REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pon. 9 sierpnia 2021, 13:55

Apteka w przychodni nieopłacalna? Negocjacje nic nie dały…

Obecny właściciel apteki w opolskiej przychodni twierdzi, że jej prowadzenie jest nieopłacalne. Właściciel budynku nie chce jednak obniżyć czynszu. Zmianę najemcy lokalu i otwarcie nowej apteki utrudniają z kolei zapisy „apteki dla aptekarza”. Mimo trzech przetargów nie udało znaleźć się chętnych…

W internecie zorganizowano petycję przeciwko zamknięciu apteki. Podpisało ją ponad sto osób (fot. Shutterstock)
W internecie zorganizowano petycję przeciwko zamknięciu apteki. Podpisało ją ponad sto osób (fot. Shutterstock)

– Pod koniec 2018 roku zwróciliśmy się do przychodni o obniżenie stawki czynszu. Negocjowaliśmy ją mniej więcej 11 lat temu, kiedy warunki prowadzenia aptek były zupełnie inne niż teraz. W międzyczasie zabrano nam możliwość kształtowania swojej sytuacji handlowej za pomocą upustów, powstało też w Opolu wiele sieci, które powoli zdominowały rynek, a na to wszystko nałożyła się jeszcze pandemia, która spowodowała, że ludzie mniej chętnie wychodzili z domów i obroty spady drastycznie. Ludzie przestawili się na teleporady i też przestali zaglądać do przychodni – opowiada na łamach Wyborczej Grzegorz Wirzeski, współwłaściciel apteki Api-Med w Opolu.

REKLAMA

Dyrektor przychodni „Śródmieście” twierdzi jednak, że właściciele apteki sami zrezygnowali z jej prowadzenia. W wyniku negocjacji mieli zgodzić się jedynie na prowadzenie jej do czasu wyłonienia kolejnego najemcy (czytaj również: Opole: mimo petycji mieszkańców apteka zostanie zamknięta).

– W sierpniu zeszłego roku doszło do spotkania nas i przedstawicieli przychodni u prezydenta Zycha, ale nie zauważyliśmy jakiejkolwiek chęci rozmowy na temat czynszu. Usłyszeliśmy, że jedyną możliwością zmiany stawki czynszu jest wypowiedzenie dotychczasowej umowy i rozpisanie nowego przetargu – dodaje.

Nie ma szans na nową aptekę

Do udziału w przetargu (odbyły się trzy) nikt się nie zgłosił. Problemem mogą okazać się zapisy „apteki dla aptekarza”.

– W rozmowie z wojewódzkim inspektorem farmaceutycznym dowiedzieliśmy się również, że w świetle przepisów w przypadku zmiany podmiotu prowadzącego aptekę nie zostanie wyrażona zgoda na jej prowadzenie ze względu na zbyt duże zagęszczenie aptek w tej dzielnicy Opola. Jego zdaniem trzy apteki w bliskiej odległości (kilkaset metrów) zabezpieczają mieszkańców pod tym względem. Również prowadzenie apteki przez POZ „Śródmieście” jest niemożliwe w świetle Prawa farmaceutycznego – informuje Halski Wyborczą.

Wskazuje, że właściciel apteki od dwóch miesięcy nie płaci czynszu. Zgodnie z umową oznacza to automatyczne rozwiązanie umowy najmu.

REKLAMA
REKLAMA

– W trakcie rozmów z kierownictwem firmy Api-Med zaproponowaliśmy też możliwość zmniejszenia powierzchni najmu (co zmniejszyłoby koszty prowadzenia apteki). Propozycja nie została przyjęta – opowiada z kolei Halski.

Właściciel apteki wskazuje jednak, że zmniejszenie wielkości lokalu nie wchodzi w grę. Jego apteka jest jedną z niewielu, które w okolicy wykonują leki recepturowe i oczne.

– Chodzi nam o niższą stawkę czynszu. O tym, że jest nierynkowy, dobitnie świadczy brak chętnych do prowadzenia apteki mieszczącej się w budynku przychodni – mówi Wirzeski.

W internecie zorganizowano petycję przeciwko zamknięciu apteki. Podpisało ją ponad sto osób.

Źródło: ŁW/Wyborcza

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA