REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 3 marca 2020, 11:27

Farmaceuci powinni móc wystawić recepty pro auctore i pro familia

Do wiceministra zdrowia Macieja Miłkowskiego 27 lutego 2020 r. wpłynęła petycja farmaceutki, która odniosła się do projektu ustawy o zawodzie farmaceuty. Jej zdaniem na receptach powinien znajdować się numer kontaktowy do pacjenta, a ponadto farmaceuci powinni mieć możliwość wystawiania recept pro auctore i pro familia.

Zdecydowana większość pracowników aptek zamierza zaszczepić się przeciw COVID-19 (fot. Shutterstock)
Wprowadzenie możliwości wystawienia recepty dla siebie lub członka rodziny mogłoby realnie skrócić czas oczekiwania na poradę lekarską (fot. Shutterstock).

Mgr farm. Anna Uszko wystosowała petycję do wiceministra Macieja Miłkowskiego. Postanowiła w niej umieścić kilka uwag do procedowanego obecnie projektu ustawy o zawodzie farmaceuty (czytaj również: Projekt ustawy o zawodzie farmaceuty trafił do Komisji Zdrowia).

REKLAMA

Kontakt do pacjenta

Po pierwsze farmaceutka wnosi, by ze względu na bezpieczeństwo pacjentów umieszczać na receptach numer kontaktowy do pacjenta. „Jesteśmy tylko ludźmi, a człowiek to niestety omylna jednostka. W przypadku błędu popełnionego przy wydawaniu leku, numer kontaktowy do pacjenta pozwoli na szybką poprawę pomyłki, bez konieczności szukania pacjenta za pomocą policji czy straży” – czytamy w petycji.

Dlatego należałoby dodać ustęp 9a do art. 84 ustawy o zawodzie farmaceuty: w art. 96a ust. 1 pkt 1. Dodaje się lit. f o brzmieniu: numer kontaktowy do pacjenta lub opiekuna prawnego. 

Wystawianie recept pro auctore i pro familia

Po drugie, zdaniem Anny Uszko, zgodnie z Konstytucją RP, art. 32 nadanie możliwości wystawienia recept pro auctore i pro familia farmaceutom powinno być analogiczne jak w przypadku lekarzy, lekarzy dentystów, felczerów, pielęgniarek i położnych. To zapewni równe traktowanie podmiotów uprawnionych do wystawiania recept (czytaj również: Problemy z receptami ‚pro auctore’ i ‚pro familiae’).

„Pragniemy zauważyć, że od lat farmaceuci mają możliwość wystawienia recept farmaceutycznych w przypadku zagrożenia zdrowia pacjenta i nie nadużywają swoich uprawnień. Wręcz przeciwnie, stosując się do litery prawa nie wystawiają recept dla pacjentów, gdy nie ma realnego zagrożenia życia. Bezzasadnym wydaje się więc argument o sugerowanych nadużyciach wynikających z równoczesnej preskrypcji i ordynacji leku” – tłumaczy w petycji farmaceutka.

REKLAMA
REKLAMA
  • Więcej na temat problemów z e-receptami przeczytasz w serwisie rx.edu.pl.

Czy magister farmacji znaczy mniej niż magister pielęgniarstwa?

Szacowana liczba magistrów farmacji w Polsce to 35 000 osób (czytaj również: Kilka słów o receptach). Jeśli dodamy choćby jednego członka rodziny, uzyskamy 70 000 osób, które aktualnie obciążają POZ i wydłużają kolejki. Wprowadzenie możliwości wystawienia recepty dla siebie lub członka rodziny mogłoby realnie skrócić czas oczekiwania na poradę lekarską. Na wzór pielęgniarek i położnych możliwość wystawienia recept uzyskaliby farmaceuci, którzy przeszliby odpowiednie przeszkolenie.

„Obecny projekt ustawy o zawodzie farmaceuty zakłada, że farmaceuta będzie miał możliwość prolongowania recept lekarskich. Chciałabym zauważyć, że podobne uprawnienia mają od 4 lat pielęgniarki, które ukończyły studia I stopnia, a więc mają tytuł licencjata. Natomiast pielęgniarki i położne po ukończeniu studiów II stopnia, a więc z tytułem magistra, mogą ordynować leki samodzielnie, w tym dla siebie i rodziny. Pojawia się więc pytanie, czy w oczach Ministra Zdrowia magister farmacji znaczy mniej niż magister pielęgniarstwa?” – pyta farmaceutka.

Zatem A. Uszko wnosi o dodanie do ustawy o zawodzie farmaceuty art 83 pkt 9 litery d) o brzmieniu: po ust. 4a dodaje się ust. 4b: Farmaceuta może wystawić receptę, o której mowa w art 95b ust. 3 Prawo farmaceutyczne na zasadach określonych dla recept farmaceutycznych w art 96 ust. 4 pkt 1–5.

Źródło: IK/petycjeonline.com

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA