Przedsiębiorstwa farmaceutyczne oraz instytucje zdrowia publicznego, coraz częściej sięgają po drony. Mogą one dostarczyć z powodzeniem leki, szczepionki, a także narządy do przeprowadzenia przeszczepu.
O początkach
WakeMed Health & Hospitals już w ubiegłym roku poinformowało o współpracy z UPS, dotyczącej dostarczania próbek medycznych przy użyciu drona do kampusu systemu opieki zdrowotnej położonego w Karolinie Północnej. Również inne placówki szpitalne, jak UC San Diego Health i Kaiser Permanente oraz Rady Children’s Hospital, rozpoczęły podobne programy. Walgreens była natomiast pierwszą apteką, która spróbowała dostawy leków dostępnych bez recepty za pomocą dronów. Z kolei CVS Health miało współpracować z UPC, w celu przeprowadzenia testów różnych aplikacji związanych z dostawą za pomocą dronów (czytaj też: Kanada dołącza do krajów, gdzie leki dostarczają drony).
Wsparcie podczas pandemii
W roku 2020, wychodząc naprzeciw trwającej epidemii COVID-19, Walmart ogłosił, że razem z Quest Diagnostics, pilotuje dostawę, przy użyciu bezzałogowych samolotów, zestawów do pobierania domowych próbek na koronawirusa. Firma farmaceutyczna Merck ma natomiast testować dostarczanie szczepionek przy pomocy dronów. Nad pilotażem programu, działa ona wspólnie z komercyjną firmą specjalizującą się w dostarczaniu dronów, Volansi.
– Światowy łańcuch dostaw jest napięty jak nigdy dotąd w wyniku wpływu koronawirusa – komentuje dyrektor generalny Volansi, Hannan Parvizian – Pandemia COVID-19 bardzo wyraźnie pokazała potrzebę szybkich postępów zwłaszcza w technologii łańcucha dostaw w opiece zdrowotnej. Nasz program pilotażowy w Karolinie Północnej pomoże odpowiedzieć na tę potrzebę poprzez zbadanie innowacyjnych nowych opcji doręczania, które mogą uelastycznić łańcuch dostaw medycznych.
Szczególne znaczenie dla obszarów wiejskich
System dronów firmy Volansi pozwala na dostawę produktów leczniczych w łańcuchu chłodniczym, począwszy od zakładu produkcyjnego Merck Wilson w Karolinie Północnej, aż do kliniki Vidant Healthplex-Wilson. Ma to być, według przedsiębiorstwa, pierwsza z trzech faz projektu, który pozwoli na poznanie znaczenia i możliwości, jakie mają drony dla usprawnienia łańcucha dostaw oraz dostępu do opieki zdrowotnej. Jest to szczególnie istotne na obszarach takich jak właśnie Karolina Północna: w 29 hrabstwach, mieszka 1,4 mln ludzi, a wielu z nich, dzieli od najbliższej placówki aptecznej lub przychodni, znaczna odległość.
– Na obszarach wiejskich mieszkańców dzieli zwykle wiele kilometrów od najbliższej apteki lub przychodni. Dla osób cierpiących na choroby lub stany przewlekłe posiadanie odpowiedniego łańcucha dostaw to nie tylko kwestia wygody, to też kwestia życia lub śmierci – zaznacza Parvizian. – Dostawa dronami to jedno z rozwiązań umożliwiających dostarczanie krytycznych dostaw tam, gdzie i kiedy są one najbardziej potrzebne.
Jak pomogą drony
Za pomocą dronów, dostarcza się więc już krew, a także narządy do przeszczepu. W 2019, dostarczono w ten sposób nerkę; w chwili obecnej testuje się dostawy sztucznego serca oraz płuca – ma to na celu upewnienie się, że delikatne narządy nie ucierpią w czasie trasnportu. Jeżeli wyniki testów będą pozytywne, wtedy możemy czekać na kolejne dostawy narządów do przeszczepów (zobacz także: Drony dostarczą leki).
O dronach Volanci VOLY C10
Również w przypadku spółki Merck, przy transporcie leków używa się specjalnie do tego przygotowanych dronów – Volanci VOLU C10 jest to całkowicie elektryczny dron, który może przewozić ładunek do 10 kg do miejsc położonych w odległości 80 mil. Dzięki systemowi pionowego startu oraz lądowania, możliwe jest dostarczenie delikatnego ładunku z automatycznym zwolnieniem niedaleko miejsca dostawy.
– Jedną z wielu zalet używania dronów do tego typu krytycznych dostaw jest to, że do działania wymagają minimalnej infrastruktury. Nasze autonomiczne drony dostarczają również delikatny ładunek z „miękkim lądowaniem”, automatycznie zwalniając go po przyziemieniu w miejscu dostawy. Ponadto mogą usprawnić takie zadania logistyczne jak potwierdzenie zamówienia, dostarczając czujniki temperatury i potwierdzenia wysyłki podczas lotu powrotnego – relacjonuje Parvizian.










