REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 4 sierpnia 2020, 15:41

Boom na import leków przeciw koronawirusowi przyczynia się do pogorszenia zdrowia publicznego

Gwałtowny wzrost importu środków, które reklamowane są jako leki na COVID-19, może powodować pogorszenie się stanu zdrowia ludzi na świecie.

Duża część krajów europejskich ma obecnie, z różnym poziomem natężenia, stawiać czoła drugiej fali pandemii(fot. Shutterstock).
Alarm ten miały podnieść władze australijskie, ponieważ Australian Border Force, część Departamentu Spraw Wewnętrznych, zarejestrowała gwałtowny wzrost importu zarówno produktów chińskiej medycyny ziołowej, jak i hydroksychlorochiny, leku m.in. przeciwko malarii, zareklamowanego także przez prezydenta USA, Donalda Trumpa (fot. Shutterstock).

Jednym z negatywnych efektów, jakie niesie za sobą nowy koronawirus, jest także gwałtowny wzrost importu leków promowanych jako środki na COVID-19, których skuteczność nie została udowodniona, i które mogą za to powodować poważne efekty uboczne. 

REKLAMA

Sytuacja w Australii

Alarm ten miały podnieść władze australijskie, ponieważ Australian Border Force, część Departamentu Spraw Wewnętrznych, zarejestrowała gwałtowny wzrost importu zarówno produktów chińskiej medycyny ziołowej, jak i hydroksychlorochiny, leku m.in. przeciwko malarii, zareklamowanego także przez prezydenta USA, Donalda Trumpa.

Ryzyko takich mechanizmów podkreśla również sekretarz włoskiej federacji farmaceutów Federfarma, Roberto Tobia:

– Dezinformacja dotycząca użycia i właściwości niektórych leków, tak jak to miało już miejsce w przypadku deklaracji prezydentów Jair Bolsonaro w Brazylii oraz Donalda Trumpa w Stanach Zjednoczonych, może powodować pandemię informacyjną, która w konsekwencji ma negatywny wpływ na zdrowie publiczne. To, co wydarzyło się w Australii, tylko to potwierdza (czytaj również: Australia: przepisywanie antybiotyków przez farmaceutów budzi kontrowersje).

REKLAMA
REKLAMA

Rola włoskiego farmaceuty

Jednocześnie, Tobia zaznacza, że do takiej sytuacji nie mogłoby dojść we Włoszech, a to z dwóch powodów:

– Zarówno dlatego, że leki są regularnie wypisywane przez lekarza i wydawane w aptece, jak i dzięki fundamentalnej roli, którą odgrywa włoski farmaceuta w zakresie kontroli poprawnego użycia leków.

Zaangażowanie aptek ma więc centralne znaczenie w nadzorze nad bezpieczeństwem farmakoterapii, a także w nadzorze nad przestrzeganiem zaleceń lekarskich. Wystarczy tu pomyśleć, że dzisiaj wskaźnik stosowania się do zaleceń lekarzy u osób z dolegliwościami chronicznymi, waha się od 40 do 50% – a więc chorzy przyjmują mniej niż połowę zapisanych im przez lekarza lekarstw. Również na tym froncie, farmaceuci mogą odegrać znaczącą rolę – badanie I-MUR miało udowodnić, że działania farmaceuty, takie jak rozmowa początkowa, podczas której upewnia się on, czy pacjent dobrze zrozumiał, jakie leki, i w jakim czasie ma przyjmować, oraz kolejne terminy kontroli, poprawiają poziom stosowania się do zaleceń lekarza o przynajmniej 30% (zobacz też: Włochy: farmaceuta i jego rola we wspieraniu pacjentów w kwestii zdrowia psychicznego).

AM/federfarma.it

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA