REKLAMA
Magazyn mgr.farm

Farmaceuta: “Jak widzę niektóre recepty, to już zaczyna mi się robić gorąco”

9 lipca 2019 10:08

Jak donosi money.pl, obecnie na ministerialnej liście leków zagrożonych brakiem dostępności w Polsce jest 324 pozycji. Dla porównania w kwietniu było ich 288. Trudno o doraźne rozwiązanie tej patowej sytuacji, gdyż powoduje ją kilka czynników.

Farmaceuci, jako grupa zawodowa zostali objęci szybką ścieżką diagnostyczną dotyczącą testów na obecność koronawirusa (fot. Shutterstock)
Coraz częściej pacjenci w polskich aptekach słyszą, że z realizacją recepty będzie problem (fot. Shutterstock)

Coraz częściej pacjenci w polskich aptekach słyszą, że z realizacją recepty będzie problem (czytaj więcej: Brakuje ponad 500 leków. Farmaceuci alarmują, że sytuacja jest dramatyczna). By pomóc pacjentom, aptekarze sprowadzają leki nawet z innych miast. Łatwiej sobie z tym poradzić sieciom aptecznym. Tutaj pracownicy aptek mogą szukać konkretnego leku u kolegów w innych województwach.

Trzy powody braku leków

– Jak widzę niektóre recepty, to już zaczyna mi się robić gorąco. Wiem, że mogę nie pomóc. Coraz częściej odsyłamy pacjentów z niczym – usłyszał dziennikarz Money.pl w rozmowie z farmaceutami.

REKLAMA

Niestety często muszę mówić, że nie ma leku i ze względu na problemy z dostępnością w hurtowniach nie wiem, kiedy będzie. To trudna sytuacja. Nadal jest ogromny problem z Euthyroxem, pomimo zapewnień Ministra Zdrowia, że lek ten jest w hurtowniach i aptekach w wystarczających ilościach. Podobne permanentne braki dotyczą również leków stosowanych przy chorobie zakrzepowo-zatorowej, insuliny też są ostatnio trudno dostępne – mówi Krzysztof Góra, farmaceuta.

REKLAMA

Jak mówi Marcin Piskorski, prezes zarządu Związku Pracodawców Aptecznych PharmaNET, braki leków spowodowane są przez trzy główne czynniki. Wszystkie trzy wynikają z olbrzymiej presji na to, by płacić za nie jak najtaniej. Po pierwsze na listę refundacyjną trafiają leki najtańsze, dlatego polskie ceny są jednymi z najniższych w Europie. To sprawia, że grupy przestępcze wyprowadzają leki za granice. Po drugie to brak substancji czynnych do produkcji leków (czytaj więcej: W aptekach brakuje leków. Winni chińscy producenci?). Ona też wynika z presji cenowej. Po trzecie problemem jest ustawa refundacyjna w swojej części dotyczącej obcięcia marż na leki refundowane dla aptek i hurtowni. Aptekarzom zatem nie opłaca się zamrażać pieniędzy w drogich lekach, które czekają na pacjentów w aptece.

Nie ma łatwego rozwiązania

Ministerstwo Zdrowia nie udzieliło odpowiedzi portalowi money.pl na pytanie, jakie ma pomysły na rozwiązanie tej sytuacji. Przyszłość w czarnych barwach widzi Łukasz Waligórski z branżowego portalu MGR.FARM. Jego zdaniem nie ma doraźnych działań, które z dnia na dzień mogą przywrócić brakujące leki do aptek (czytaj również: Ministerstwo Zdrowia: Nie ma zagrożenia niedostępnością leku Euthyrox). Tym bardziej że przyczyn braków leków jest kilka, a najważniejszą jest ich nielegalny wywóz za granicę.

Problem w tym, że obecnie cierpimy na przewlekłe braki kadrowe w inspekcji farmaceutycznej. Innymi słowy, nie ma komu egzekwować nowych przepisów. Rząd powinien poważnie rozważyć zwiększenie obsady kadrowej we wszystkich wojewódzkich inspektoratach farmaceutycznych w Polsce i podnieść wynagrodzenia kontrolerów – przekonuje Łukasz Waligórski.

Pomysły na zastopowanie wywozu

Ponadto resort powinien rozważyć w szerszej perspektywie wprowadzenie mechanizmów sprawiających, że wywóz leków będzie nieopłacalny. – Trzeba podnieść ich ceny urzędowe, przy jednoczesnym zachowaniu cen po refundacji, płaconych przez pacjentów. Części leków brakuje też, ponieważ reglamentowane są przez producentów i hurtownie. Dochodzi wręcz do sytuacji, gdy przedstawiciele producentów odmawiają aptekom uczestnictwa w programach umożliwiających dostęp do leków, ale dopuszczają do nich apteki konkurencyjne – tłumaczy ekspert.

REKLAMA

Tą sprawą zajął się niedawno UOKiK (czytaj więcej: Bayer i Boehringer Ingelheim pod lupą UOKiK. Chodzi o Xarelto i Pradaxę…). Wziął pod lupę praktyki firm Bayer (lek Xarelto) i Boerhinger Ingelheim (Pradaxa). Niestety tego typu praktyki nadal występują, m.in. dlatego, że Ministerstwo Zdrowia i GIF zbyt tolerancyjnie do nich podchodziły.

Źródło: IK/money.pl

REKLAMA
REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

3 komentarze Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

myślę, ze mimo wszystko bardziej gorąco robi się pacjentom, którzy przemieszczają pół miasta w poszukiwaniu brakującego leku
Staramy sie pomóc pacjentom i sprawdzamy gdzie mogą trafić ale i tak muszą swoje przejść.
Gorąco mało powiedziane. Dobrze jak lek jest jeszcze gdzieś na stanie w mieście. Pacjenci są zdezorientowani i nie wiedzą co mają zrobić

Szanowni Państwo,

Farmacja.net sp. z o. o. przetwarza Twoje dane osobowe zbierane w Internecie, w tym informacje zapisywane w plikach cookies, w celu personalizacji treści oraz reklamy, udostępniania funkcji mediów społecznościowych oraz analizowania ruchu w Internecie.

Kliknij “Zatwierdź i przejdź do serwisu”, aby wyrazić zgodę na korzystanie z technologii takich jak cookies i na przetwarzanie przez farmacja.net sp. z o .o. , Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych zbieranych w Internecie, takich jak adresy IP i identyfikatory plików cookie, w celach marketingowych (w tym do zautomatyzowanego dopasowania reklam do Twoich zainteresowań i mierzenia ich skuteczności) i pozostałych, szczegółowo opisanych w ustawieniach zaawansowanych.

Zgoda jest dobrowolna i możesz ją w dowolnym momencie wycofać w ustawieniach zaawansowanych.

Ponadto masz prawo żądania dostępu, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych. W polityce prywatności znajdziesz informacje jak zakomunikować nam Twoją wolę skorzystania z tych praw.

Szczegółowe informacje na temat przetwarzania Twoich danych znajdują się w polityce prywatności.

Instalowanie cookies itp. na Twoich urządzeniach i dostęp do tych plików.

Na naszych stronach internetowych używamy technologii, takich jak pliki cookie i podobne służących do zbierania i przetwarzania danych eksploatacyjnych w celu personalizowania udostępnianych treści i reklam oraza analizowania ruchu na naszych stronach. Te pliki cookie pomagają poprawić jakość treści reklamowych na stronach. Dzięki tym technologiom możemy zapiewnić Ci lepszą obsługę poprzez serwowanie reklam lepiej dopasowanych do Twoich preferencji.

Nasi zaufani partnerzy to:

Facebook Ireland Limited – prowadzenie kampani remarektingowych i mierzenie ich efektywności – Irlandia (EOG)

Google Ireland Limited (Google Adwords, DoubleClick Ad Exchange, DoubleClick for Publishers Small Business) – zarządzanie kampaniami reklamowymi, ich analiza i pomiary ruchu na stronach Serwisu – Irlandia (EOG)

Google Incorporated (Google Analytics, Google Cloud Platform, GSuit, Google Optimize, Google Tag Manager, Google Data Studio) – obsługa kampanii reklamowych, analizowanie ruchu na stronach Serwisu i obsługa poczty firmowej, analiza sposobu korzystania z Serwisu przez Użytkownika – USA (poza EOG)

Comvision sp. z o. o. – wysyłanie informacji marketingowych dotyczących Serwisu – Polska (EOG)

Benhauer sp. z o.o. – prowadzenie kampanii remarketingowych i mierzenie ich efektywności, e-mail Marketing – Polska (EOG)

LiveChat, Inc. – usługa Pharm:assistant

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu mgr.farm jest możliwy dla osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Ustawienia zaawansowane Wstecz