Wczoraj rząd wycofał się z pomysłu wprowadzenia w Polsce wysyłkowej sprzedaży leków na receptę do osób niepełnosprawnych. Poprawką klubu parlamentarnego PiS, cofnięto wszystkie zmiany, jakie w tym kontekście wprowadzono w minionych miesiącach do Prawa farmaceutycznego. Poprawkę tę złożył na posiedzeniu Komisji Zdrowia poseł Tomasz Latos – ten sam, który w lipcu 2018 roku zgłosił poprawkę, wprowadzającą to rozwiązanie. Uzasadniając proponowane wycofanie się z wysyłkowej sprzedaży leków stwierdził m.in., że takie rozwiązanie przyspieszy prace legislacyjne związane z ustawą o zawodzie farmaceuty (czytaj więcej: PILNE: Rząd wycofuje się z wysyłkowej sprzedaży leków na receptę).
Przedstawiciele ministerstwa zdrowia zapewniają, że rząd nie rezygnuje z szukania rozwiązań, które mógłby wesprzeć osoby niepełnosprawne. W trakcie wywiadu dla Rzeczpospolita TV, wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński wyraził nadzieję, że takie rozwiązania znajdą się właśnie w ustawie o zawodzie farmaceuty.
– Liczymy na to, że np. w ramach ustawy o zawodzie farmaceuty uda się wdrożyć choćby te propozycje, które proponuje Naczelna Izba Aptekarska. Czyli możliwość dostawy dla osób niepełnosprawnych przez farmaceutę – mówił Cieszyński.
Wyjaśnił, że NIA proponuje, by za dostawę produktów leczniczych do domu pacjenta odpowiadał farmaceuta (czytaj więcej: Farmaceuta mógłby dowieźć lek pacjentowi do domu).
– Farmaceuta, który ma pełną wiedzę, ponosi pełną odpowiedzialność, którego praca podlega kontroli inspekcji farmaceutycznej. To jest propozycja, która stawia bardzo wysoko bezpieczeństwo pacjenta. W naszej ocenie to bezpieczeństwo jest rzeczywiście bardzo istotne – mówił Janusz Cieszyński.
Wiceminister zdrowia zapewnił jednocześnie, że sama ustawa o zawodzie farmaceuty jest przedmiotem prac w ministerstwie zdrowia. Przyznał jednocześnie, że dokument ten jest bardzo złożony i dotyczy wielu aspektów, które wymagają uważnego rozpatrzenia.
– Jest to też bardzo duży akt prawny. Ma on prawie 80 stron. Tak kompleksowa regulacja musi podlegać ocenie z bardzo wielu stron – mówił Janusz Cieszyński.
Farmaceuci czekają na ustawę z niecierpliwością
Środowisko farmaceutyczne wielokrotnie sygnalizowało zaniepokojenie tempem prac nad projektem ustawy o zawodzie farmaceuty. Szczególnie po odejściu z resortu zdrowia Marcina Czecha – wiceministra odpowiedzialnego za jego powstanie. W rezultacie w poniedziałek 18 lutego na ręce Miłkowskiego została złożona petycja w sprawie Ustawy (czytaj więcej: Petycja w sprawie Ustawy o Zawodzie Farmaceuty trafiła do Ministerstwa Zdrowia), z listą 2343 osób popierających apel. Miłkowski spotkał się w tej sprawie także z Pawłem Rychlikiem – jedynym farmaceutą zasiadającym w sejmowych ławach (czytaj więcej: Ważne wsparcie w walce o Ustawę o Zawodzie Farmaceuty).
– Jest szansa, że ustawa o zawodzie farmaceuty zostanie przyjęta przed wyborami – mówi ostrożnie Miłkowski w rozmowie ISB Zdrowie. Co jest powodem opóźnienia prac mimo, że dokument jest gotowy? – Nie wiem czy uda się znaleźć finansowanie, raczej jest mała szansa, że to nastąpi w tym roku.
Naczelna Izba Aptekarska wskazuje, że projekt ustawy ten jest gwarantem uporządkowania rynku i środowiska. Jest to akt prawny, który pozwala farmaceutom czuć się i pracować bezpiecznie, określa możliwości, kompetencje i zasady funkcjonowania. Przede wszystkim jednak gwarantuje farmaceutom niezależność, której dzisiaj na wielu płaszczyznach tak bardzo brakuje. Ustawa daje też solidne podstawy do wprowadzenia w Polsce opieki farmaceutycznej w polskich aptekach.
Źródło: ŁW/Rzeczpospolita TV










