REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
czw. 12 września 2019, 12:34

Farmaceutka pomyliła dawki Baclofenu. Nie naprawiła swojego błędu…

Okręgowy Sąd Aptekarski w Warszawie nałożył karę upomnienia na farmaceutkę, która po tym jak wydała pacjentowi złą dawkę leku, nie naprawiła swojego błędu. Pomyłkę wykrył podczas kontroli Mazowiecki Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny, który zgłosił sprawę do Okręgowego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej.

Naczelny Sąd Aptekarski złagodził karę dla farmaceutki (fot. Shutterstock)
Farmaceutka przyznała się, że pomyliła dawki leku i nie podjęła skutecznych działań mających na celu jego wymianę (fot. Shutterstock)

Mazowiecki WIF przeprowadził w jednej z aptek kontrolę doraźną, w związku ze skargą pacjentki. Miała ona otrzymać w aptece wyższą dawkę leku Baclofen niż zaordynował lekarz. Podczas kontroli potwierdzono nieprawidłowe wydanie leku. Kierowniczka, a zarazem właścicielka apteki przyznała się do pomyłki i złożyła też wyjaśnienia w tej sprawie. Farmaceutka pomyliła dawki leku.

REKLAMA

Mazowiecki Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny skierował w tej sprawie pismo do Okręgowego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej (OROZ). Załączył też do niego protokół z kontroli przeprowadzonej w aptece. WIF wystąpił o „rozważenie możliwości wszczęcia postępowania w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej”.

OROZ po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego skierował do Okręgowego Sądu Aptekarskiego wniosek o ukaranie kierowniczki apteki. Postawione jej zarzuty dotyczyły niedopełnienia obowiązków zawodowych polegającego na popełnieniu pomyłki merytorycznej, która nie została niezwłocznie naprawiona dla zapobieżenia jej skutkom.

Niewątpliwa wina, niejednogłośny wyrok

W trakcie postępowania potwierdzono, że farmaceutka realizując receptę wystawioną przez lekarza Nocnej Pomocy Lekarskiej, popełniła błąd. Wydała pacjentce lek Baclofen w dawce 25 mg, podczas gdy na recepcie znajdował się lek Baclofen w dawce 10 mg. Sąd uznał farmaceutkę winną stawianych jej zarzutów (czytaj również: Farmaceuta pomylił lek. Sąd ukarał go za opieszałość w naprawie błędu…).

– Wynika to przede wszystkim z wyjaśnień samej Obwinionej, która od początku konsekwentnie przyznawała, że popełniła pomyłkę przy wydawaniu leku i nie podjęła skutecznych działań mających na celu wymianę leku. Na swoją obronę Obwiniona zeznała, że nigdy wcześniej nie miała takiej sytuacji oraz że jest cenionym merytorycznie farmaceutą w swojej lokalnej społeczności – czytamy w uzasadnieniu wyroku OSA.

REKLAMA
REKLAMA

Sąd badając sprawę niejednogłośnie przychylił się do wniosku Rzecznika o ukaranie farmaceutyki karą upomnienia (czytaj również: Kara ma dyscyplinować. Tu nie chodzi o odwet!)

– Przy wymierzaniu kary Sąd wziął po uwagę także cele prewencji, które winna spełniać kara. Zdaniem Sądu orzeczona kara ma zapobiec w przyszłości czynom Obwinionej, ponadto ukształtuje wyobraźnię o konieczności przestrzegania norm etyki zawodowej, jakie obowiązują przedstawiciela zawodu zaufania publicznego; w tym konkretnym przypadku aptekarza, który jednocześnie jest kierownikiem i właścicielem apteki, co dodatkowo nakłada zwiększone wymogi co do sposobu realizacji zasad etyki i deontologii zawodu, a także nieuchronność kary – uzasadnił Okręgowy Sąd Aptekarski (czytaj również: Techniczka pomyliła leki. Sąd Aptekarski ukarał kierowniczkę apteki…).

Sygn. akt OSA.25/18

Oprac.: ŁW
©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA