Posłanka Barbara Nowacka skierowała do Ministra Zdrowia interpelację w sprawie ograniczonego dostępu do antykoncepcji w Polsce. Wskazuje w niej, że raport „Contraception Atlas” przygotowany przez Forum Parlamentu Europejskiego ds. Praw Seksualnych i Reprodukcyjnych bardzo krytycznie określa dostęp do antykoncepcji w Polsce (czytaj również: Recepta farmaceutyczna na antykoncepcję awaryjną? To zależy…).
– Wyniki prac ekspertów jasno pokazują, że nasz kraj, zajmując czwarty raz z rzędu ostatnie miejsce w rankingu, wyraźnie odstaje od pozostałych europejskich państw. Podczas analizy wzięto pod uwagę zarówno dostęp do środków antykoncepcyjnych, jak i poradnictwa oraz informacji online. Dramatycznie zły stan systemu ochrony zdrowia reprodukcyjnego w Polsce jest efektem lat zaniedbań i błędnej polityki uderzającej w prawa kobiet oraz młode osoby – pisze posłanka.
Wskazuje, że antykoncepcja awaryjna i hormonalna dostępna jedynie na receptę, rozszerzenie klauzuli sumienia i brak rzetelnej edukacji seksualnej w szkołach nie wpływają pozytywnie na stan zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego Polek oraz Polaków (czytaj również: Darmowa antykoncepcja – przywilej rodzący kłopoty?).
– Ponadto autorzy rankingu zwracają uwagę między innymi na brak refundacji środków antykoncepcyjnych dla osób poniżej 25. roku życia, grup defaworyzowanych oraz antykoncepcji typu LARC dla całego społeczeństwa. Warto zwrócić uwagę także na problemy wynikające z ograniczonej dostępności gabinetów ginekologicznych w wyniku wykluczenia komunikacyjnego kobiet mieszkających w mniejszych miejscowościach, nielegalności antykoncepcji mechanicznej oraz braku dostępu do bezpiecznej i legalnej aborcji – pisze posłanka.
W swojej interpelacji pyta Ministra Zdrowia co jest przyczyną zdecydowanie najgorszej dostępności nowoczesnych metod antykoncepcji w Polsce na tle innych państw europejskich?
– W jaki sposób Ministerstwo Zdrowia ma zamiar poprawić stan zdrowia reprodukcyjnego Polek i Polaków? Czy Ministerstwo Zdrowia ma świadomość, że Polska jest jedynym państwem europejskim, w którym wymagana jest recepta na zakup antykoncepcji awaryjnej? Jakie są przyczyny takich obwarowań? Jakie konkretne działania podejmie ministerstwo, by poprawić tę sytuację i ułatwić dostęp do antykoncepcji awaryjnej? – pyta posłanka.
Chce ona też odpowiedzi na pytanie czy Ministerstwo Zdrowia ma w planach refundację antykoncepcji dla osób poniżej 25. roku życia i/lub grup defaworyzowanych?
Źródło: ŁW/Sejm










