Monika Falej, Paweł Krutul, Robert Obaz, Maciej Kopiec, Anita Kucharska-Dziedzic to posłowie, którzy skierowali do Ministra Zdrowia interpelację w sprawie niedostępności leków Oxycontin i Accordeon. To efekt próśb o podjęcie interwencji poselskiej w sprawie braku leków przeciwbólowych dla chorych na raka piersi.
– Zastanawia brak reakcji i bezczynność struktur odpowiedzialnych za zaopatrzenie w tak newralgiczne leki, mimo miesięcznych ich braków. Jeżeli bowiem leków zabrakło, nawet z przyczyn zewnętrznych, to wiedza o tym na pewno była. Zapewnia się więc w takim przypadku stosowne zamienniki; a tego nie było. Interpelacja ta jest kolejną z wielu ukazujących niewrażliwość wobec polskich pacjentów z poważnymi schorzeniami. Przykład stomików zmuszanych do odpłatności za niezbędne materiały tego dowodzi – piszą posłowie.
W swojej interpelacji pytają o przyczyny braku obu leków i reakcję resortu zdrowia na ten problem. Chcą też wiedzieć jaka stymulacja ze strony organów nadzorczych nastąpi, aby leki znalazły się również w aptekach znajdujących się w mniejszych ośrodkach miejskich, tak aby można było o tym powiadomić zgłaszających wymienione problemy?
Po co są listy antywywozowe?
W osobnej interpelacji ten sam problem porusza też poseł Janusz Korwin-Mikke. Nie podaje jednak konkretnych nazw leków wskazując jedynie, że chodzi o te przeciwbólowe, takie jak morfina.
– Ministerstwo Zdrowia aktualizuje listę leków zagrożonych brakiem dostępności na terenie Rzeczypospolitej Polskiej co dwa miesiące (ostatnia aktualizacja z dnia 12.08.2022). Zgodnie z tzw. ustawą antywywozową, na liście umieszczane są leki, których teoretycznie brakuje w pięciu procentach aptek w danym województwie. W rzeczywistości są one praktycznie niedostępne na terenie kraju. Publikacja tej listy przez ministra ma za zadanie ograniczyć problem niekontrolowanego i nielegalnego wywozu leków z Polski. To teoria. W praktyce leki z tej listy, a także wiele innych, nieumieszczonych w wykazie ministra, jest w Polsce niedostępnych – pisze poseł.
Jak wskazuje od wielu tygodni pojawiają się informacje, że w Polsce nasilają się braki wielu istotnych leków, w tym tak podstawowego leku przeciwbólowego jak morfina (czytaj również: Firmy skarżą się na brak współpracy z Ministerstwem Zdrowia przy ustalaniu „listy antywywozowej”).
– Kto jest odpowiedzialny za taką regulację rynku farmaceutycznego, że dochodzi do takich sytuacji? I dlaczego w ogóle ten rynek podlega regulacji administracyjnej, czego skutkiem są właśnie braki w dostępności. W normalnej gospodarce podaż i popyt są ze sobą powiązane i podlegają samoregulacji. Sytuacja, jaka ma miejsce w wyniku działań związanych z realizacją ustawy, prowadzi do permanentnych niedoborów leków, co jest istotnym zagrożeniem dla zdrowia i jakości życia Polaków – pisze Korwin-Mikke.
W swojej interpelacji zadaje pytania między innymi o to kto jest odpowiedzialny za ustalanie harmonogramu i limitu dostaw leków od producenta do hurtowni i aptek, w szczególności leków przeciwbólowych?
Źródło: ŁW/Sejm










