Senator Janusz Pęcherz od kilku miesięcy apeluje do Ministra Zdrowia o zmianę przepisów dotyczących realizacji e-recept. Chodzi o to, by pacjent nie był przywiązany do apteki, w której rozpoczął realizację długoterminowej e-recepty. Obecnie bowiem przepisy zmuszają go do, wykupienia wszystkich leków z takiej e-recepty w jednej placówce. O interwencję w tej sprawie prosili senatora z Kalisza mieszkańcy różnych miast (czytaj również: Jedna e-recepta realizowana w kilku aptekach? CeZ nad tym pracuje…).
– Prosili, żeby coś zrobić z długoterminowymi e-receptami. Chodzi o recepty zapisane np. na sześć opakowań leku po jednym na każdy miesiąc. W czasach drożyzny większości osób nie stać na to, by wykupić od razu wszystkie. Wykupują więc co miesiąc jedno opakowanie. Gdy jednak pacjent wyjechał np. z Kalisza do sanatorium w Kołobrzegu, to okazuje się, że tam nie może kupić kolejnego opakowania, a tylko w tej aptece, w której wykupił pierwsze – wyjaśnia senator na łamach kaliskiej Wyborczej.
Pacjenci wskazują, że z powodu tak skonstruowanego systemu często muszą przepłacać za leki.
– Pierwsze opakowanie wykupiłem np. za 100 zł, a za miesiąc w tej samej aptece każą mi płacić za ten sam lek 120 zł. Znalazłem ten sam lek w innej aptece za 90 zł, ale tam już go nie mogę kupić, bo muszę kupować tylko w tej jednej, pierwszej aptece – tłumaczy senator.
Trwają prace nad zmianą
Resort zdrowia zgadza się z senatorem i zapewnia, że prowadzi prace by problem rozwiązać. Janusz Pęcherz takie zapewnienie otrzymał na początku roku, jednak nadal nic się nie zmieniło. W rezultacie senator wysłał niedawno kolejne pismo, ponaglające Ministerstwo Zdrowia (czytaj również: Zniknie problem z koniecznością realizacji recepty w jednej aptece?).
Pacjenci za brak postępów w rozwiązania problemu oskarżają „lobby aptekarskie”. Twierdzą, że obecne rozwiązanie jest na rękę aptekarzom. Zapytany przez Wyborczą mieszkaniec Kalisza – Pan Tomasz – twierdzi, że przez obecne przepisy musi uważać, żeby przed wyjazdem służbowym lub na urlop, nie przegapić wykupienia leku.
– Jak wykupuję lek z e-recepty o jeden dzień później niż miesiąc od wystawienia, to mi on przepada, a przecież mogłem mieć zapas z poprzednich recept – mówi mężczyzna.
Dziennikarze Wyborczej ustalili, że pismo senatora Pęcherza utknęło w departamencie innowacji. Nie wiadomo kiedy departament spełni oczekiwania pacjentów oraz senatora i ministra.
– Pani zajmująca się sprawą jest na urlopie. Osoba, która ją zastępuje, zapozna się z tematem i udzielimy odpowiedzi w przyszłym tygodniu – usłyszeli w sekretariacie departamentu innowacji dziennikarze Wyborczej.
Źródło: ŁW/Wyborcza










