Dokładnie 7 września weszła w życie ustawa z dnia 19 lipca 2019 r. o zmianie niektórych ustaw w związku z wdrażaniem rozwiązań w obszarze e-zdrowia. Znalazły się w niej nowe przepisy dotyczące zasad wystawiania i realizowania elektronicznych recept. Ze nowelizowanych przepisów wynika, że lekarz, lekarz dentysta, felczer, starszy felczer może przepisać dla jednego pacjenta jednorazowo maksymalnie ilość produktu leczniczego, środka spożywczego specjalnego przeznaczenia żywieniowego, wyrobu medycznego niezbędną pacjentowi do 360-dniowego okresu stosowania wyliczonego na podstawie określonego na recepcie sposobu dawkowania. Pacjent będzie mógł taką receptę realizować przez cały rok, wykupując z nich co jakiś czas potrzebną mu ilość leku (czytaj więcej: WAŻNE: Od 7 września nowe zasady realizowania e-recept w aptekach!).
– Tak, to dobre założenie, jednak, niestety, system wprowadzony przez ministerstwo ma mankamenty. Okazuje się, że jeśli pacjent dostał na przykład receptę na lek do stosowania przez 12 miesięcy, to musi lek z tej recepty kupować zawsze w tej samej aptece. To znaczy, że jeśli pierwszy raz kupi go w aptece w Świeciu, to potem, jeśli pojedzie np. w odwiedziny, albo na wakacje, to w innej aptece kolejnego opakowania leku nie kupi – wskazuje Gazeta Pomorska.
Takie utrudnienie oznacza także, że jeśli pierwsze opakowanie leku bez refundacji kupi w drogiej aptece, to i w kolejne będzie musiał tam się zaopatrywać. Do tego, może się okazać, że kiedy skończy się jedno opakowanie, to w aptece, gdzie pacjent musi je dalej kupować, leku akurat nie ma.
Rok na tych samych lekach?
Lekarze obawiają się też, że wypisując receptę na cały rok, może się okazać, że pacjent będzie czuł się zwolniony z obserwowania swojego samopoczucia, badania poziomu cukru, itp. Wskazują, że przecież po 6-8 miesiącach może zajść potrzeba weryfikowania dawek. A pacjent założy, że już przez rok nie się w stanie jego zdrowia nie zmieni (czytaj również: Zdaniem lekarzy pacjenci bardzo dobrze przyjęli recepty na 365 dni).
– Istnieje takie ryzyko. Za to możemy liczyć, że pacjenci będą brali większa odpowiedzialność za swoje zdrowie i nauczą się obserwować swój stan, samopoczucie. A do lekarza przyjdą, kiedy poczują, że coś jest nie tak – mówi Beata Sternal-Wolańczyk, dyrektor Miejsko-Gminnej Przychodni w Świeciu.
Jest i inny, może nawet poważniejszy, problem związany z e-receptami.
– Taka recepta, bowiem, to może być tylko numer. Nie musi wyglądać tak jak u nas, gdzie wypisana jest nazwa leku i dawkowanie. Pacjent przyjdzie do nas np. od specjalisty i zapyta, czy może dany lek stosować wraz z innymi, które zapisał np. lekarz POZ. Ale my mu nie odpowiemy. Nie mamy dostępu do bazy, w której sprawdzilibyśmy, co kryje się pod danym numerem recepty – wyjaśnia Sternal-Wolańczyk.
Farmaceuci przeciwni takiemu rozwiązaniu
Nowe przepisy dotyczące e-recept ważnych rok, na których lekarz może przepisać terapię na 360 dni krytykują też farmaceuci. Wskazują, że zasady odliczania niezużytych przez pacjenta leków i wydawania mu tylko takiej ilości, jaka jest potrzebna do dokończenia terapii, jest zbyt skomplikowane. Przepisy te od samego początku budzą wiele kontrowersji.
W środowisku pojawiają się coraz częstsze głosy o konieczności wycofania się z tego rozwiązania, gdyż komplikuje ono pracę aptek niewspółmiernie do potencjalnych korzyści. Problematyczne bowiem okazują się np. recepty z niestandardowym dawkowaniem. Jak obliczyć ilość leku jaką można wydać pacjentowi, jeśli na recepcie jest zapisana maść lub krople do oczu? Czy w przypadku insuliny należy też przeliczać jednostki? Jak wyliczyć czas, na jaki starczy dziecku mleko? (czytaj więcej: (czytaj więcej: Zmiany w przepisach o receptach i matematyczna łamigłówka dla farmaceutów).
Ministerstwo zdrowia stara się odpowiadać co jakiś czas na pytania farmaceutów, dotyczące nowych przepisów. Często jednak uzyskiwane w ten sposób interpretacje są zaskakujące i sprzeczne z wcześniejszymi stanowiskami resortu. Farmaceuci mają też problem z wytłumaczeniem pacjentom nowych zasad realizowania e-recept. Wielu z nich jest zaskoczonych, że nie wszystkie recepty będą mogli realizować przez 365 dni (czytaj więcej: Czas ważności e-recepty to 365 dni? Nie do końca i nie zawsze…).
Źródło: ŁW/pomorska.pl










