, że apteka pełniąca dyżury może miesięcznie zarobić na nich nawet 8 500 zł. Skąd te wyliczenia?

Proponowane przepisy mogą zachęcić przedsiębiorców do ograniczenia liczby zatrudnionych farmaceutów, celem uwolnienia się od obowiązku pełnienia dyżurów aptek (fot. Shutterstock)
W ocenie resortu zdrowia finansowanie dyżurów nie ma być zachęto do ich pełnienia, a rekompensatą za ponoszone straty (fot. Shutterstock)

Środowisko farmaceutyczne od lat oczekuje na rozwiązanie problemu bezpłatnych dyżurów aptek. Takim rozwiązaniem ma być nowelizacja ustawy refundacyjnej, która ponad rok temu została skierowana do konsultacji publicznych. A konkretnie o art. 94 ustawy Prawo farmaceutyczne, który ma ulec zmianie w ramach tej nowelizacji. Okazuje się, że od tego czasu zapisy w tej sprawie uległy kilku zmianom, które spotkały się z krytyką farmaceutów.

REKLAMA

Sprawę od dłuższego czasu śledzi także Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców. To właśnie na jego wniosek ministerstwo zdrowia niedawno odniosło się do aktualnego stanu prac nad rozwiązaniem problemu.

Ponad rok prac nad kompromisem

W odpowiedzi przesłanej do Rzecznika MŚP wiceminister Maciej Miłkowski wyjaśnia, że przez ostatni miesiące projektowane rozwiązania „podlegały wielokrotnie wnikliwej analizie, w tym we współpracy z Głównym Inspektorem Farmaceutycznym, podlegały modyfikacjom w wyniku konsultacji publicznych, w ramach których Minister Zdrowia z uwagą wsłuchał się w głos środowiska”.

– Projekt w tak wypracowanej wersji był również przedmiotem rozpatrywania w sierpniu br. przez Komisję Wspólną Rządu i Samorządu Terytorialnego, w ramach której spotkał się z przychylnym odbiorem i został zaakceptowany – wskazuje Maciej Miłkowski.

Z projektu wynika między innymi, że apteka miałaby otrzymywać kwotę ponad 105 zł za godzinę dyżuru. W ocenie wiceministra wydaje się ona adekwatna i proporcjonalna do ponoszonych w związku z ekspedycją apteczną, koszty podmiotów prowadzących apteki (czytaj więcej: Rozwiązanie sporu o dyżury aptek odbierze autonomię ich właścicielom…).

– Jest to zresztą kwota 3-krotnie wyższa, niż swego czasu (w 2018 roku) przewidywana przez wspólnie opracowane przez Związek Powiatów Polskich i NRA propozycje, w których była mowa o kwocie 35 zł za godzinę dyżuru – wskazuje Miłkowski.

Sam Narodowy Fundusz Zdrowia uważał zresztą w trakcie konsultacji publicznych, że zaproponowana kwota „jest stanowczo wygórowana”.

REKLAMA
REKLAMA

– Propozycja ta jest więc pewnym kompromisem dokonanym ze świadomością tego, że jakakolwiek kwota zostałaby wskazana, w uwagach i tak zostanie podniesione, że jest ona niewłaściwa – twierdzi wiceminister.

8 500 zł miesięcznie za dyżury

Maciej Milkowski wylicza, że biorąc pod uwagę założenia projektu, iż dyżur w porze nocnej będzie wykonywany przez 2h w każdej dobie, również w niedziele i dni wolne od pracy, to daje to 14h w jednym tylko tygodniu, ok. 60h w miesiącu. Do tego praca przez 4h w niedziele (czyli min. 16h w miesiącu) oraz w dni świąteczne, których w każdym roku jest kilkanaście (dla uproszczenia można przyjąć, iż ze statystycznego punktu widzenia daje to 1 dzień w miesiącu z dyżurem 4-godzinnym).

– Podsumowując powyższe, jest to liczba godzin w danym miesiącu na poziomie zaledwie ok. 80, co przy stawce za godzinę dyżuru w kwocie (aktualnie) ok. 105 zł, łącznie daje kwotę ok. 8,5 tys. zł. Jest to kwota, która w ocenie projektodawcy pozwala podważyć argument, że dyżury apteczne są nieekonomiczne, gdyż podmioty prowadzące apteki ogólnodostępne na nich tracą. W ocenie projektodawcy powyższa kwota pozwoli zrekompensować te straty – argumentuje wiceminister.

Zdaniem Macieja Miłkowskiego celem zmian wcale nie jest sprawienie by finansowanie dyżurów było na tyle wysokie, aby stanowić zachętę dla aptek do dyżurowania (czytaj również: Powiaty nie chcą się dokładać do dyżurów aptek. Czy Ministerstwo Zdrowia ustąpi?).

– Kwota ta ma jedynie nie zniechęcać podmiotów prowadzących apteki do prowadzenia dyżurów, gdyż taka przez lata była ich retoryka, jakoby odmawiały wykonywania obowiązku prowadzenia dyżurów, ponieważ na nich tracą – podsumowuje wiceminister.

©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA