Już dzisiaj sejmowa Komisja Zdrowia pochyli się nad poprawkami, jakie do ustawy o zawodzie farmaceuty wprowadzili senatorowie. W rezultacie w ostatnich dniach nasiliły się działania PR organizacji zrzeszających niektóre sieci apteczne, które popierają wprowadzone poprawki. Media częściej opisują też przypadki właścicieli aptek, którzy w konsekwencji „bezdusznych” decyzji inspekcji farmaceutycznej, tracą dorobek swojego życia (czytaj więcej: W przyszłym tygodniu rozstrzygną się losy ustawy o zawodzie farmaceuty).
Głos w mediach zabierają również farmaceuci, którzy popierają wprowadzone przez senat zmiany w ustawie o zawodzie farmaceuty. Najbardziej kontrowersyjne z nich „łagodzą” sankcje za naruszanie niezależności farmaceuty. Należy do nich dr n. farm. Justyna Kaźmierczak, właścicielka Czwartej Apteki Zdrowia (czytaj również: Walka o niezależność farmaceuty – o co w niej chodzi?).
W rozmowie z natemat.pl podkreśla, że farmaceuci wykonują zawód zaufania publicznego a ich misją jest pomoc pacjentowi bez względu na to, w której placówce aptecznej pracują.
– Ustawa o zawodzie farmaceuty jest potrzebna, długo na nią czekaliśmy – ale teraz, gdy jest ona już na finiszu, zamiast świętować, zupełnie niepotrzebnie toczymy kolejną batalię. Jako farmaceuta – ale też jako polski przedsiębiorca – apeluję o kompromis i powrót do pierwszej, rządowej wersji ustawy, która wszystkich nas nie dzieliła i nie stwarzała tylu okazji do nadinterpretacji prawa – mówi.
„Stąpamy po cienkim lodzie”
Tych właśnie zmian – umożliwiających zamknięcie apteki w przypadku naruszania niezależności farmaceuty – obawiają się przedsiębiorcy prowadzący duże podmioty apteczne. Ich zdaniem zapis ten może stanowić duże pole do nadużyć. Dlatego przekonali senatorów, by do ustawy przywrócić wcześniejszy zapis. Mówi on, że WIF może cofnąć zezwolenie wyłącznie w przypadku „uporczywego” naruszania niezależności farmaceuty (czytaj również: O konieczności zagwarantowania pełnej niezależności zawodowej farmaceutów).
– W tym momencie jako przedsiębiorcy stąpamy po cienkim lodzie. Jeśli chcemy podjąć jakąś decyzję, to nawet jeśli wydaje się ona zgodna z prawem, po kilka razy musimy się zastanowić, czy przypadkiem nie będzie kolejną okazją do wydania na nas wyroku – podkreśla Justyna Kaźmierczak w rozmowie z natemat.pl.
Apeluje ona o kompromis w sprawie ustawy i akceptację senackich poprawek. Chce też, aby skończyło się dzielenie aptek na sieciowe oraz indywidualne (czytaj również: Przedsiębiorcy proponują kompromis w kwestii niezależności farmaceuty).
– Apteki mają służyć pacjentom, mają służyć nam wszystkim, bez podziałów i ciągle toczącej się wojny o krzesła, stanowiska, lobbyingu zorganizowanej grupy aptekarskiej. Nie służy to nikomu, zwłaszcza pacjentowi – a o nim niestety wszyscy zapomnieli – stwierdza Justyna Kaźmierczak w natemat.pl.
Źródło: ŁW/natemat.pl










