Kilka dni temu do Sejmu został skierowany projekt ustawy o zawodzie farmaceuty. Na ten akt prawny środowisko aptekarskie czeka już od kilkunastu lat. Przez ostatnie kilka miesięcy trwały konsultacje publiczne i prace nad obecnym brzmieniem projektu. Pod koniec 2019 roku pojawiły się w nim jednak zapisy, które zaskoczyły nawet Naczelną Izbę Aptekarską. A chodzi o Farmaceutyczne Egzaminy Weryfikacyjne (FEW), które na wzór Lekarskich Egzaminów Weryfikacyjnych, mieliby zaliczać farmaceuci spoza UE zainteresowani pracą w naszym kraju. Zapisy te wywołały kontrowersje w środowisku, które obawia się napływu farmaceutów z Ukrainy.
Prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej – Elżbieta Piotrowska-Rutkowska – zapowiedziała już, że samorząd będzie zgłaszał zastrzeżenia do zapisów o FEW, kiedy projekt trafi na sejmową Komisję Zdrowia. Zaniepokojone nimi jest też środowisko akademickie – do tej pory mające monopol na uznawanie kwalifikacji farmaceutów spoza UE (czytaj również: NIA zaniepokojona Farmaceutycznym Egzaminem Weryfikacyjnym).
– Naszym zdaniem ta poprawka została wprowadzona przez Ministerstwo w czasie, gdy resort pracował nad podobnym poprawkami do ustawy o zawodzie lekarza. Jestem ciekawa jak odniesie się do tego Ministerstwo. Uważam, że tego typu egzamin weryfikacyjny nie powinien dotyczyć zawodu farmaceuty. Środowisko akademickie też jest zaniepokojone tymi zmianami i podejmiemy współpracę w tym zakresie, aby nie wprowadzać nowej formy uznawania kwalifikacji zawodowych i jedyną nadal była nostryfikacja – mówiła Elżbieta Piotrowska-Rutkowska.
Samorząd Aptekarski jednocześnie uspokaja, że nie należy się obawiać nagłego napływu farmaceutów ze wschodu. Przez ostatnie 4 lata tylko 28 osób spoza UE przystąpiło do procedury pozwalającej wykonywać zawód farmaceuty na terenie Polski.
Petycja w sprawie FEW
Zapewnienia przedstawicieli Naczelnej Izby Aptekarskiej nie przekonują jednak grupy młodych farmaceutów, którzy stworzyli petycję w sprawie FEW. Wyrażają w niej stanowczy sprzeciw wobec zamiaru wprowadzenia Farmaceutycznych Egzaminów Weryfikacyjnych i apelują do Ministerstwa Zdrowia o usunięcie ich z projektu ustawy o zawodzie farmaceuty.
– Naszym zdaniem, wprowadzenie FEW odbije się negatywnie na pacjentach, którzy będą obsługiwani przez osoby o niższych kwalifikacjach. Sprowadzenie farmaceutów spoza UE, gdzie standardy często są niższe, metody leczenia nieeuropejskie, a dyplom uzyskuje się niekiedy poprzez zapłacenie odpowiedniej ilości pieniędzy, może spowodować zagrożenie zdrowia, a nawet życia pacjentów. Dodatkowo, słaba znajomość języka polskiego, który jest językiem trudnym, może przyczynić się do niezrozumienia pacjenta, które powinno być perfekcyjne jeśli chodzi o sprawy zdrowia – piszą autorzy petycji.
Ich zdaniem napływ dużej liczby farmaceutów ze wschodu z przyczyni się do obniżenia prestiżu zawodu i spowoduje jeszcze większą jego degradację i ucieczkę polskich specjalistów. Wskazują, że w zawodach związanych z ochroną zdrowia obserwuje się systematyczny spadek liczebności personelu. Kryzys ten jest wielkim problemem, a pogłębia go fakt, że młodzi absolwenci kierunków medycznych, w tym wiele farmaceutów, wyjeżdżają za granicę do Europy zachodniej (czytaj również: Gdzie najczęściej emigrują polscy farmaceuci? NIA publikuje dane…).
– Rozwiązaniem jest nie tylko zmiana płac. Młodzi (oraz coraz częściej starsi i doświadczeni) farmaceuci żegnają się z zawodem głównie poprzez brak perspektyw rozwoju, zerowy prestiż, oraz sprowadzenie do roli sprzedawcy. Naszą receptą farmaceutyczną na brak farmaceutów jest zatrzymanie polskich specjalistów, oferując im możliwości wykazania swojej wiedzy i odejście od modelu urzędnika-kasjera. Gwarantujemy natomiast, że zagraniczni farmaceuci w warunkach polskich szybko się wypalą i zniechęcą – czytamy w uzasadnieniu petycji.
Jej autorzy zapowiadają, że jeśli petycja nie odniesie skutku, będą szukać innych rozwiązań tego problemu. W ciągu jednego dnia podpisało się pod nią ponad 300 osób.










