REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pt. 24 kwietnia 2020, 12:30

Co grozi za zamówienie leków na receptę z zagranicznej apteki?

Polak zamówił aptece internetowej z siedzibą w Anglii leki, które w Polsce dostępne są na receptę. Paczka została zatrzymana przez służbę celną i przekazana policji. Mężczyzna zapytał prawników z serwisu eporady24.pl o to jakie konsekwencje grożą mu w związku z całą sytuacją…

Sfałszowane produkty farmaceutyczne przeniosły się z rynków fizycznych na rynki internetowe (fot. Shutterstock)
Za handel lekami przez internet bez wymaganego zezwolenia grozi do 2 lat więzienia (fot. Shutterstock)

– Zamówiłem leki w aptece internetowej znajdującej się w Anglii. Okazało się, że paczka została zatrzymana przez służbę celną i została przekazana policji. Nie wiedziałem, że leki są nielegalne. Strona internetowa zapewnia o legalności działania oraz wysyłki. Leki w Polsce sprzedawane są na receptę. Czy grożą mi jakieś konsekwencje karne? Jestem przerażony. Przekazałem urzędowi celnemu swoje dane kontaktowe w celu wyjaśnienia sytuacji, paczka została zamówiona do siedziby firmy – pisze czytelnik serwisu eporady24.pl.

REKLAMA

Portal udziela za opłatą porad prawnych on-line. Jego eksperci przygotowali i opublikowali też opinię na temat sytuacji przedstawionej przez czytelnika. Wynika z niej, że w tak przedstawionej sprawie brak jest podstaw do pociągnięcia mężczyzny do odpowiedzialności karnej (czytaj również: Znają ryzyko, a i tak kupują leki na potencję przez internet).

– W mojej ocenie należy wskazywać, iż nie miał Pan świadomości, że zakup leków na receptę przez internet w zagranicznej aptece nie jest dozwolony. Nie sądzę, aby Pana zachowaniu można było przypisać jakiekolwiek czyn karalny – radzi prawnik.

Świadek czy sprawca?

Zdaniem eksperta to osoba, od której czytelnik zakupić miał tabletki naruszyła przepis art. 124 ustawy Prawo farmaceutyczne, zgodnie z którym „kto wprowadza do obrotu lub przechowuje w celu wprowadzenia do obrotu produkt leczniczy, nie posiadając pozwolenia na dopuszczenie do obrotu, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2” (czytaj również: Handlował lekami przez internet. Grożą mu 2 lata więzienia… ).

REKLAMA
REKLAMA

– Istotny z punktu widzenia Pana interesu jest, iż jako świadek w ewentualnej sprawie może Pan uchylić się od odpowiedzi na pytanie, wówczas jeżeli udzielenie odpowiedzi mogłoby narazić Pana lub osobę dla Pana najbliższą na odpowiedzialność za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe – poucza czytelnika prawnik.

Jednocześnie cytuje literaturę, z której wynika, że „Stosownie do art. 124 u.p.f., czynem zabronionym jest wprowadzanie do obrotu lub przechowywanie w celu wprowadzenia do obrotu produktu leczniczego, bez pozwolenia na dopuszczenie do obrotu. Ratio legis wskazanego przepisu ustawy nie wywołuje większych wątpliwości. Ustawodawca penalizuje w nim bowiem działania sprzeczne z art. 3 u.p.f., na podstawie którego na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej do obrotu dopuszczone są wyłącznie produkty lecznicze, które uzyskały pozwolenie na dopuszczenie do obrotu wydane przez Ministra Zdrowia, Radę Unii Europejskiej lub Komisję Europejską” (cyt. Marta Koremba, Komentarz do art. 124 ustawy Prawo farmaceutyczne)(czytaj również: Ekspert zdradza kulisy popularnej apteki internetowej. Skąd jej sukces?).

– Mniemać zatem należy, iż osoba (firma, apteka), od której zakupił Pan takie tabletki, nie była uprawniona do wprowadzenia do obrotu tego rodzaju produktu leczniczego. Pana zeznania mogą jedynie pomóc w poszukiwaniu sprawcy tego przestępstwa. Nie wskazuje Pan bowiem w treści pytania, jakoby zakup leku nastąpił w aptece internetowej, która posiada uprawnienia do tego rodzaju działalności – czytamy w opinii prawnika.

Źródło: KW/eporady24.pl

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA