REKLAMA
wt. 27 lipca 2021, 08:01

Farmaceuci oburzeni wypowiedzią prezesa NRL o fałszowaniu certyfikatów szczepień

Środowisko farmaceutyczne jest oburzone wypowiedzią Andrzeja Matyi – prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej – który na antenie Polsat News, stwierdził, że udział w fałszowaniu certyfikatów szczepień mają „przede wszystkim” farmaceuci.

Farmaceuci oczekują reakcji na skandaliczne słowa Prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej (fot. Shutterstock)

W ostatnich dniach coraz częściej słyszy się o problemie wystawiania fałszywych zaświadczeń potwierdzających szczepienie przeciw COVID-19. Proceder ten polega na zaznaczeniu w systemie zaszczepienia pacjenta, bez faktycznego podania mu szczepionki. W praktyce sprowadza się on więc do fałszowania dokumentacji medycznej i niszczenia dawek szczepionek.

Reportaż na ten temat można było obejrzeć w niedzielnym wydaniu Wydarzeń telewizji Polsat. Wypowiadający się w nim prezes Naczelnej Rady Lekarskiej przyznał, że NIL otrzymuje informacje udziale w takim procederze lekarzy, „ale także przede wszystkim farmaceutów”.



To jedno stwierdzenie wywołało oburzenie wśród farmaceutów, którzy swoje niezadowolenie zasygnalizowali w mediach społecznościowych (czytaj również: Szczepienia w aptekach już możliwe. Co o nich wiemy?).

– Od niedawna, jako farmaceuta, wykonuję szczepienia w aptece podobnie jak niewielkie grono moich kolegów i koleżanek po fachu. Dajemy z siebie 110% żeby wszystko było pro. A Naczelna Izba Lekarska oskarża „przede wszystkim farmaceutów” o fałszowanie certyfikatów – napisał farmaceuta Łukasz Przewoźnik.

Pojawiają się zapytania

Część farmaceutów komentujących tę sytuację domaga się reakcji Naczelnej Rady Aptekarskiej i sprostowania ze strony NIL. Szczególnie, że słowa Andrzeja Matyi przyniosły zaskakujący efekt. Jak relacjonują farmaceuci, po emisji programu do aptek zaczęły dzwonić i przychodzić osoby chcące otrzymać fałszywy certyfikat szczepienia (czytaj również: Czego nie może robić apteka prowadząca szczepienia przeciw COVID-19? ).

– Miałam takie zapytania, ale do głowy by mi nie przyszło, żeby ryzykować własnym PWZ. Jednego pana zdecydowałam się dziś zgłosić. Podał mi swój pesel. Był u mnie dwa razy. Namolny. Oby NIA stanęła na wysokości zadania, bo ja rozumiem, że lekarzom nie w smak nasze szczepienia na razie, ale bez przesady – komentuje farmaceutka Alina Kilian.



Również inni farmaceuci zauważają, że tego typu oskarżenia wpisują się w niechęć lekarzy, do szczepiących farmaceutów. Naczelna Izba Lekarska nigdy bowiem nie wyraziła poparcia dla rozszerzania kompetencji farmaceutów w tym zakresie.

Wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej zapewnił na Twitterze, że sprawa jest wyjaśniana.

– Wyjaśniamy, może niezbyt delikatnie, ale wyjaśniamy – napisał Marek Tomków.

©MGR.FARM

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]