Kilka dni temu informowaliśmy o tym, że dwie z okręgowych izb aptekarskich umieściły na swoich stronach apele do farmaceutów szpitalnych o udział w proteście, który ma odbyć się 11 września w Warszawie. Po naszej publikacji podobną informację zamieściło jeszcze kilka innych izb. Wśród nich znalazła się też Gdańska Okręgowa Izba Aptekarska, która opublikowała pismo, jakie do prezesów okręgowych izb aptekarskich wystosowała prezes NRA – Elżbieta Piotrowska-Rutkowska. Pismo datowane na 13 sierpnia (czytaj więcej: Farmaceuci szpitalni będą protestować pod Sejmem. Trwa mobilizacja…).
W piśmie tym prezes NRA informuje o dacie i godzinie planowanej demonstracji, wskazując aby do 24 sierpnia przesłać do NIA listę osób, które deklarują fizyczny udział w proteście. Tymczasem niektóre okręgowe izby aptekarskie informację o tym zamieściły dopiero 25 sierpnia…
– Podkreślenia wymaga, że komunikat do farmaceutów szpitalnych powinien być czytelny: zaangażowanie osobiste jest niezbędne dla zbudowania reprezentacji na proteście. Jeżeli farmaceuci szpitalni nie zdecydują się na wyjazd nasze środowisko nie będzie reprezentowane na demonstracji – pisze Elżbieta Piotrowska-Rutkowska.
W swoim liście apeluje też do prezesów okręgowych rad aptekarskich o rozważenie wspólnego wyjazdu na protest z poszczególnych izb. Sugeruje wynajęcie autobusu, wspólne umówienie wyjazdu lub porozumienie w tej sprawie z oddziałami izb lekarskich i pielęgniarskich (czytaj również: 11 września „Wielki protest pracowników ochrony zdrowia”. Aptekarze dołączają…).
– Wierzę, że dzięki Państwa zaangażowaniu uda nam się zebrać liczną reprezentację przedstawicieli farmaceutów szpitalnych w ww. proteście – kończy prezes NRA.
Potrzebna „solidna armia farmaceutów”
Podobny apel wystosował również prezes ORA w Częstochowie – Przemysław Orlikowski.
– W związku z tym, że w Komitecie Strajkowym reprezentuję Samorząd Zawodu Farmaceuty proszę Państwa o zaangażowanie i pomoc. W proteście będą brać udział głównie farmaceuci szpitalni, jeśli nie zmobilizujemy i nie zaangażujemy farmaceutów szpitalnych – nie będzie na demonstracji reprezentacji naszego zawodu. Dlatego proszę o zaproponowanie z każdej apteki szpitalnej, osób chętnych do działania i wyjazdu na protest pracowników ochrony zdrowia – pisze Orlikowski.
Wskazuje też, że jeżeli farmaceuci chcą jako środowisko być widoczni na proteście nie może ich być garstka, ale „solidna armia farmaceutów” (czytaj również: Przeźroczyści farmaceuci szpitalni? Po studiach zarobią tylko o 400 zł więcej niż technik…).
– Oczywiście zapraszam również farmaceutów z aptek ogólnodostępnych, techników farmaceutycznych i przyjaciół farmacji. Jeśli nie będzie farmaceuty szpitalnego, jego fizycznego zaangażowania w sprawę, nie będzie reprezentacji zawodu farmaceuty na proteście. Zapewniamy wszystkim chętnym uczestnikom protestu wsparcie w postaci: transportu, cateringu, zwrotu poniesionych kosztów – pisze prezes ORA w Częstochowie.
Źródło: ŁW/OIA w Gdańsku/OIA w Częstochowie










