REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 22 czerwca 2021, 12:40

Czy polski lek na koronawirusa stanie się kolejną “straconą szansą”

Nadzieje dotyczące komercjalizacji krajowego grafenu już dawno się rozwiały, a podobne przypadki dotyczące leków można mnożyć. Dziennik “Rzeczpospolita” zastanawia się, o czym czytamy na portalu pulsmedycyny.pl., czy dołączy do nich także polski lek na COVID-19.

Prace nad lekiem uruchomiono w Rosji w grudniu 2020 roku (fot. Shutterstock).
Projekt ten jest realizowany przez konsorcjum, a każdy z podmiotów ma przypisaną swoją rolę (fot. Shutterstock).

We wrześniu 2020 roku, dr nauk medycznych, Grzegorz Czelej, miał oznajmić:

REKLAMA

– Jako pierwsi na świecie mamy lek na COVID-19, lek, który działa.

Wiadomość ta wywołała powszechny entuzjazm. Tymczasem, od tego momentu minęło już prawie dziewięć miesięcy – analogiczne leki miały już wprowadzić na rynek inne państwa. To kolejny przypadek, który udowadnia, o czym pisze „Rzeczpospolita”, że mamy trudności z komercjalizacją innowacyjnych projektów (czytaj też: Pierwsi pacjenci testują skuteczność preparatu przeciw koronawirusowi Biomed Lublin).

O polskim leku

Pomysł na preparat przeciwko koronawirusowi wyłonił się w naszym kraju bardzo szybko. Utworzone zostało konsorcjum, w składzie którego znalazł się Biomed-Lublin, a więc jedna z niewielu europejskich spółek, która posiada technologię wytwarzania immunoglobulin z osocza ozdrowieńców. Szybko jednak pojawiły się kolejne problemy – pomysłodawcy skarżyli się na brak wsparcia od państwa, a także na przeciąganie procedur. Inna, nieoczekiwana trudność wiązała się z pozyskaniem osocza.

Jak donosi wtorkowa „Rzeczpospolita”, o czym czytamy dalej na portalu pulsmedycyny.pl, projekt ten finansuje Agencja Badań Medycznych (ABM). Niekomercyjne badanie kliniczne zostało zarejestrowane w Urzędzie Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych. 

Jak poinformowała dziennik ABM:

– Obecnie projekt jest na etapie realizacji części klinicznej w czterech ośrodkach w Polsce.

REKLAMA
REKLAMA

Agencja dodała również, że obecnie trwać ma nabór do badania klinicznego, do którego włączono na razie 93 osoby.

Projekt ten jest realizowany przez konsorcjum, a każdy z podmiotów ma przypisaną swoją rolę. I tak, Instytut Hematologii i Transfuzjologii miał wykonać m.in. specyfikację osocza, Biomed – wytworzyć lek z osocza, a Szpital Kliniczny nr 1 w Lublinie – przeprowadzić badania kliniczne (zobacz również: Biomed uruchomił produkcję leku na koronawirusa).

– IHiT i Biomed już dawno zrealizowały swoje zadania. Produkt do niekomercyjnych badań klinicznych został wytworzony w III kwartale 2020 r. Badania kliniczne rozpoczęły się pod koniec 2020 r. i trwają – mówił w rozmowie z „Reczpospolitą” po. prezesa Biomedu, Piotr Fic.

Zaznaczał on także, że inne państwa rzeczywiście mają sobie radzić lepiej z dopuszczaniem do obrotu leków przeciw koronawirusowi.

– W zeszłym roku mogliśmy być pierwsi. Dziś inni są krok przed nami – przyznał Fic.

AM/pulsmedycyny.pl

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA