Sinemet to popularny środek stosowany w terapii choroby Parkinsona. Od jakiegoś czasu nie sposób go jednak znaleźć w polskich aptekach. Zdesperowani pacjenci szukają go zagranicą i sprowadzają na własną rękę z Niemiec i Włoch.
Jak opowiada na portalu Plus.Nowiny24.pl, mieszkanka Podkarpacia, od lat walcząca z chorobą Parkinsona, kiedy leku zabrakło w Polsce, postanowiła, że sprowadzi go z zagranicy. I rzeczywiście, udało jej się dotrzeć do leku – razem z kosztami za przewóz z Włoch wyniosło ją to nieco ponad 20 euro. Ostatecznie jednak kobieta zrezygnowała i, mimo że każda zmiana leku wiąże się z bolesnymi efektami ubocznymi, sięgnęła po Madopar HBS (czytaj też: Wycofanie leku na chorobę Parkinsona).
– Można go kupić w Polsce. Nie chcę już angażować tylu ludzi do pomocy. Po drugie boję się na własną rękę ściągać leki. Nie mam pewności, że są przewożone w odpowiednich warunkach – tłumaczy na portalu kobieta.
Wiceprezes Podkarpackiej Okręgowej Rady Aptekarskiej w Rzeszowie, Lucyna Samborska, potwierdza, że części leków wciąż w aptekach brakuje. Oprócz tych stosowanych w leczeniu Parkinsona, są to m.in. leki immunologiczne, niektóre insuliny, leki przeciwpadaczkowe, przeciwzakrzepowe, przeciwastmatyczne, stosowane w alergiach, ale także część szczepionek, wśród których jest Rotarix czy Warilrix.
Źródło: AM/Plus.Nowiny24.pl










